Toruń. Akcja pomocy dla pogorzelców z Rudaka. Ogromny odzew mieszkańców! Miasto chce im przekazać mieszkanie

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
Dom spłonął 18 stycznia nad ranem. Rodzina Woźniaków straciła w pożarze cały dobytek, Grzegorz Olkowski
Historia rodziny Woźniaków, którym w ostatni poniedziałek spłonął dom, poruszyła wiele serc. Barbara, Mariusz i ich 6-letni syn Wojtek powoli dochodzą do siebie. Dobrzy ludzie zadbali, by mieli najpotrzebniejsze rzeczy. Pożar strawił bowiem cały ich dobytek - nowy dom z bali na Rudaku i wszystkie rzeczy, które się w nim znajdowały.

- Jesteśmy wdzięczni za każdą przekazaną rzecz, za każde dobre słowo. Nie spodziewaliśmy się, że ludzie z takim zaangażowaniem zareagują na nasze nieszczęście - mówi Mariusz Woźniak. - Dostaliśmy bardzo dużo ubrań i sprzętów. Mogę zapewnić, że nic się nie zmarnuje. Jeśli będzie nam niepotrzebne, podzielimy się z innymi ludźmi w trudnej sytuacji. Dziękujemy za wszystko. Reakcja ludzi na nasze nieszczęście przywraca nam wiarę w to, że warto się starać, że mimo nieszczęścia trzeba żyć dalej.

Pożar na Rudaku w Toruniu. Rodzina straciła cały dom

Pan Mariusz zwraca uwagę na to, że okazana rodzinie pomoc nie ograniczała się tylko do rzeczy materialnych. Bez zwłoki załatwiono im między innymi pomoc psychologiczną dla syna, w Szkole Podstawowej nr 17 na Rudaku dyrekcja wyznaczyła pomieszczenie, gdzie tymczasowo mogą przechowywać otrzymane rzeczy. To samo zrobił klub, w którym trenuje mały Wojtek. Swoją pomoc zadeklarowało także miasto

Toruń. Akcja pomocy dla pogorzelców z Rudaka. Ogromny odzew ...

- Przede wszystkim będziemy się starali znaleźć tej rodzinie dach nad głową na czas odbudowy ich domu. Możemy też podstawić kontener czy samochód do wywozu pozostałości po pożarze. Rodzinie przysługuje też pomoc z MOPR - wylicza Anna Kublicka-Tondel, rzeczniczka prezydenta Torunia.

Z informacji, które przekazał nam pan Mariusz wynika, że rodzina złożyła już podanie do prezydenta w sprawie zastępczego mieszkania, a gminne służby skontaktowały się z nimi w kwestii usuwania pozostałości po pożarze.

Polecamy

Pożar na Rudaku w Toruniu. Ogień strawił nowy dom

Zbudowany na działkach „Rudaczek” dom z bali był nowy i ładny, z funkcjonalnym dołem i użytkowym poddaszem. Woźniakowie spędzili w nim dopiero drugie święta Bożego Narodzenia. Wszystkie instalacje w budynku były nowe, wykonywane przez fachowców z uprawnieniami. To samo ze sprzętami zasilanym prądem. Dziś ich dom nie nadaje się do zamieszkania.

Zobacz wideo: Tanieją mieszkania. Rekordowa liczba ofert sprzedaży

Całe zostały tylko zewnętrzne ściany. W środku zapach dymu jest tak odrażający, że ciężko tam przebywać. Wiele wskazuje na to, że pozostałości trzeba będzie rozebrać i zbudować dom na nowo. A to przecież ogromne koszty. Wciąż nie wiadomo, dlaczego w poniedziałek, 18 stycznia na ranem wybuchł pożar. Rodzina przypuszcza, że powodem mógł być piekarnik.

Czytaj także

Pożarł wybuchł nad ranem. "Nie było mowy, by cokolwiek ratować"

- Około 5 rano w poniedziałek żonę obudził dziwny zapach. Otworzyliśmy drzwi sypialni na górze i okazało się, że wszędzie jest pełno gęstego, żrącego dymu. Prawie nic nie było widać -opowiada Mariusz Woźniak. - Natychmiast zabraliśmy syna i zaczęliśmy uciekać. Zeszliśmy na dół i otworzyliśmy drzwi wejściowe. Wpadło powietrze i w tej samej chwili pojawił się ogień. Nie było mowy, by cokolwiek ratować.

Woźniakowie uciekli z płonącego domu jak stali – w piżamach. Nie zdążyli zabrać ani jednej rzeczy. Dopiero gdy na miejscu pojawili się strażacy, udało się wyciągnąć kurtki i dokumenty. Na dworze były minus 22 stopnie Celsjusza. Oni jednak nie pamiętają, by było im zimno. Szok i przerażenie wyparły uczucie chłodu. Pani Barbara i 6-letni Wojtek trafili do szpitala z objawami zaczadzenia. Kobietę wypuszczono po badaniach, chłopiec wrócił do rodziców we wtorek.

Polecamy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie