Rodzina Łopacińskich z Torunia ruszy w roczną podróż po świecie

Tomasz BielickiZaktualizowano 
Wojciech Łopaciński dyrektor hotelu Filmar<br>
Wojciech Łopaciński dyrektor hotelu Filmar Jacek Smarz
Rozmowa z WOJCIECHEM ŁOPACIŃSKIM, który wspólnie ze swoją rodziną zamierza w lipcu jechać w roczną podróż dookoła świata.

Gdzie byliście już za granicą?

Razem podróżowaliśmy tylko po Europie. Zwiedziliśmy Włochy. Odwiedziliśmy Budapeszt, Kopenhagę, Berlin... Dla dzieciaków nasza podróż będzie pierwszym wyjazdem poza kontynent. Trochę mówią po angielsku, są odważne, a przede wszystkim lubią jeździć. Stąd też narodził się pomysł na wyprawę. Chcieliśmy jednocześnie zaprotestować przeciwko takiemu myśleniu, że po urodzeniu dziecka nie powinno się z nim jeździć za daleko, a już na pewno nie za granicę. Wielu uważa, że wskazane są jedynie wypady nad jezioro, nad polskie morze lub w góry. Bzdura.

Co najbardziej chciałby im Pan pokazać?

Na pewno część tego, co już sam widziałem. Malezję, Tajlandię... Miejsca, które są niezaprzeczalnie inne od tego, co można zobaczyć w Europie. Na początek lecimy do Gwatemali, gdzie kilka dni po wylądowaniu będziemy już chodzić po wulkanie. Zamierzamy wspiąć się na szczyt Tajumulco, który ma 4220 m npm i jest najwyższym szczytem Ameryki Łacińskiej. Zależy mi, abym sam mógł pokazać dzieciom jak taki wulkan wygląda, jak pływa obok mnie wieloryb i jak wygląda życie innych ludzi. Nie w telewizji i nie palcem po mapie. Chcę to z nimi przeżyć.

Inicjatywa wyszła od Pana?

Pomysłodawczynią jest moja żona. Również sporo podróżowała. Spędziła m.in. trzy miesiące w Indiach. Ona zaszczepiła w nas takie zainteresowanie innymi kulturami.

Zaczynacie od lotu do Gwatemali...

...choć początkowo mieliśmy zupełnie inne plany. Chcieliśmy ruszyć koleją transsyberyjską i zacząć podróż od Azji. Później był plan, aby wyruszyć z Australii. Tydzień temu pojawiła się jednak okazja, aby wydać na bilet do Gwatemali nieco ponad tysiąc złotych od osoby. Od razu się zdecydowaliśmy. W Ameryce Południowej zamierzamy spędzić pół roku. Po Gwatemali wyruszamy do niewielkiego kraju o nazwie Belize, skąd dostaniemy się do Meksyku. Później Peru, Argentyna, Chile. To nasze koniki, którymi interesujemy się od dawna.

Skąd tą fascynacja?

Chcę uciec od krajów mocno rozwiniętych. Bardziej od Japonii, Korei, Tajwanu czy Hongkongu intryguje mnie Zambia, Uganda, Wietnam, Kambodża i Laos. Podobnie jak Peru i Chile.

Dlaczego?

Może to dziwnie zabrzmi, ale chciałbym ucieszyć się rozwojem naszego kraju. Tym, że moje dzieci uczą się w dobrych szkołach. Są przecież państwa na świecie, w których rodzice nie czują nawet potrzeby wysyłania dzieci do szkoły. Podczas podróży po Ameryce dotkniemy tych problemów namacalnie. Właśnie dlatego elementem przewodnim rodzinnej wyprawy będzie znalezienie odpowiedzi na pytanie: Czy dzieci lubią swoje szkoły? W ramach tego projektu chcemy odwiedzić placówki na całym świecie. Kilka dni temu mailowałem z ambasadą Polski w RPA, Poprosiłem ich o pomoc w organizacji spotkania w szkole w Pretorii. Będziemy przy tej okazji opowiadać o Polsce, Toruniu i województwie.

Dokąd wyruszycie z Ameryki Południowej?

W styczniu 2015 roku chcemy być już w Afryce, gdzie spędzimy maksymalnie trzy miesiące. Później obieramy kurs na Indie. Przez ostatnie miesiące wyprawy najpierw nieco oddalimy się w stronę Filipin, aby później coraz bardziej zbliżać się do Polski.

Wylatujecie 1 lipca 2014 roku. A powrót?

Wojtek i Łucja muszą wrócić w wakacje 2015 roku, aby pójść do szkoły. Zabieram im rok edukacji, nie chciałbym zabierać dwóch lat.

Jako doświadczony menadżer planując taką podróż na pewno wyliczył Pan sobie jej szacunkowy koszt.

Oczywiście. Chociażby dlatego, że jestem również odpowiedzialnym ojcem. Nie chciałbym jednak zdradzać ile nas to wyniesie. Oszczędzałem na taką podróż kilka lat. Każdy kraj, który odwiedzimy będę podsumowywał na swoim blogu nie tylko pod kątem atrakcji turystycznych, bezpieczeństwa i gastronomii, której jestem pasjonatem, ale również wydanych pieniędzy. Ten element będzie z pewnością ciekawy nie tyle dla turystów, którzy jadą za granicę tylko po to, aby leżeć w resortach, ale dla tych, co lubią podróżować i niekoniecznie spać tylko w hotelach. Takich jak ja.

WARTO WIEDZIEĆ

- 365 dni dookoła świata
- Wojciech Łopaciński jest dyrektorem Hotelu Filmar. Zwyciężył w telewizyjnym programie TVN „Ugotowani”. Jego żona Eliza pracuje jako urzędnik.
- Na stronie www.lopacinskichswiat.pl będą na bieżąco dokumentowali swoją podróż. „Nowości” objęły patronat nad tą wyprawą.

polecane: FLESZ: Umacnia się rynek pracownika. Oto zawody najbardziej pożądane.

Wideo

Materiał oryginalny: Rodzina Łopacińskich z Torunia ruszy w roczną podróż po świecie - Nowości Dziennik Toruński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
m
malve

Robią coś świetnego, razem i dlatego ludzie zazdroszczą. Świetnie, że pojechali i powodzenia im życzę. A niedowartościowanym polakom wiary, że można coś osiągnąć. Tylko trzeba zmienić postawę i swoje myślenie. Przestać być zgorzkniałym i narzekającym. A ta rodzina bardzo dobrze, że pokazuje się w mediach bo robią coś niezwykłego co może wpłynąć motywująco na innych. I chcą się podzielić tą podróżą. Do zobaczenia w Toruniu! :)

zgłoś
g
gjh

chcą sobie pojechać w podróż do okoła świata, to niech jadą, ale po co wszędzie się lansują - gazety, radio i jakieś pożegnanie oficjalne z Zaleskim na czele to już pewna przesada

zgłoś
r
rozśmieszona

dorobił się na pokazach pościeli i garnków hahaha i ma problem jak wydać kasę hahaha

zgłoś
a
anonim

No tak... Bo najłatwiej jest usiąść na tyłku, przeczytać artykuł w necie i napisać "jak bardzo mi się nie podoba" albo "skąd mają na to wszystko pieniądze". Kombinują to mają. Fajnie, że potrafią wyjść naprzeciw polskiej mentalności - "rób tak i tak, bo tak wypada, żyj tak i tak, bo tak trzeba". Dzieciaki więcej się nauczą o świecie i życiu podczas tej podróży, niż siedząc w szkole i patrząc w tablicę. A praca? Ktoś rezygnuje ze swojej kariery zawodowej na którą pracował kilka lat i poświęca wszystko by zbliżyć się do swojej rodziny i świata który go otacza. Na moje - rewelacja! Tego nam właśnie brakuje. Żyjemy w pędzie, a wszystko nam tylko miga przed oczami. Poświęcić rok i mieć wspaniałe wspomnienia czy obudzić się po 30 latach w pracy której się nawet nie lubi, rozgoryczeni własnym życiem? Warto czasem zdobyć się na odwagę.

No, ale w naturze zawsze musi być równowaga, więc będą tacy którzy powiedzą, że fajny pomysł i może nawet sami spróbują i będą też tacy, którzy tylko poczytają o takich inicjatywach i tak spróbując wszystko zanegować. Ja osobiście nalezę do tej pierwszej grupy, a całej rodzince życzę powodzenia i bezpiecznej podróży!!

Z poważaniem dla wszystkich komentujących. Miłego dnia.

zgłoś
j
jatoja

Ten to sie wiecznie lansuje............a ja była w Wenezueli, Wietnamie, Laosie, Australii, Nowej Zelandii , Belgii, Niemczech, Czechach, Wlk. Brytanii, Francji i w Maroku. I czy "leciałam" z tym do gazety? Ten facet chce być na siłę celebrytą.....

zgłoś
P
Przemek WIecek

Lopacinscy to NUDZIARZE
Beznadziejna rodzina .Niewychowane dzieci. Nudziarze.

zgłoś
d
d....a

zazdrosc to straszna choroba. Swiat jest piekny i jesli jest mozliwosc warto z niej skorzystac. Zycze milej podrozy.

zgłoś
G
Gość

Wiele różnych firm właśnie w u nich prezentuje do sprzedaży najrozmaitsze wyroby , naciągając klientów.
Nic za darmo,liczy się tylko kasa.

zgłoś
s
stiv

stać typa na wycieczkę za 100 tyś. ach jakie to wzruszające.. niech pojedzie rowerem z 1000 $ w kieszeni i niech gitarą zarabia na dalsza podróz to sie moze dopiero chwalić.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3