Panchito żegna się z Toruniem. Później wróci do Argentyny i...

Panchito żegna się z Toruniem. Później wróci do Argentyny i zorganizuje pucz [RETRO]

Anna Zglińska, Szymon Spandowski

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Panchito żegna się z Toruniem. Później wróci do Argentyny i zorganizuje pucz [RETRO]
1/6
przejdź do galerii

©Z archiwum Szymona Spandowskiego

Bardzo lubimy takie historie! Można powiedzieć, że odezwał się do nas dawny znajomy, aby donieść m.in., że zabrakło mu... znaczków. Pocztówka, którą w 1907 roku kupił w Toruniu przyszły puczysta z Argentyny, po 111 latach wróciła nad Wisłę.
Tym razem będzie nieco inaczej niż zwykle. Wszystko przez Literołapa, który nie tylko tropi dawne toruńskie napisy reklamowe, ale również poluje na archiwalne zdjęcia.

Niedawno na jednym z portali aukcyjnych wypatrzył kilka ciekawych fotografii z jakichś wojskowych zawodów sportowych zorganizowanych w Toruniu w latach międzywojennych. Przysłał nam link do tej aukcji pytając, czy coś na temat tych zawodów wiemy. Nie wiedzieliśmy, ale skoro już wylądowaliśmy między pocztówkami i zdjęciami sprzed lat…

Takie portale wciągają niczym poleskie bagno. Każdą następną stronę człowiek otwiera, jakby miał tam znaleźć Świętego Graala - jakieś niezwykłe zdjęcie, najlepiej takie z niesamowitą historią, którą będzie można odtworzyć. Takie przygody zdarzają się rzadko, dzięki czemu jednak apetyt na nie rośnie.



Obiecujące pod tym względem są pocztówki, na których nadawca coś zaznaczył. Strzałka na zdjęciu prowadzi na ogół do opisu w stylu - tu mieszkałem, na pierwszym piętrze u pani Knoblauch, która miała strasznie hałaśliwego psa. Czasami kryje się za nią prawdziwa przygoda.

W tym przypadku właśnie tak było. 111 lat temu ktoś kupił pocztówkę z widokiem na ulicę Wały. Zdjęcie zostało zrobione z fortyfikacji stojących tam, gdzie dziś znajduje się siedziba Centrum Sztuki Współczesnej.

- To schron laboratorium kleszcza VII, zbudowany około 1880 roku - mówi Adam Kowalkowski z Muzeum Twierdzy Toruń. - Służył do przygotowywania amunicji dla pobliskich dział.

Dalej widać budynek szkoły przemysłowej, czyli obecne Collegium Maius, teatr, hotel „Thorner Hof”, dziś zwany „Polonią”. Nadawca zaznaczył strzałką teatr. Czyżby jakiś aktor? Sprawdzamy adresata czy też raczej adresatkę: Panna Sara Reynolds, Landshutterstr. 25/1, Schöneberg. Berlin.

Rany, kim była panna Sara Reynolds i dlaczego jej imię i nazwisko brzmi znajomo?! Zaraz, zaraz…

Rok temu dostaliśmy na pierwszy rzut oka dość zwyczajną pocztówkę z Krzywą Wieżą. Nadawca skreślił na niej w kwietniu 1907 roku tylko kilka słów, zrobił to jednak po hiszpańsku. Brat informował siostrę, że dotarł do Torunia i pozdrawia ją z dworca. Podpisał się „Panchito”.



Udało nam się wtedy ustalić, że nadawca i adresatka byli dziećmi argentyńskiego konsula w Hamburgu. Panchito poza tym służył w armii cesarskiej i przyjechał do Torunia na manewry. Po kilku latach wrócił z Niemiec do kraju, został generałem, komendantem Akademii Wojskowej w Buenos Aires, a w 1930 roku jednym z przywódców pierwszego w dziejach Argentyny puczu wojskowego wymierzonego przeciwko prezydentowi Hipólito Yrigoyenowi, który wcześniej był zresztą jego serdecznym przyjacielem.

W roku 1932 Panchito gościł w akademii księcia Walii Edwarda, późniejszego króla Edwarda VIII. Również swojego znajomego i poniekąd krajana - matka Panchity i jego siostry nazywała się bowiem Alicia Baker y Spencer Churchill. Dzieci używały jednak nazwiska dziadka, sir Francisa Reynoldsa…

Panna Sara Reynolds. Adresatka się zgadza, a nadawca? Ta pocztówka również jest napisana po hiszpańsku. Jest podpis - Panchito!

Przyszły generał najwyraźniej odziedziczył imię po dziadku. Panchito to zdrobnienie od Francisco. Co ciekawe, Francisco Reynolds-Baker do końca życia był nazywany Panchitą i jako taki jest dziś w Argentynie wspominany.

Pierwszą pocztówkę z informacją o swoim przyjeździe do Torunia Panchito wysłał 20 kwietnia 1907 roku. Spoglądamy na stempel pocztowy widokówki wypatrzonej na aukcji: Poczta dworcowa w Poznaniu 15 maja A.D. 1907. Niesamowite, mamy przed sobą kartkę, którą kupił i napisał opuszczając Toruń! Przeznaczenie jakieś?



Dajmy spokój z metafizyką, pocztówkę trzeba kupić. Wystawił ją antykwariusz z Buenos Aires, co pozwala się domyślać, że panna Sara, wracając na nowy kontynent, zabrała ją ze sobą.

Po ponad 111 latach widokówka wróciła do Torunia. Przez ocean podróżowała nieco ponad tydzień, czyli szybciej, niż to często bywa z korespondencją krążącą po kraju. Teraz można spróbować ją odczytać.

Panna Sara chyba nie znała niemieckiego, ponieważ przy niemieckim podpisie brat umieścił po hiszpańsku informację, że na pierwszym planie znajduje się szkoła. Strzałką zaznaczył teatr i napisał, że go odwiedził. Najprawdopodobniej dodał również, że niestety nie udało mu się dostać skrzypiec/altówki z Warszawy.

Zobacz galerię

Widokówkę wysłał 16 maja 1907 roku z pociągu Toruń - Poznań.

„Kartkę wysyłam ze znaczkiem 10-feningowym, bo nie mam już więcej znaczków spisowych i żeby nie zapomnieć o tym gdzieś później” - dopisał na odwrocie. Znaczek zachował się do dziś.

Swoją drogą Panchito musiał się minąć z księciem Oskarem Pruskim. Syn cesarza przyjechał do Torunia na konsekrację kościoła św. Jerzego przy ulicy Podgórnej. Uroczystość na Mokrem odbyła się 15 maja 1907 roku.

Francisco Reynolds-Baker urodził się w 1882 roku. Dożył emerytury, jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku mieszkał w Buenos Aires przy ulicy imienia José Félix Uriburu, prezydenta, któremu dzięki puczowi pomógł zdobyć urząd.

Siostra była od niego o rok młodsza. Reynoldsowie mieli jeszcze brata Roberta, który urodził się w 1901 i zmarł w 1957 roku.

Wygląda na to, że ich potomkowie mieszkają w Buenos Aires do dziś. A w każdym razie do niedawna mieszkali, bo rodzinne pamiątki sprzed wielu lat przeważnie pojawiają się w antykwariatach po śmierci tych, dla których miały one znaczenie.



NowosciTorun

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo