Po meczu ciepła herbata

Sławomir Pawenta
Sławomir Pawenta
Rozmowa z TOMASZEM RUDNICKIM, masażystą drugoligowych piłkarzy Elany Toruń.

Rozmowa z TOMASZEM RUDNICKIM, masażystą drugoligowych piłkarzy Elany Toruń.

Pogoda nas nie rozpieszcza. Termometry wskazują duże mrozy. Jak przygotowujesz zawodników do treningów i meczów w takiej aurze?

<!** Image 2 align=none alt="Image 167397" sub="Tomasz Rudnicki dba o zdrowie toruńskich piłkarzy. W duże mrozy częstuje swoich podopiecznych ciepłą herbatą z cukrem i cytryną / Fot. Jacek Smarz">Przed samymi zawodami spora część piłkarzy przychodzi do mnie na masaż. Podczas zabiegu wcieram piłkarzom maści rozgrzewające. Takie zabiegi są konieczne. Piłkarze muszą dobrze przepracować rozgrzewkę. Ważne jest odpowiednie przygotowanie do spotkania. Jeśli zawodnik dobrze się rozgrzeje, to minimalizuje możliwość odniesienia kontuzji. Przyznam, że podczas meczu zawodnicy nie czują, że na dworze jest bardzo niska temperatura. Muszą dodatkowo chronić twarz, aby jej nie odmrozić.

A jak wpływa mróz na oddychanie?

<!** reklama>To jest kolejna ważna sprawa. Zalecane jest oddychanie nosem, ponieważ trzeba „oszczędzać” aparat mowy. Każdy z piłkarzy na boiskach spędził wiele lat. Dlatego wiedzą oni, jak mają oddychać podczas meczów i treningów.

Podczas gry w takich warunkach chyba łatwo o jakąś chorobę?

Zdecydowanie tak. Nawet nie grając w piłkę można zachorować, dlatego musimy zachować szczególną ostrożność. Na każde zajęcia bierzemy ze sobą termos z ciepłą herbatą, cytryną i cukrem.

Jak organizm reaguje na wysiłek w niskiej temperaturze?

Jak już wspomniałem, po meczu lub treningu, zawodnicy dostają ciepłą herbatę. To pomaga ogrzać organizm. Dodatkowo piłkarze korzystają z sauny i ciepłego prysznica. Po zajęciach gracze ubierają się ciepło, więc nie ma problemów z ochłodzeniem organizmu.

Jednak w taką pogodę łatwo o kontuzję.

W takich warunkach piłkarze częściej doznają urazów. Poza tym trzeba zwrócić uwagę na inną rzecz. To są najczęściej mecze kontrolne. Zawodnicy, zwłaszcza ci młodsi, chcą się pokazać trenerom i nie oszczędzają siebie ani rywali. Ale w sumie kontuzję można „złapać” zawsze, nawet przy pięknej pogodzie.

W mroźną pogodę zawodnicy muszą się odpowiednio ubrać...

Najlepsze jest założenie na siebie kilku warstw lekkiej i cienkiej odzieży. Jak założymy na siebie trzy - cztery rzeczy to jest gwarancja, że utrzymają ciepło.

Klub wyposaża zawodników w takie ciuchy?

Tak, nawet niedawno mieliśmy dostawę. Choć zdarzają się zawodnicy, którzy używają własnych ciuchów. Generalnie nie ma z tym żadnych problemów. Do tego dbamy o to, by dla każdego piłkarza była wspomniana ciepła herbata.

Odżywianie ma duży wpływ na zachowywanie się organizmu podczas takiego mrozu?

Oczywiście, to podstawa. W takim okresie zawodnicy muszą spożywać dużo białka i węglowodanów, które decydują o wytrzymałości.

To co piłkarz powinien zjeść przed meczem?

Najlepiej, gdyby trzy godziny przed zawodami zjadł surówki oraz jakieś białe mięso. I kaszę, za którą zresztą chyba nikt w naszym zespole nie przepada. Zawodnicy mają absolutny zakaz jedzenia w dniu meczu ziemniaków. Nie jest to wprawdzie do bezpośredniego sprawdzenia, ale można się zorientować, kiedy piłkarz jest ociężały, a kiedy nie. Wychodzi to zresztą potem w wynikach krwi i kwasu mlekowego. Wtedy można się zorientować, że ktoś źle się prowadzi i źle odżywia.

A jak jest z alkoholem? Można wypić np. piwo po meczu?

Są różne hipotezy na ten temat. Ostatnie badania mówią jednak o tym, że nawet jedno piwo wypite przy posiłku czy zaraz po meczu jest szkodliwe. Jest ciężko tolerowane. W polskiej piłce jest wręcz zwyczaj, że to jedno piwo po meczu się należy. Ale tendencja na świecie jest taka, żeby nie pić wcale i nie zakwaszać dodatkowo organizmu.

W Elanie jest zakaz picia alkoholu?

Oczywiście! (śmiech - przyp. red.)

Warto wiedzieć

Dzisiaj z Wisłą Płock

  • Dzisiaj drugoligowi piłkarze Elany Toruń rozegrają kolejne spotkanie kontrolne
  • Wyjazdowym przeciwnikiem podopiecznych Dariusza Durdy będzie Wisła Płock
  • Początek spotkania o godzinie 12
  • Relację z meczu przeprowadzi telewizja internetowawww.KPsport.pl

Moim zdaniem

Twarz zostaje bez ochrony

Jeśli ubierze się odpowiednią odzież termiczną i dresy, to mróz nie przeszkadza. Na szczęście klub odpowiednio nas ubrał. Jeżeli zawodnicy musieli sami kupować odzież, to czekałby ich wydatek ok. 200 zł. Wtedy bez ochrony zostaje twarz. Koledzy smarują się odpowiednio kremami, aby jej nie odmrozić. Muszę przyznać, że dość często zapominam o tym. Jednak nie jest to wielki problem. W taką pogodę łatwo o kontuzję czy urazy. Gdy kopie się futbolówkę, to bolą stopy, które są zmarznięte. Nie mamy problemów z nawierzchnią. Rywalizujemy na sztucznych boiskach. Gdybyśmy grali na naturalnej trawie, byłoby zdecydowanie gorzej. Boiska są zmrożone i nierówne. Każdy upadek czy wejście do piłki grozi urazem. Podczas zajęć mamy do dyspozycji ciepłą herbatę, którą przygotowuje „maser”.

Marcin Wróbel, piłkarz Elany

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie