Przykłady z Europy

Redakcja
- Błędem jest czekanie na rozwiązania ustawowe, które zlikwidują wszystkie problemy - to głos posła Platformy Obywatelskiej Grzegorza Karpińskiego w dyskusji „Nowości” o metropolii.

- Błędem jest czekanie na rozwiązania ustawowe, które zlikwidują wszystkie problemy - to głos posła Platformy Obywatelskiej Grzegorza Karpińskiego w dyskusji „Nowości” o metropolii.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170823" sub="Poseł Grzegorz Karpiński uważa, że w dyskusji o metropolii zabrakło spojrzenia na doświadczenia innych państw / Fot. Adam Zakrzewski">W ostatnich tygodniach przez łamy prasy lokalnej przetoczyła się dyskusja na temat współpracy największych miast w kontekście metropolii bydgosko-toruńskiej. Przyczynkiem do debaty były trwające konsultacje Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju. Jak zwykle swoje „trzy grosze” dołożyło Stowarzyszenie Metropolia Bydgoska, które w nietuzinkowy sposób podważyło propozycję planu zagospodarowania bydgosko-toruńskiego obszaru metropolitalnego. Warto w tym miejscu podkreślić, że nad dokumentem pracowali specjaliści, posiadający największe w Polsce doświadczenie w tej dziedzinie.

Doświadczenia Hiszpanii...

<!** reklama>Uważam, że argumenty z obu stron zostały przedstawione. Na ich podstawie można wskazać szanse i zagrożenia dla współpracy, a także obawy włodarzy obu miast. Nie chciałbym powracać do przytaczania tych argumentów. Mam jednak wrażenie, że w dyskusji zabrakło spojrzenia na doświadczenia innych państw. Myślę, że będzie to przydatne, aby zapomnieć o sporach regionalnych.

Proponuję przyjrzeć się Barcelonie. W związku z brakiem rozwiązań prawnych, jednym z podmiotów, który miał ambicje, aby stać się głównym zarządzającym, był Związek Gmin Obszaru Metropolitalnego Barcelony. Analizując przyczyny braku skuteczności można dostrzec wszystkie słabości, jakie występują w polskich związkach gminnych: brak środków finansowych, spór co do przekazanych kompetencji, brak jasnych korzyści ze współpracy. Co się stało, że obecnie Barcelona jest wymieniana jako miasto, które bez rozwiązań ustawowych potrafiło sprostać dynamicznemu procesowi metropolizacji? Otóż, rozwiązaniem okazały się Igrzyska Olimpijskie w 1992 r. Perspektywa osiągnięcia wspólnych korzyści spowodowała, że problemy związane ze skoordynowaniem planów przestrzennych, transportu, strategii promocji zeszły na dalszy plan. Nie były potrzebne regulacje prawne, interwencja rządu.

...Włoch...

Ciekawy w kontekście naszej regionalnej debaty metropolitalnej jest przykład Włoch. Próbę kompleksowego uregulowania statusu obszarów metropolitalnych podjęto tam w 1990 r. Na podstawie przyjętej ustawy sprawę wyznaczenia granic oraz utworzenia obszarów metropolitalnych pozostawiono władzom regionalnym. Ustawodawca nie zdecydował się na narzucenie rozwiązań odgórnych, lecz pozostawił możliwość utworzenia nowych jednostek, mających przejąć kompetencje prowincji, a także planowanie czy zarządzanie sieciami infrastruktury, inicjatywie lokalnej. Skutki niestety zaskoczyły wszystkich obserwatorów oraz ekspertów zarządzania publicznego. Na mocy ustawy nie powołano żadnej citta metropolitana. Jak się okazało rozwiązania ustawowe nie są gwarancją sukcesu.

...Niemiec

Analizując z kolei doświadczenia naszego sąsiada - Niemiec - można wskazać zróżnicowane rozwiązania, wynikające oczywiście z federacyjnej struktury państwa. Pewną stałą cechą tych rozwiązań jest jednak oparcie ich na elementach dobrowolnej współpracy, która przejawia się w powoływaniu jednozadaniowych związków samorządowych i spółek prawa prywatnego, które realizują usługi publiczne w wymiarze metropolitalnym. Przykładem może tu być obszar Frankfurtu, Stuttgartu czy Hannoveru.

Podsumowując powyższe przykłady można z całą pewnością stwierdzić, że błędem jest czekanie na rozwiązania ustawowe, które zlikwidują wszystkie problemy. W większości krajów konsekwentnie realizowanym kierunkiem zarządzania obszarami metropolitalnymi jest dobrowolna współpraca. Rozwiązania oparte na tworzeniu nowych jednostek zasadniczego podziału terytorialnego państwa, już dawno przeszły do lamusa. Taką współpracę można oczywiście wspierać poprzez zewnętrzne finansowania. Jednak to perspektywa wspólnych korzyści (tzw. window of oportunity) jest najlepszym z możliwych czynników.

Co może być takim w naszym przypadku czynnikiem? Moim zdaniem, polska prezydencja w UE. Czy mamy plan, jak korzystnie przedstawić naszą metropolię unijnym politykom, urzędnikom, którzy wkrótce będą decydowali o nowej perspektywie finansowej i funduszach strukturalnych dla naszego regionu? W związku z tym czas ustalić inicjatywy, z których wszyscy będziemy czerpali korzyści, przy których nie będzie zbędnej dyskusji kto kogo zmarginalizuje. Uważam, że czekanie na rozwiązania ustawowe nie ma sensu. Jak pokazują powyższe przykłady, rozwiązania te wcale nie są najważniejsze.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obserwator
że więcej Pan przebywa na spotkaniach w towarzystwie Pawła Olszewskiego niż Tomasz Lenza i Całbeckiego. Rozumiem, zrozumiał Pan,że metropolia Bydgoska włączy Toruń w swoje struktury.
t
toruński BUDDA
Kolego, jaka zajadłość ? Poczytaj wypowiedzi członów i sympatyków stowarzyszenia metropolia bydgoska !!!
j
jaś
Twoje tryby już dawno zatarte. Dlaczego tak się dzieje, że jak wpisuje się na forum Nowości jakiś debil to z reguły jest z Bydgoszczy. Widzę, że opowieści o metropolii bydgoskiej zrobiły ci dużą krzywdę.
t
torunianin
~Bydgoszczanin napisal(a):
----------------------

> Pośle ! My żyjemy w Polsce. Warto pokazywać obce wzorce. Bydgoszcz nie jest Barceloną, ale jest METROPOLIÄ„. Toruń niestety jest grajdołem z bylejakim Uniwersytetem MK, słabą ofertą naukową w dodatku z długami. Bydgoszcz ma coraz lepszą ofertę naukową i co ważne komplementarną usługę w tym zakresie. Kultura i sztuka, sport. Jednym słowem Metropolia Bydgoska. Proponuję nie sypać piachu w tryby.
> Jakoś do tej pory Bydgoszczy nie zauważaliście. Teraz gdy mają pojawić się metropolitalne pieniądze zapałaliście nagłą miłością. Przyjdzie Wam odpokutować za grzechy !!! Przychodzi czas sprawiedliwości !!!

"Bydgoszczaninie" musisz być wyjątkowym tępakiem wypisując takie bzdury ! Założenie UMK w Toruniu skompensowało . częściowo straty po likwidacji Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie i Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie. UMK jest na 11 miejscu wśród wszystkich wyższych uczelni w Polsce (a 5 wśród uniwersytetów) i na 1 w regionie. UMK prowadzi stację badawczą na Spitsbergenie. Uniwersytet kieruje też najlepszym w Polsce Gimnazjum i Liceum Akademickim w Toruniu.
Wasza próba pogodzenia się z Toruniem zaowocowała filią Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy, co niestety nie wyszło na dobre, burząc do reszty autorytet tak "znamienitych" uczelni jak Bydgoska Akademia Pedagogiczna, Uniwersytet Kazia Wielkiego (UKW), czy słynny niczym Massachusetts Institute of Technology Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy. Co wy możecie dać światu ? Tylko tępaków ?
Na koniec propozycja: idź do "Biedronki", połóż swój pusty łeb na wadze, na warzywaniaku i wciśnij klawisz BURAK.
B
Bydgoszczanin
Pośle ! My żyjemy w Polsce. Warto pokazywać obce wzorce. Bydgoszcz nie jest Barceloną, ale jest METROPOLIÄ„. Toruń niestety jest grajdołem z bylejakim Uniwersytetem MK, słabą ofertą naukową w dodatku z długami. Bydgoszcz ma coraz lepszą ofertę naukową i co ważne komplementarną usługę w tym zakresie. Kultura i sztuka, sport. Jednym słowem Metropolia Bydgoska. Proponuję nie sypać piachu w tryby.
Jakoś do tej pory Bydgoszczy nie zauważaliście. Teraz gdy mają pojawić się metropolitalne pieniądze zapałaliście nagłą miłością. Przyjdzie Wam odpokutować za grzechy !!! Przychodzi czas sprawiedliwości !!!
a
alek
Panie pośle , skąd ta niechęć i zajadłość. W demokratycznym państwie każdy ma prawo się wypowiedzieć . Wstyd!!!!
Dodaj ogłoszenie