Płonące stosy nad świętą rzeką

Tekst i zdjęcia: Artur Anuszewski
Wyznawcy hinduizmu przyjeżdżają tu, by dokonać rytualnej kąpieli, a także po to, aby... umrzeć. Śmierć w Waranasi ma pozwolić duszy osiągnąć doskonalszą formę cyklu reinkarnacji lub nawet szczęście wieczne.

Wyznawcy hinduizmu przyjeżdżają tu, by dokonać rytualnej kąpieli, a także po to, aby... umrzeć. Śmierć w Waranasi ma pozwolić duszy osiągnąć doskonalszą formę cyklu reinkarnacji lub nawet szczęście wieczne.

Waranasi, znane także jako Benares, a pierwotnie jako Kaśi, położone nad Gangesem, to jedno z siedmiu najświętszych miast hinduizmu. Według legendy, powstało zanim jeszcze Ganges zstąpił z nieba, a założył je Śiwa, bóg 1008 imion. Czci się go tu jako Wiśwanathę - Pana Wszechświata w setkach tutejszych świątyń.

Przyjmuje się, że miasto zostało założone 3000 lat temu, a od 2 tysięcy lat jest ważnym ośrodkiem religijnym, kulturalnym i naukowym Indii.

<!** reklama>Waranasi jest jednym z najstarszych miast na świecie i do II wieku naszej ery pełniło rolę głównego ośrodka buddyzmu w Indiach. W Sarnath - jednym z czterech najświętszych miejsc buddyzmu, położonym zaledwie 13 km od miasta - Budda wygłosił pierwsze kazanie do pięciu uczniów po swoim oświeceniu w Bodh Gaya. W 1194 roku miasto zdobyli muzułmanie, niszcząc wiele buddyjskich i hinduistycznych świątyń, w tym najważniejszą, poświęconą Śiwie. W XVIII wieku w sercu starego Waranasi zbudowano nową świątynię Śiwy, której dach pokrywają złote płytki o łącznej wadze 750 kg. Jest ona najświętsza w mieście i niedostępna dla wyznawców innych religii.

Dzisiaj z tłumem wiernych hinduistów miesza się inny tłum - ciekawskich turystów, przybywających tu z całego niemal świata. Główną atrakcją są kamienne ghaty (schody do rzeki), ciągnące się przez około pięć kilometrów wzdłuż lewego brzegu Gangesu. Dociera się do nich pieszo poprzez stare miasto, poprzecinane labiryntem wąskich uliczek. Nad rzeką codziennie rano (a najlepiej o świcie) pielgrzymi dokonują rytualnych kąpieli, zanurzając się w wodach Gangesu, najświętszej rzece Indii.

Wyznawcy hinduizmu do Warnasi przyjeżdżają także po to, aby umrzeć. Śmierć właśnie w tym miejscu ma pozwolić duszy osiągnąć doskonalszą formę cyklu reinkarnacji lub nawet szczęście wieczne. W żałobnej ceremonii biorą udział cztery żywioły: woda, ogień, powietrze i ziemia, a zwłoki kremuje się na Ghacie Manikarnika, zwanym płonącym ghatem.

Ceremonia kremacji trwa około trzech godzin, po czym popioły i resztki stosu wrzuca się do świętych wód Gangesu. Śmierć w hinduizmie przyjmuje się spokojnie. Kolejne wcielenia przybliżają przecież osiągnięcie absolutu.

Zobacz galerię: Płonące stosy nad świętą rzeką

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie