Paweł Adamowicz
Pożegnanie

Pożegnanie Pawła Adamowicza

Rozwiń
Paweł Adamowicz
Zwiń

Pożegnanie Pawła Adamowicza

Służba publiczna, ukochane miasto i drugi człowiek - te wartości były dla niego najważniejsze. Paweł Adamowicz był człowiekiem niezwykle aktywnym, zawsze życzliwym i zawsze blisko ludzi.

I znów wiosna w Porcie Zimowym

I znów wiosna w Porcie Zimowym

Szymon Spandowski

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

I znów wiosna w Porcie Zimowym
Na pierwszy rzut oka niewiele się tu dzieje. W basenie portowym stoją barki i z daleka widać, jak rdza zżera stare żelastwo. Ta senność jest jednak tylko pozorna.
I znów wiosna w Porcie Zimowym

Na pierwszy rzut oka niewiele się tu dzieje. W basenie portowym stoją barki i z daleka widać, jak rdza zżera stare żelastwo. Ta senność jest jednak tylko pozorna.


z faszyną, która dziś także służy do budowy ostróg regulacyjnych / Fot. Nadesłana">Kiedyś, gdy Wisła była jednym z najbardziej ruchliwych szlaków komunikacyjnych w Polsce, w Toruniu były trzy tętniące życiem porty. Dziś statki płynące królową polskich rzek należą do rzadkości. Podobnie z przystaniami. Główny port Torunia, który znajdował się w miejscu dzisiejszego bulwaru, przestał istnieć. W Porcie Drzewnym dawniej królowały żaglówki, dziś to miejsce kojarzy się raczej z ogrzewaniem geotermalnym.


Z toruńskich przystani funkcjonuje już tylko Port Zimowy.

Został wybudowany w latach 80. XIX wieku, jako miejsce zimowego postoju dla cumujących w Toruniu statków. Poza tym został też przystosowany do obsługi pływających po rzece jednostek. Do dziś zachowały się jeszcze fragmenty rampy służącej do załadunku węgla na parowce. Teraz wydaje się być miejscem, w którym niewiele się dzieje, tymczasem dzieje się i to dużo. Eksploatacją portu zajmuje się toruńskie Gospodarstwo Pomocnicze Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Gospodarstwo odpowiada za odcinek Wisły od Włocławka do jej ujścia oraz rzekami i kanałami, które na tym obszarze znajdują się w okolicy Wisły, głównym „pozawiślanym” obszarem ich działalności jest Kanał Elbląski.


Pracownicy Gospodarstwa prowadzą na tym terenie roboty regulacyjne, opiekują się elektrowniami wodnymi Skarbu Państwa w Bydgoszczy i Mylofie (kolejna jest budowana pod Malborkiem), odpowiadają za transport rzeczny od Płocka do Gdańska.


W głębi u góry widać „Katarzynkę” / Fot. Szymon Spandowski">- W Płocku działa bardzo prężna stocznia rzeczna - mówi Waldemar Skowroński, kierownik Gospodarstwa Pomocniczego w Toruniu. - Barki, które tam budują, sprzedawane są głównie do Holandii i docierają tam morzem. Wspólnie z jedną firmą z Płocka transportujemy te barki naszymi holownikami do Gdańska.


Port Zimowy służy jako miejsce postoju holowników i barek należących do RZGW, odbywają się tu też przeglądy i remonty pływających po rzece statków.


- Każda jednostka pływająca musi, podobnie jak samochód, przejść co jakiś czas przegląd techniczny. Takie przeglądy odbywają się właśnie u nas - mówi Waldemar Skowroński. - Wszystkie statki są wtedy wyciągane z wody.


Po wojnie Port Zimowy został znacznie rozbudowany. Wzbogacił się między innymi o pochylnię, która składa się z pięciu podnośników. Każdy może unieść 75 ton. W sumie więc, w Porcie Zimowym mogą być obsługiwane jednostki ważące do 375 ton o długości do 50 metrów. Poza transportem i remontami statków, Gospodarstwo Pomocnicze zajmuje się też utrzymaniem koryta Wisły. Jego pracownicy wystawiają znaki nawigacyjne, trałują, mierzą głębokość rzeki, konserwują także ostrogi regulacyjne.


- Bardzo intensywne roboty regulacyjne były prowadzone do końca lat 70. XX wieku, potem wszystko zaczęło upadać - opowiada Waldemar Skowroński. - Dziś prowadzi się je tylko w najbardziej newralgicznych miejscach, by zapewnić przejście lodołamaczom.


Mimo wszystko ruch na Wiśle zaczyna się ożywiać. Dwie duże stocznie w Płocku i Sandomierzu wyrobiły już sobie markę na Zachodzie. Być może budowane przez nich jednostki zainteresują przewoźników w Polsce, a na Wiśle znów pojawią się barki.Rzeka nie jest w najlepszym stanie, ale jakość polskich dróg i torów, też bardzo odbiegają od norm europejskich. A transport rzeczny od kołowego jest tańszy i znacznie bardziej ekologiczny.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo