To była wesoła noc świętojańska

Tekst i zdjęcie Jarosław Czerwiński
W skansenie największe wzięcie wśród dzieci miała dawna pralnia. Wszyscy chętnie podglądali także pracę pszczelarza.

W skansenie największe wzięcie wśród dzieci miała dawna pralnia. Wszyscy chętnie podglądali także pracę pszczelarza.

<!** Image 2 align=none alt="Image 174753" sub="W ramach festynu folklorystycznego z cyklu „Z życia dawnej wsi” przed karczmą zorganizowano tradycyjną zabawę, oczywiście obowiązkowo w strojach ludowych">– Kwiatu paproci nie znalazłam, ale za to ciekawie spędziłam czas – opowiada 12-letnia Iza, która do skansenu przyjechała razem z rodzicami. – Cieszę się, że wreszcie zobaczyłam, jak mieszkało się kiedyś na wsi.

Pierwszy w tym roku festyn folklorystyczny z cyklu „Z życia dawnej wsi” odbył się pod tytułem „W poszukiwaniu kwiatu paproci”. Impreza, która tradycyjnie odbywała się w Kujawsko-Dobrzyńskim Parku Etnograficznym w Kłóbce, okazała się wielką atrakcją nie tylko dla mieszczuchów, ale także dla mieszkańców okolicznych wsi.

– Przyjechałem z wnukami, żeby pokazać im jak się kiedyś pracowało na roli – powiada Stanisław Kowalski, mieszkaniec gminy Baruchowo. – Teraz już nie używa się takiego sprzętu, a i coraz mniej osób pamięta dawne obyczaje.

<!** reklama>Tym razem podczas festynu w skansenie przypomniano o dawnych zwyczajach praktykowanych w jedną z najkrótszych, a zarazem najradośniejszych nocy – w noc świętojańską. Tradycyjnie zespoły folklorystyczne zaprezentowały widowiska pokazujące m.in. jakie znaczenie miało rozpalanie ognisk na skrzyżowaniach dróg, przed czym miały chronić zioła, jakie wróżby matrymonialne wynikały z puszczania wianków na wodę i dlaczego do dnia św. Jana nie można było kąpać się w jeziorach.

Atrakcją imprezy w skansenie okazał się też kiermasz sztuki i rękodzieła ludowego, na którym nie zabrakło haftowanych serwet, obrusów, rzeźb w drewnie, szmacianych i drewnianych zabawek, koszy wiklinowych, dzbanków z gliny, świeczników kutych w metalu, toreb, biżuterii i wielu innych, unikatowych przedmiotów. Na stoiskach z tradycyjną żywnością można było kupić chleb, ciasta, pierogi, kluski ziemniaczane i miód. Przygotowano również pokazy, podczas których można było podpatrzeć prace garncarza, kowala i plecionkarza. Ogromnym zainteresowaniem cieszyło się również stoisko pszczelarza, który prezentował technikę wyrobu świec z wosku. Dla najmłodszych uczestników przygotowano warsztat wykonywania kwiatów z bibuły i wianków świętojańskich oraz cieszącą się zawsze największym zainteresowaniem możliwość przetestowania dawnej pralni, gdzie nie mogło zabraknąć balii z wodą i tarkami.

– Kiedyś takie atrakcje miałem za darmo, a teraz muszę płacić za ich oglądanie – śmieje się pan Kowalski.

Zobacz galerię: To była wesoła noc świętojańska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie