Okazja prosto z salonu samochodowego

Zbigniew Juchniewicz
Z Markiem Koniecznym, prezesem Związku Dilerów Samochodowych w Polsce, rozmawia Zbigniew Juchniewicz.

Z Markiem Koniecznym, prezesem Związku Dilerów Samochodowych w Polsce, rozmawia Zbigniew Juchniewicz.

Wyprzedaże samochodów z poprzedniego rocznika na dobre wpisały się już w krajobraz polskiego rynku motoryzacyjnego. Czy podobnie jest w innych krajach?

Takie wyprzedaże rocznikowe to typowo polska specjalność, która w dużej mierze wynika z faktu, że obowiązujące u nas przepisy nakazują podawanie w dokumentach roku wyprodukowania samochodu. Są jednak kraje, w których liczy się jedynie data pierwszej rejestracji. Ostatnie miesiące ubiegłego roku w Polsce oznaczały bardzo duże zakupy samochodów z tzw. kratką, a więc aut osobowych rejestrowanych jako ciężarowe. To także nasza specjalność. Ten masowy wykup samochodów spowodował, że oferta dla „cywilnych” klientów stawała się bardziej uboga. Niektórych modeli najzwyczajniej brakowało, te które pozostały w salonach były przez dilerów oferowane z upustami. Zresztą te wyprzedaże trwają nadal i jak każdego roku możemy się spodziewać, że niektóre modele z 2010 roku będą oferowane jeszcze wiosną tego roku.

Czy to nie jest trochę tak jak ze sprzedawaniem czerstwych bułek?

<!** reklama>Nie, absolutnie nie, bo przecież samochód nie jest towarem łatwo psującym się! Ja twierdzę, że rocznik auta jest czysto umowny, bo kupując np. w grudniu mogę dostać egzemplarz wyprodukowany 11 miesięcy wcześniej. W Polsce data produkcji samochodu, więc jego rocznik, ma podstawowe znaczenie przy późniejszym odsprzedawaniu auta. A bierze się to wszystko z rynku samochodów używanych, gdzie rocznik ma wpływ na cenę takiego pojazdu. Proszę jednak zauważyć także, że z natury rzeczy jesień i zima nie są najlepszym okresem do kupowania nowego auta.

Czy Pana zdaniem warto szukać okazji w salonach dilerskich?

Oczywiście, że tak. W wielu przypadkach możemy trafić na prawdziwe okazje, gdzie cena modelu z ubiegłoroczną datą produkcji jest niższa od nominalnej nawet o kilkanaście tysięcy złotych. Poza tym często sprzedawcy oferują atrakcyjne, dodatkowe wyposażenie takiego samochodu, ubezpieczenie czy komplet dodatkowych opon. Jeśli auto kupujemy przynajmniej na kilka lat, to jego metryczka nie powinna dla nas mieć podstawowego znaczenia.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie