Pożegnali Nigeryjczyka

Piotr Bednarczyk, Sławomir Pawenta
Daniel Onyekachi nie pojechał w niedzielę z Elaną na zgrupowanie do Brennej. Działacze i trener stracili do niego cierpliwość.

Daniel Onyekachi nie pojechał w niedzielę z Elaną na zgrupowanie do Brennej. Działacze i trener stracili do niego cierpliwość.

<!** Image 2 align=none alt="Image 165561" sub="Daniel Onyekachi (z numerem 10) umiejętności, jak na polską II ligę, miał niezłe. Ale nie przykładał się do pracy / Fot. Jacek Smarz">Będą starali się rozwiązać umowę z winy zawodnika.

- Mamy do tego prawo - twierdzi Artur Żbikowski, prezes Elany. - W kontrakcie są odpowiednie zapisy. Postawa zawodnika pozostawiała wiele do życzenia. Kilka razy przeprowadziliśmy z nim męską rozmowę. Nie poskutkowało. Czarę goryczy przelało spotkanie towarzyskie z Lechią Gdańsk.

Działacze i trener Dariusz Durda nie ukrywali, że mają do Nigeryjczyka sporo pretensji. Miał duże umiejętności, ale ich nie wykorzystywał, bo nie przykładał się do zajęć, a do tego co chwilę były z nim jakieś kłopoty poza boiskiem.

<!** reklama>- Jak ktoś ma „rozwalać” atmosferę w szatni, to lepiej pozbyć się takiego z zespołu - słyszymy od jednego z działaczy Elany.

Dodajmy, że z „żółto-niebieskimi” na obóz pojechał za to bramkarz Nazar Penkovets. Ukraiński golkiper ostatnio był na zgrupowaniu w Turcji z niemieckim BAK Ankaraspor 07. Nie znalazł uznania w oczach tamtejszych szkoleniowców i wrócił do Elany.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie