Przeciążone plany lekcji: uczniowie jak na etacie, spędzają w szkole prawie 40 godz. lekcyjnych tygodniowo. MEiN chce uszczuplić program

Sylwia Rycharska
Sylwia Rycharska
Szacuje się, że dziecko powinno mieć ok. 2-3 godz. czasu wolnego. Dr Julita Wojciechowska z Wydziału Psychologii i Kognitywistyki tłumaczy, że czas wolny, to czas w którym nie zaspokaja się najważniejszych potrzeb, ani nie realizuje żadnych obowiązków
Szacuje się, że dziecko powinno mieć ok. 2-3 godz. czasu wolnego. Dr Julita Wojciechowska z Wydziału Psychologii i Kognitywistyki tłumaczy, że czas wolny, to czas w którym nie zaspokaja się najważniejszych potrzeb, ani nie realizuje żadnych obowiązków Grzegorz Dembiński
Nie jest tajemnicą, że uczniowie spędzają w szkole bardzo dużo czasu. Plany lekcji są przeładowane i niektóre z dzieci starszych klas mają tygodniowo prawie 40 godzin lekcyjnych, co powoduje, że ostatni dzwonek słyszą też w piątki o godz. 16. A co z odpoczynkiem czy dodatkowymi zajęciami? - Trzeba zacząć od zupełnie innej rzeczy i nie skupiać na ilość godzin. Należałoby się zastanowić, czy nie zmniejszyć treści programowych - mówi poznańska dyrektor.

Minister edukacji i nauki, Przemysław Czarnek, podczas XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu na początku września powiedział, że program w szkołach zbyt obciąża uczniów i sprawia, że spędzają oni w nich zbyt wiele godzin.

- Dziewięć godzin lekcji w VIII klasie, to jest zdecydowana przesada i będziemy to zmieniać w przyszłości

- zaznaczył.

- Bez wątpienia musimy popracować nad odchudzaniem podstawy programowej niektórych przedmiotów, po to, żeby plan lekcji nie zakładał więcej niż sześć, siedem godzin w szkole. Wydaje się, że 9 godzin w szkole powoduje, że na siedem, osiem, dziewięć lekcji ta percepcja jest już na niskim poziomie. Uczeń jest wówczas zmęczony i edukacja staje się wtedy mało efektywna
- dodał Czarnek.

Zobacz też: Znamy decyzję w sprawie trzeciej dawki szczepionki

Plany lekcji przeciążone: zmienić program nauczania?

Poznańscy dyrektorzy dostrzegają problem w dużej liczbie godzin, które dzieci muszą spędzić w szkole - uczniowie 7. i 8. klas ponad 35 godz. tygodniowo. Część rodziców, chcąc skrócić czas spędzania ich pociech w szkołach, wykreślają je z zajęć nieobowiązkowych, typu wychowanie do życia w rodzinie, religia czy etyka.

- Duża liczba godzin w planie lekcyjnym wynika głównie z podstawy programowej i z tego, co szkołom narzucono w ministerialnych siatkach godzinowych

- wyjaśnia Marek Kmieciak, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 w Poznaniu.

Zwracają uwagę, że potrzeba głębokich dyskusji społecznych, aby "odchudzić" podstawę programową.

- Wszystko się da zrobić, jednak trzeba to dokładnie przemyśleć i zaplanować. Myślę, że takie decyzje powinny być poprzedzone konsultacjami z nauczycielami liceów, aby zmiany były powiązane z tym, co jest wymagane na egzaminie maturalnym

- mówi Beata Korbanek, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5 w Poznaniu.

Innego podejścia oczekuje też Małgorzata Dembska, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu. Czas pandemii i niekomfortowe warunki zdalnego nauczania wywołały dyskusję, jak zauważyła dyrektor, czy podstawa programowa powinna mieć obecny kształt.

- Trzeba zacząć od zupełnie innej rzeczy i nie skupiać na ilość godzin. Należałoby się zastanowić, czy nie zmniejszyć treści programowych

- mówi dyrektor Dembska.

- Kształcimy ucznia po to, żeby on za chwilę poszedł do pracy. A świat się zmienia, więc szkoła powinna podążać za tymi zmianami. Teraz funkcjonujemy w zupełne innym środowisku

- dodaje, podkreślając przy tym, że edukacja potrzebuje ewolucji, nie rewolucji, więc zmiany muszą być przemyślane.

Czytaj więcej

Plany lekcji: starsze klasy prawie 40 godz. lekcyjnych w szkole

W szkołach ponadpodstawowych nauka młodzieży skupia się głównie wokół przygotowań do matury. I to do obowiązków nauczycieli należy dobre przygotowanie uczniów do egzaminu dojrzałości.

- Uczniowie sami domagają się tego od nauczycieli. Młodzież będąca w 3 klasie i wybierająca się na studia medyczne, wie, że, aby zdobyć wiedzę i umiejętności pozwalającą na osiągnięcie wysokich progów, potrzebuje czasu

- wyjaśnia dyrektor II LO.

Trwa głosowanie...

Ile godzin lekcyjnych dzieci powinny spędzać w szkole?

Głos Wielkopolski

Plany lekcji wzbogacone o zajęcia wyrównawcze MEiN

Ministerstwo Edukacji i Nauki przeznaczyło dodatkowe godziny na nadrabianie zaległości w nauce, po 15 godzin na każdą klasę. Dzięki temu chętni uczniowie mają okazję do uzupełnienia materiału, którego nie da się omówić na lekcji. Dla uczniów jednak oznacza to więcej czasu spędzonego w szkole, ponieważ te "ekstra" godziny muszą być ustalane poza obowiązkowymi lekcjami.

Jak mówią dyrektorzy poznańskich szkół, zajęcia wyrównawcze przeważnie cieszą się zainteresowaniem uczniów. W Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 5 w Poznaniu w ramach tych lekcji, uczniowie mają do wyboru język polski, matematykę oraz język angielski. Dodatkowo niektóre dzieci, bardziej uzdolnione realizują indywidualne plany nauczania, np. z matematyki, języka polskiego, muzyki.

Natomiast w II LO w Poznaniu zajęcia "ekstra" prowadzone są z przedmiotów, które zgłosili wcześniej nauczyciele - godziny nie rozkładają się równo na dany przedmiot. Ustawiono je w blokach i służą głównie temu, aby powtarzać i utrwalać materiał do matury.

W Szkole Podstawowej nr 11 lekcje wspomagające ruszają od 4 października dla klas 5 i starszych. Dyrekcja zbiera deklaracje od rodziców, czy są chętni, aby ich dzieci brały udział w tego typu aktywnościach. Nauczyciele dopiero wówczas będą starać się dopasować terminy zajęć do planów lekcji zgłoszonych uczniów.

- Skupiliśmy się na kluczowych przedmiotach, które mają największą liczbę godzin: język polski, matematyka i język angielski. Dzięki temu uczniowie, którzy mieli jakiekolwiek problemy podczas zdalnego nauczania, mogą nadrobić zaległości

- tłumaczy dyrektor Kmieciak.

- Tylko to wymaga wysiłku z obu stron: uczniów, bo spędzą więcej godzin w szkole i nauczycieli, ponieważ muszą dopasować dobrze terminy do planów lekcji zgłoszonych osób - dodaje.

Prace domowe a lekcje w szkołach

Zadawanie lekcji do domu wydłuża czas, jaki uczniowie muszą spędzić na "pracy". Są ich zwolennicy i przeciwnicy. Wszystko zależy od rozsądku nauczyciela i od tego, jak dziecko ma zaplanowany dzień.

- Rozmawiam z nauczycielami, aby nie obciążali dzieci zbytnią ilością prac domowych. Zalecam też, aby robić je z dnia na dzień, aby weekend mieć wolny. Skoro dorośli mają czas na zregenerowanie sił, to zostawmy także taką możliwość dla dzieci

- podkreśla dyrektor Kmieciak.

- Jako polonistka staram się nie zadawać prac domowych pisemnych, bo przeważnie okazuje się, że w domu mają wsparcie, jak nie rodziców, to starszego rodzeństwa. Ale już trudniej z nauką wiersza. Siłą rzeczy niektóre zadania wymusza realizacja podstawy programowej

- wyjaśnia Beata Korbanek.

Dodaje, że w szkołach społecznych i prywatnych dzieci spędzają w szkole jeszcze więcej czasu i rzeczywiście tych zadań nie przynoszą do domu. W podobnej sytuacji znajdują się uczniowie, którzy bardzo często odrabiają zadane prace na świetlicy. Z oryginalnego podejścia do nauczania podchodzi natomiast dyrekcja Szkoły Podstawowej Cogito w Poznaniu. Placówka słynie z braku dzwonków, ocen i prac domowych.

Nie samą szkołą żyje uczeń

Szacuje się, że dziecko powinno mieć ok. 2-3 godz. czasu wolnego. Dr Julita Wojciechowska z Wydziału Psychologii i Kognitywistyki tłumaczy, że czas wolny, to czas w którym nie zaspokaja się najważniejszych potrzeb, ani nie realizuje żadnych obowiązków.

- Zaburzenie wolnego czasu powoduje zmiany w nawykach, które my dorośli nie zawsze identyfikujemy jako zaburzenie. I to my, dorośli uczymy dzieci, że czas wolny to strata czasu. Nie mamy świadomości, że mózg potrzebuje regeneracji

- podkreśla dr Wojciechowska.

Aby pomóc dziecku w myśleniu kreatywnym, nie powinno zabierać mu się wolnego czasu.

- Nasz mózg potrzebuje nieustrukturyzowanego czasu, żeby w nim zacząć dostrzegać jakieś struktury, więc nie wolno dawać dziecku cały czas gotowców: wpierw szkoła do godz. 16, potem od 16 do 20 kółka zainteresowań, odrabianie lekcji, posiłki, sen i tak od nowa

- wyjaśnia naukowiec z UAM-u.

- Człowiek potrzebuje, aby odkryć na nowo "nudę" oraz psychologiczne właściwości nudzenia się. Musi nauczyć się szukać bodźców, a nie ciągłego reagowania na nie

- dodaje.

Kiedy będą przerwy świąteczne, ferie i zakończenie lekcji w szkołach?Sprawdź kalendarz roku szkolnego 2021/2022 --->>>Polskie uczelnie najlepsze na świecie

Nowy rok szkolny 2021/2022. Do kiedy trwa? Sprawdź kalendarz...

Sprawdź też:

Wideo

Materiał oryginalny: Przeciążone plany lekcji: uczniowie jak na etacie, spędzają w szkole prawie 40 godz. lekcyjnych tygodniowo. MEiN chce uszczuplić program - Głos Wielkopolski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Zmniejszyć liczbę godzin religi oraz zakazać zadań domowych. Jak nauczyciel matematyki czy angielskiego nie potrafi zrobić przekazać materiału na lekcji to niech potem nie wymaga tego od ucznia czy jego rodziców. Ja kończę pracę i bardzooo rzadko mam zadanie "domowe".

Jedynym wyjątkiem może być lekcja plastyki. Ale ten przedmiot w szkole nie jest niezbędny
Dodaj ogłoszenie