Kosztowna zabawa w drwala

Ewelina Piotrowska
Udostępnij:
Nawet kilka tysięcy złotych może kosztować wycięcie czy przesadzenie jednego drzewa z prywatnej działki. Włocławianie są przerażeni kosztami.

Nawet kilka tysięcy złotych może kosztować wycięcie czy przesadzenie jednego drzewa z prywatnej działki. Włocławianie są przerażeni kosztami.

- Na naszej działce poza Włocławkiem wyrosły brzozy, my ich tam nie posadziliśmy, ale nikt nie zainteresował się tym, żeby je wyciąć - mówi pan Tomasz, mieszkaniec Południa. - Dopiero teraz, po kilkunastu latach zaczęły nam przeszkadzać. Drzew jest sporo, byłoby z nich opału na dwa sezony, a teren moglibyśmy zagospodarować, tyle że z tego co wiem, trudno jest uzyskać zgodę na wycinkę.

<!** reklama>O pozwolenie na wycięcie czy przesadzenie drzewa lub krzewu z prywatnego terenu trzeba wnioskować do wydziałów środowiska w urzędach gmin, pod które podlegają poszczególne działki. Pozwolenie nie jest wymagane w przypadku drzew owocowych lub tych, które mają mniej niż 10 lat. W pozostałych przypadkach niezbędna jest zgoda gminy, na którą czeka się około dwóch tygodni.

- Stawki są uzależnione, między innymi, od gatunku drzewa i obwodu pnia mierzonego na wysokości 1,3 metra - wyjaśnia Halina Margiel-Migdał, naczelnik wydziału środowiska w Starostwie Powiatowym we Włocławku. - I tak na przykład, przy wycince klonu, topoli czy olchy trzeba zapłacić po 12,50 zł za każdy centymetr obwodu. Droższe są drzewa wolno przyrastające jak dąb, buk, jodła, tulipanowiec, miłorząb czy magnolia. Tu za każdy centymetr w obwodzie trzeba zapłacić po 312,22 zł. Natomiast jeśli drzewo zagraża danej nieruchomości i może spowodować katastrofę budowlaną, na przykład korzenie zbyt mocno się rozrosły i gdzieś wybijają lub korona jest zbyt duża, wówczas takie przypadki są zwolnione z opłaty, lecz nadal musi być wyrażona zgoda na wycinkę.

Zdaniem włocławian, kwoty są zbyt wysokie.

- Szczerze mówiąc, wyciąłbym sam te drzewa, nie oglądając się na żadne zgody, gorzej jak doniesie na mnie któryś z sąsiadów - komentuje pan Tomasz. - Skąd brać pieniądze na coś takiego?

Ryzykować nie warto. Usunięcie drzewa bez zgody gminy jest zagrożone karą w wysokości trzykrotnej stawki, która byłaby ustalona przy legalnej wycince. Jeśli ustalenie obwodu drzewa jest niemożliwe z powodu braku kłody, wówczas wyliczenia prowadzi się chociażby w oparciu o fotografie, także sąsiadów, a kara wzrasta dodatkowo o 50 procent.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie