Korespondencja czeka, ale kluczy brak

Małgorzata Rutkowska
We Włocławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej pojawił się problem z kluczami do skrzynek pocztowych

PROBLEM:

- W blokach przy ulicy Królewieckiej, gdzie mieszkam, wymieniano skrzynki pocztowe - mówi nasz Czytelnik. - Od tego czasu minął prawie tydzień, a my nadal nie mamy do nich kluczy. Problem polega na tym, że czekam na ważny list. Jakaś korespondencja leży w mojej skrzynce ale nie mogę jej wyjąć, bo nie mam klucza, żeby otworzyć skrytkę.

WYJAŚNIENIE:

<!** reklama>- Sprawdzę tę sprawę. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, problem zostanie bezzwłocznie usunięty, a klucze wydane - mówi Mirosław Urbański, prezes zarządu Włocławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Być może w czasie kiedy były one roznoszone, Czytelnika nie było w domu. Niemniej jednak zlecę sprawdzenie wszystkich budynków przy ul. Królewieckiej i ustalimy, czy klucze zostały rozdane. Jeżeli nie, pracownicy jeszcze raz odwiedzą mieszkańców, którzy nie mają dostępu do skrzynek. Jeżeli nie zastaną mieszkańców w domu, klucze czekać będą w budynku administracji przy Olszowej 11a. Administracja czynna jest od 7 do 15, można zadzwonić i umówić się na ich odbiór.

PROBLEM:

- Grób moich bliskich jest usytuowany na włocławskim cmentarzu obok przenośnych toalet - mówi Czytelniczka. - Za każdym razem, kiedy jestem na cmentarzu, są one otwarte. Wygląda to okropnie, pomijając już nieprzyjemny zapach. Uważam, że toalety powinny być oddzielone od reszty cmentarza chociażby jakimś płotem. Kontaktowałam się z Zielenią Miejską, ale powiedziano mi, że ta sprawa należy do Urzędu Miasta. Tam również nie dostałam żadnej odpowiedzi.

WYJAŚNIENIE:

- Tego typu sygnały do mnie nie dotarły - mówi Marian Kolczyński, prezes Zieleni Miejskiej. - Zbadam jednak ten problem i jeśli zajdzie taka konieczność, rozważymy, jakie działania należy podjąć. Sprawę przekażę również do Urzędu Miasta.

PROBLEM:

- Listonosz przyniósł do naszej firmy list polecony - mówi Czytelnik. - Spojrzałem na korespondencję i nazwa firmy się zgadzała, podpisałem więc odbiór dokumentu. Po otwarciu okazało się, że nie zgadza się adres. List wysłany był do innej firmy, która kiedyś istniała we Włocławku i nosiła taką samą nazwę jak nasza. Co powinienem zrobić z korespondencją? Czy będę ponosił jakieś konsekwencje za jej odebranie?

WYJAŚNIENIE:

- Czytelnik może bez obaw zwrócić korespondencje w oddziale pocztowym, z którego ją otrzymał - mówi Joanna Karpacz z działu marketingu Poczty Polskiej. - Zwrot takiego listu, nawet otwartego nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami.

Pogotowie reporterskie „Nowości” czynne we Włocławku przy ul. Zielony Rynek 5 od poniedziałku do piątku w godz. 12-15, tel. (054) 231-26-76, 231-18-98.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie