Klin pod torami

Waldemar Piórkowski
Waldemar Piórkowski
W ostatni wtorek kolejny raz w tym roku pod wiaduktem na placu Armii Krajowej w Toruniu utknęła ciężarówka i zablokowała ruch. Czy ktoś ma pomysł, aby temu skutecznie zapobiegać?

W ostatni wtorek kolejny raz w tym roku pod wiaduktem na placu Armii Krajowej w Toruniu utknęła ciężarówka i zablokowała ruch. Czy ktoś ma pomysł, aby temu skutecznie zapobiegać?

<!** Image 2 align=none alt="Image 174436" sub="Ciężarówka zablokowana na placu Armii Krajowej - to ostatnio częsty widok w tym newralgicznym miejscu Torunia / Fot. Adam Zakrzewski">Na szczęście we wtorek kierowca był szybki i nie czekając na przyjazd służb ratowniczych sam znalazł sposób na wyjście z tej sytuacji - spuścił powietrze w oponach kół i dzięki temu, po pół godzinie blokady, ciężarówce „o własnych siłach” udało się wyjechać spod wiaduktu.

Mimo to korek utworzył się od razu aż do skrzyżowania ulicy Przy Kaszowniku.

<!** reklama>* * *

Z danych Miejskiego Zarządu Dróg w Toruniu wynika, że był to dziewiąty w tym roku przypadek blokady pod tym feralnym wiaduktem. Naszym zdaniem było ich więcej, ale i tak dane, którymi dysponuje MZD, wskazują, że jest to newralgiczne miejsce w Toruniu. I nie ulega wątpliwości, iż trzeba coś z tym zrobić. Tylko co?

Wydaje się, że MZD ma wiele racji w tłumaczeniach, iż wiadukt jest dobrze oznakowany. Kierowcy są wielokrotnie ostrzegani o tym, jakie pojazdy mogą pod nim przejechać, a dla których jest za niski.

- Na odcinku od mostu do wiaduktu jest osiem znaków ostrzegawczych, w tym dwa świetlne - wylicza Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg w Toruniu. - Na moście zamontowany jest znak informujący o ograniczeniu wysokości pojazdów do 3,2 m, za mostem kolejny znak zakazujący jazdy na wprost autom powyżej 3,2 metra. Na bramownicy znajdują się żółte pulsujące światła i płyty, które uderzają w naczepę pojazdu ponadgabarytowego. Na bramownicy i wysięgniku przed samym wiaduktem znajdują się diodowe znaki świetlne, które wzbudza czujnik wysokości, dodatkowo ten sam czujnik uruchamia znak informujący kierowcę o konieczności zawrócenia przed wiaduktem kolejowym. Przed nim zapalają się również czerwone światła zamontowane po tym, jak zaklinowała się tam ciężarówka przewożącą soki dla dzieci. Wielokrotnie pytaliśmy policję, jak tłumaczą się ci kierowcy, którzy blokują swe pojazdy w tym miejscu. Tłumaczą się, że myśleli, iż się zmieszczą.

* * *

Postanowiliśmy to sprawdzić. Skontaktowaliśmy się za pomocą CB-radia z kilkoma kierowcami przemierzającymi akurat toruński most. Usłyszeliśmy nieco inną interpretację.

Po pierwsze, nie wszyscy, szczególnie ci mniej doświadczeni kierowcy, znają dokładnie wysokość swoich aut.

Po drugie, sygnały świetlne wzbudzane czujnikami nie są - w ich opinii - na tyle czytelne, aby kierowcy musieli je odbierać jednoznacznie, iż odnoszą się właśnie do ich aut. Te istniejące mogą być traktowane jako ogólne ostrzeżenie przed niskim wiaduktem.

Poza tym sygnały świetle pojawiają się według nich zbyt późno. Na samym placu nie ma już możliwości manewru, nawet gdy ktoś zda sobie sprawę, że ma za wysoki pojazd. Wtedy właśnie jadą prosto z nadzieją, że może jakoś się uda.

- Niech pojawią się wcześniej, na przykład w połowie mostu - sugerują kierowcy. - I niech jasno informują, że to właśnie ten pojazd przekroczył wysokość i nie wolno mu wjeżdżać pod wiadukt.

* * *

Jak nas poinformował Andrzej Glonek, szef toruńskiego MZD, projekt kolejnej sygnalizacji ostrzegawczej jest obecnie przygotowywany. Ma ona być powiązana również z elektronicznymi czujnikami wysokości i informować o jej przekroczeniu. I co najważniejsze, ma się znaleźć znacznie wcześniej niż już istniejące ostrzeżenia, aby pozwalała kierowcom skręcić na poligonową obwodnicę.

Szczegóły tego pomysłu mają być znane w najbliższym czasie.

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Podgórzak
Chodzi o to,że Tiry mają zniknąć z ul.Poznańskiej,jest dla nich droga tzw.Poligonówka i ul.Andersa.
w
warro
Zrealizować to co od lat kilkudziesięciu jest zaplanowane czyli przeprowadzić wreszcie remont po którym tz.tiry będą mogły swobodnie się mieścić pod wiaduktem.
D
Domel
miedzy mostem a wiaduktem zamontowac szlaban, ktory uniemozliwi przejazd ponadgabarytowego pojazdu...
m
mmx
Pozegnac sie z dyr.MZD ze wzgledu na nieudolnosc. Drugie - zamontowac trwala brame, o wymiarach takich jak wiadukt. Lepiej, zeby ktos w nia uderzyl, niz w wiadukt. Po trzecie, konsekwentnie karac tych, ktorzy przywala w wiadukt (przypominam, ze policja odstapila od wymierzenia kary dla kierowcy, z ktorego naczepy posypaly sie bodajze butle z woda, argumentujac, ze nie doszlo do zagrozenia w ruchu drogowym).
R
Radykał
Dopóki po naszych drogach będą jeździć kierowcy-bezmózgowcy bez wyobraźni czyli na poziomie pantofelka to niestety będą wypadki a pod wiaduktem będą się klinować ciężarówki.Niestety na totalny debilizm lekarstwa jeszcze nie wymyślono.A szkoda!.
Dodaj ogłoszenie