Świat zaczarowanego ołówka

Tekst i zdjęcia Marek Chełminiak
Dwór w Skłudzewie najpierw służył przybyszom z Bremy i Berlina, później mieściła się w nim szkoła z przerwą na czas okupacji, gdy zawładnęli nim członkowie Hitlerjugend. Od ponad 20 lat włada nim duch sztuki.

Dwór w Skłudzewie najpierw służył przybyszom z Bremy i Berlina, później mieściła się w nim szkoła z przerwą na czas okupacji, gdy zawładnęli nim członkowie Hitlerjugend. Od ponad 20 lat włada nim duch sztuki.

- O niezwykłym miejscu opowiedział nam Maciej Józefowicz, znany artysta grafik z Grudziądza, który prowadzi w naszej szkole warsztaty plastyczne. Czegoś takiego nie widziałam. Jestem zachwycona. Z przyjemnością patrzę na naszych uczniów, którzy tutaj zmieniają się nie do poznania - cieszy się Lilianna Lewandowska, nauczycielka ze Szkoły Podstawowej w Bursztynowie koło Świecia nad Osą. Jej podopieczni w tym czasie są pochłonięci tworzeniem kolejnych prac. Najpierw robią swoje wizytówki w postaci karnawałowego wianka. Potem wyruszają do parku, gdzie przez bramę z drzew dochodzą do czarodziejskiego zwierciadła. Tu pozują do autoportretów i poznają pojęcie tła. Następnie wchodzą do zabytkowych piwnic. Przed drzwiami muszą głośno wypowiedzieć zaklęcie otwierające wrota. Poruszają się po ciemku, trzymając się za ręce, aż dochodzą do komnaty, gdzie czeka na nich dama z „powitajką”, czyli chlebem polanym miodem. - To zamiast soli, której dzieci nie znoszą - mówi Danuta Sowińska-Warmbier z Fundacji Piękniejszego Świata, wprowadzająca małych gości w tajniki technik i pojęć plastycznych, historię i architekturę niecodziennego dworu. Po wyjściu z piwnic goście są proszeni o zaczarowanie zimy, aby nie była smutna, i zaznaczenie kolorowymi plamami swojej obecności. Teraz pora na warsztaty płaskorzeźby w płycie gipsowej. I znów wyjście do pięknego parku, obrosłego legendami. Na koniec spaceru dzieci docierają do kolejnego budynku i zaczarowanych wrót, za którymi jest galeria z dziełami dorosłych artystów oraz poprzedników dzisiejszych gości. Jest też kominek, obok gorąca herbata i kiełbaski do pieczenia.

<!** reklama>

Skłudzewski dwór stoi na wzniesieniu krawędzi pradoliny Wisły, między Bydgoszczą i Toruniem. Otacza go stary park krajobrazowy z cmentarzem i grodziskiem. Został wzniesiony po 1863 r. przez Augusta Brauera z dalekiej Bremy. Po kilkunastu latach kupił go berlińczyk Salomon Cosse. W 1897 r. dwór przeszedł w ręce lekarza Martina Mendelhsona. W 1902 r. upaństwowiono majątek, a budynki dworskie przekształcono w szkołę. Dzieci uczyły się w niej prawie do końca XX w., z przerwą w czasach okupacji hitlerowskiej, bowiem wtedy mieścił się tu ośrodek Hitlerjugend. Nowa era w dziejach zabytkowego obiektu rozpoczęła się w 1989 r., gdy dwór przejęła Fundacja Piękniejszego Świata, założona przez Danutę Sowińską-Warmbier i Leszka Warmbiera, małżeństwo artystów plastyków. Jej celem jest „zachowanie cennej przeszłości i tradycji, wzbogacanie wartości dzisiejszych i tworzenie piękniejszej przyszłości”.

Zobacz galerię: Świat zaczarowanego ołówka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie