[oceny trenerów] Sparta/Unifreeze w półfinale PP

Redakcja
Po słabym meczu brodniczanie pokonali LTP Lubanie 3:2 i awansowali do dalszej fazy pucharu Polski na szczeblu okręgowym.

Po słabym meczu brodniczanie pokonali LTP Lubanie 3:2 i awansowali do dalszej fazy pucharu Polski na szczeblu okręgowym.

Sparta/Unifreeze - LTP Lubanie 3:2 (1:1). 1:0 Rupiński 2, 1:1 Lisota 7, 1:2 Lisota 48, 2:2 Szpręglewski 54, 3:2 Kozłowski 75.

Sparta/Unifreeze: Felde (żk) - Pesta, Lamka, Gołowatienko, Kwiatkowski (52. Magalski) - Brzóska (46. Klonowski), Rupiński, Kozłowski - Szpręglewski, Kovaliov (75. Ratkowski), Ciechowski (46. Bała).

LTP: Laskowski - Kmieć, Kranc Ł., Cieślak, Olszewski - Bobrowski, Malczak (żk), Piekarski, Stefaniak - Lisota, Zapiec.

Spotkanie stało na przeciętnym poziomie. Kibice, którzy ze względu na porę, zostali w domach, nie mają czego żałować.

<!** multimedia align="" id="/multimedia/image/501_0_f756d26dcf423a75750fc7b287747ead/play" width="420" height="315" title="Strzelecka%20rozgrzewka%20LTP...">Pierwsze minuty zapowiadały duże emocje. Gospodarze już w drugiej minucie wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu ze strony w pole karne obrońcy LTP wybili piłkę na przedpole, gdzie czekał Marcin Rupiński. Brodniczanin przymierzył i pokonał Piotra Laskowskiego.

Na odpowiedź gości nie trzeba było czekać. W 7. minucie Kwiatkowski dostał piłkę za kołnierz, do której dopadł Lisota. Błąd kolegi próbował naprawić Gołowatienko, który przegrał w pojedynki biegowym. Lisota strzałem na krótki róg pokonał Iwana Felde. Golkiper z Brodnicy bez szans na udaną interwencję sparował piłkę do własnej siatki.

W 9. minucie po stałym fragmencie gry dośrodkował Rupiński. Gołowatienko uderzył główką, ale bardzo niecelnie. Cztery minuty później W analogicznej sytuacji Ukrainiec spudłował, tym razem nogą.

To, co wyprawiała obrona pod brodnicką bramką, wołało o pomstę do nieba. Nie licząc Lamki, to pozostali sami stwarzali największe zagrożenie. Bezsensowne straty Kwiatkowskiego, czy podania do rywala autorstwa Pesty wywoływały tylko gromki śmiech publiczności. Obrazu ich gry nie ratuje kilka udanych zagrań w ofensywie. Po takim występie nadszarpnęli zaufanie trenera i raczej długo nie wybiegną w pierwszej jedenastce.

W 19 minucie Szpręglewski po indywidualnej akcji skrzydłem dość szczęśliwie utrzymał się przy piłce, zagrał w pole karne, gdzie niezdarnie interweniowali obrońcy LTP. Piłka trafiła do Ciechowskiego, który wyłuskał piłkę i strzelił po długim słupku. Niecelnie.

W odpowiedzi piękną kontrę przeprowadzili goście. Stefaniak wpadł w pole karne i strzałem po krótkim słupku próbował pokonać bramkarza. Na szczęście, Iwo był na posterunku, naprawiając po raz kolejny błąd kolegów.

W 29. minucie z jak najgorszej strony pokazał się Kovaliov. Wdał się w niepotrzebne kiwki, zamiast podawać do niepilnowanych Kozłowskiego i Szpręglewskiego. Kibice na własne oczy mogli zobaczyć, że działacze nie mylą się co do tego piłkarza. Widać nieprzepracowany okres przygotowawczy.

Dwie minuty później po faulu na Rupińskim do piłki podszedł sam poszkodowany. Bezpośrednim uderzeniem z 20 metrów chciał posłać piłkę do bramki, ale ta odbiła się po drodze od muru. Z błyskawiczną odpowiedzią wyszli goście. Nie można napisać po przejęciu piłki, bo podaniem do rywali popisał się Pesta. Piłka chodziła jak po sznurku od Zapieca, Stefaniaka, Lisoty do Bobrowskiego. Na szczęście akcję przerwał Pesta, który wrócił i naprawił swój błąd.

W 35. minucie po rzucie rożnym w wykonaniu Rupińskiego Lamka zgrał głową do Gołowatienki, który po raz kolejny fatalnie spudłował.

Dwie minuty później z rzutu wolnego groźnie uderzył Zapiec, ale piłkę odbił Felde, a Rupiński wyjaśnił sytuację.

Na pięć minut przed zejściem do szatni z rzutu rożnego Kozłowski dorzucił w pole karne. Piłka na wysokości biodra uderzyła w Brzóskę. Ciut wyżej albo niżej i brodniczanin załadowałby bramkę z najbliższej odległości.

Przy stanie 1:1 piłkarze zeszli do szatni.

<!** reklama>Trener Dariusz Kołacki na tym etapie zmienił Ciechowskiego i Brzóskę, chociaż błagało się o zdjęcie obu bocznych obrońców. Na efekty pozostawienia ich na boisku nie trzeba było długo czekać. Po rajdzie lewą stroną Stefaniak znalazł Lisotę, który uderzeniem głową drugi raz wpisał się na listę strzelców.

W nagrodę za boiskową postawę Kwiatkowski zszedł z boiska, a zastąpił go pewniejszy Magalski.

W 54. minucie zakotłowało się w polu karnym LTP. Piłka trafiła do Gołowatienki, który strzelił. Bramkarz odbił piłkę, a na dobitkę czekał już Szpręglewski.

W 55. minucie Piekarski przeszedł Pestę i sprytnym strzałem próbował znaleźć lekkim lobem drogę do siatki po długim słupku. Zabrakło precyzji.

W 59. minucie Felde po raz kolejny naprawiał błąd kolegów i był zmuszony w powietrzu interweniować poza polem karnym, za co zobaczył żółtą kartkę. W przeciwnym razie Lisota zdobyłby hattrick.

W 74. minucie Gołowatienko wypuścił na wolne pole Magalskiego, ten odegrał do Kovaliova. Ukrainiec zamiast podawać do kolegów, zamieszał się na śmierć.

Minutę później po kolejnym rajdzie Szpręglewski zagrał, a futbolówka trafiła do Kozłowskiego. Ten przyjęciem zostawił obrońcę za sobą i precyzyjnym strzałem po długim słupku pokonał bramkarza gości, ustalając wynik spotkania.

Brodniczanie w słabym stylu, ale pokonali LTP, awansując do półfinału pucharu Polskie na szczeblu KPZPN. W następnej fazie zmierzą się z Wdą Świecie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie