Prawnuk słynnego burmistrza przyjechał do Torunia [RETRO]

Prawnuk słynnego burmistrza przyjechał do Torunia [RETRO]

Szymon Spandowski

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Przez wszystkie  lata urzędowania burmistrz Theodor Eduard Koerner mieszkał w jednopiętrowej kamienicy przy Rynku nowomiejskim 3

Przez wszystkie lata urzędowania burmistrz Theodor Eduard Koerner mieszkał w jednopiętrowej kamienicy przy Rynku nowomiejskim 3 ©Domena Publiczna K-PBC

Niemiecki naukowiec, Konrad Koerner, odbierze tytuł doktora honoris causa i odwiedzi swoje rodzinne kąty. To potomek jednego z najbardziej zasłużonych burmistrzów Torunia.
Przez wszystkie  lata urzędowania burmistrz Theodor Eduard Koerner mieszkał w jednopiętrowej kamienicy przy Rynku nowomiejskim 3

Przez wszystkie lata urzędowania burmistrz Theodor Eduard Koerner mieszkał w jednopiętrowej kamienicy przy Rynku nowomiejskim 3 ©Domena Publiczna K-PBC

Profesor Konrad Koerner jest światowej sławy językoznawcą. Niemiecki uczony posiada polską metrykę, urodził się bowiem w lutym 1939 roku w Mlewcu pod Toruniem. Majątek należał do jego rodziny od pokoleń, jednak familia jest również bardzo mocno związana z Toruniem. Do 1920 roku jedna z ulic na Bydgoskim Przedmieściu nazywała się Koernerstrasse, później została przemianowana na Fredry. Pierwotną nazwę zawdzięczała Theodorowi Eduardowi Koer-nerowi, pradziadowi profesora, który od 1841 do 1871 roku był burmistrzem Torunia, a w roku 1879 został jego honorowym obywatelem.


Swój człowiek



Bardzo sobie na ten tytuł zasłużył. Był jednym z założycieli i pierwszym prezesem Cop-pernicus Verein für Wis-senschaft und Kunst, jednym z inicjatorów budowy pomnika Mikołaja Kopernika i autorem pierwszego przewodnika pomieście wydanego w 1879. Podczas jego rządów do Torunia dotarła kolej, powstała gazownia miejska, a słynne Gimnazjum Toruńskie, którego Koerner był zresztą absolwentem, przeprowadziło się do nowej siedziby przy Zaułku Prosowym. No właśnie. W tamtych czasach gospodarze miasta zdobywali urzędy dzięki konkursom i na ogół pochodzili z odległych stron. Koerner znał miasto od podszewki, bo w nim się wychował.

Domena Publiczna K-PBC


Urzędowanie rozpoczął w trudnym momencie. W 1841 roku, 31-letni Koerner musiał przede wszystkim stawić czoła ogromnemu zadłużeniu. Wyprowadził finanse miejskie na prostą, nie zwalniając przy tym tempa rozwoju. O to zresztą dbał pod każdym względem, już w 1842 roku z jego inicjatywy powstało Towarzystwo Upiększania Miasta, które - jak pisze Karola Ciesielska w jednym z rozdziałów „Historii Torunia” - opiekowało się m.in. terenami zielonymi w mieście i jego okolicach.

Burmistrz walczył także z palaczami. Jedna z pierwszych jego decyzji dotyczyła zakazu palenia w miejscach publicznych. Za jego złamanie groziła kara od jednego do pięciu talarów lub też dwutygodniowy pobyt w więzieniu. Przepis ten najwyraźniej zrobił na torunianach ogromne wrażenie, skoro w maju 1891 roku, informując o śmierci Koernera i rozpisując się o jego licznych zasługach, toruńska prasa wspomniała także o tym.

Zobacz także: Spłonął drewniany zabytek w Słońsku Górnym

Burmistrz, a od 1854 roku nadburmistrz Torunia nie szczędził również grosza na edukację i opiekę społeczną. W 1844 roku przy Piekarach została otwarta pierwsza ochronka dla dzieci, rok później zaczęły działać czeladnicze kasy chorych. Poza obecną siedzibą I LO, rządzony przez Koernera Toruń wzbogacił się również o oddany do użytku w 1868 roku gmach szkoły przy ul. Prostej. Tu warto dodać, że w naukę i wychowanie gospodarz miasta inwestował nie tylko miejskie, ale również własne pieniądze. Rodzina Koer-nerów ufundowała pokaźne stypendium dla najzdolniejszych uczniów toruńskiego Gimnazjum.

Po 175 latach



Profesor Konrad Koerner przyjeżdża do Torunia w dość szczególnej chwili, nie tylko ze względu na inaugurację roku akademickiego. 1 października minie 175 lat odkąd jego pradziad został burmistrzem miasta. Jutro natomiast przypada 145. rocznica jego rezygnacji z urzędu.

Gość odwiedzi grób swojego przodka, był zresztą mocno zaskoczony, że mogiła się zachowała. Nie tylko on.

Burmistrz Koerner był jednym z inicjatorów budowy pomnika Mikołaja Kopernika w Toruniu. 28 czerwca 1853 roku wmurował kamień węgielny pod jego budowę.
Fot. Domena Publiczna K-PBC


O miejscu spoczynku The-odora Koernera wiedzieli w Toruniu nieliczni, z dwóch głazów stojących obok siebie na cmentarzu św. Jerzego, nie można się było tego dowiedzieć, ponieważ tablice nagrobne zostały dawno temu zniszczone. Zachowały się jednak księgi cmentarne, a w nich niezbędne wskazówki.

Z inicjatywy profesora Jarosława Kłaczkowa, kierownika Zakładu Historii XX wieku z Instytutu Historii i Archiwistyki UMK na pomnikach pojawiły się wczoraj nowe tablice. Trochę szkoda, że umieszczony został na nich tylko polski napis, nie ma tam ani słowa po niemiecku, ale dobrze, że są.

Na najstarszej toruńskiej nekropolii znajduje się jeszcze jeden nagrobek Koernerów. Zanim został przeniesiony do lapidarium obok kaplicy polsko-katolickiej, stał na grobie Theodora Koernera urodzonego w 1887 i zmarłego w 1917 roku, który na pewno był krewnym burmistrza i jednym z wielu Teodorów w tej rodzinie.

Dom przy Rynku Nowomiejskim 3



Familia Koernerów mieszkała w Toruniu w domu przy Rynku Nowomiejskim 3. Stąd ruszał do swojego gabinetu w Ratuszu Staromiejskim burmistrz The-odor Eduard.

Tu również na początku lat 20. ubiegłego wieku urzędował Theodor Koerner , posiadacz telefonu nr 812, który zajmował się... kowalstwem. Kim był? Konary drzewa genealogicznego Koernerów są rozłożyste i poplątane, ale mamy nadzieję, że z pomocą profesora uda się nam je wyprostować.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (8)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Obywatel (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Jednym słowem chwalmy zabory, wznośmy dziękczynne pieśni za to że się Thorn tak cudownie rozwijał pod niemieckim butem. A strajk szkolny z lat 1906-1907 wybuchł dla tego że się tym nie wdzięcznym...rozwiń całość

Jednym słowem chwalmy zabory, wznośmy dziękczynne pieśni za to że się Thorn tak cudownie rozwijał pod niemieckim butem. A strajk szkolny z lat 1906-1907 wybuchł dla tego że się tym nie wdzięcznym polskim dzieciarom uczyć się nie chciało a światły naród niemiecki chciał ich wyciągnąć z okowów ciemnoty. Ach gdyby nie ci niemcy, żyli byśmy w jaskiniach i polowali na mamuty. Żałosne. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia

janusz (gość)

Zgłoś naruszenie treści

...gdy się coś wyrwie z kontekstu historii, to wtedy wychodzą na jaw dyletanckie przemyślenia. Burmistrz działał w określonych warunkach, w czasach zła, które dotknęło Polskę. Nikt tu nikogo nie...rozwiń całość

...gdy się coś wyrwie z kontekstu historii, to wtedy wychodzą na jaw dyletanckie przemyślenia. Burmistrz działał w określonych warunkach, w czasach zła, które dotknęło Polskę. Nikt tu nikogo nie wychwala, tylko przypomina, byśmy wiedzieli i mogli na przyszłość wyciągać odpowiednie wnioski. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Obywatel (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Co tęskno za prusakami?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Obywatelu... (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Komentarz istotnie żałosny.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Do confidenta (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Stronnictwo Czartoryskich nazywane było familią. Zamiast pisać głupoty na forum, dokształć się.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo