Toruń. Czy najmłodsze dzieci wrócą do nauki zdalnej? Wszystko zależy od liczby nowych zakażeń koronawirusem

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
Dyrektorzy szkół uważają, że tylko przy ograniczonej liczbie dzieci mogą zapewnić bezpieczeństwo sanitarne
Dyrektorzy szkół uważają, że tylko przy ograniczonej liczbie dzieci mogą zapewnić bezpieczeństwo sanitarne Fot. Łukasz Kaczanowski
Na Warmii i Mazurach uczniowie z klas jeden-trzy znów przeszli na naukę zdalną. Czy taki scenariusz czeka też inne regiony kraju, w tym Toruń? Nie wyklucza tego prof. Andrzej Horban, krajowy konsultant ds. chorób zakaźnych. Według niego, w szczycie trzeciej fali pandemii koronawirusa, może czekać nas nawet 30 tys. nowych zakażeń dziennie. A to zmusi rząd do ponownego zamknięcia szkół.

Zobacz wideo: Nowe objawy koronawirusa. To musisz wiedzieć!

We wtorek w Toruniu kwarantanna dotyczyła aż 11 placówek oświatowych - to cztery przedszkola i 7 szkół. W sumie 15 oddziałów. Do 4 marca zajęcia zawieszone są w jednej z drugich klas w SP nr 4 przy ul. Żwirki i Wigury oraz w klasie pierwszej w SP nr 9 na Wrzosach. Do 5 marca stacjonarnych lekcji nie będzie we wszystkich klasach SP nr 6 przy ul. Łąkowej, w jednej klasie w SP nr 27 w Kaszczorku oraz w sześciu grupach przedszkolnych w SP nr 16 na Rubinkowie. W SP nr 28 z nauki stacjonarnej wyłączone są obecnie trzy klasy. W Zespole Szkół nr 26 kwarantanna dotyczy jednego oddziału. Zajęcia zawieszone są też w jednej z grup w PM nr 15 przy ul. Bażyńskich. To samo dotyczy przedszkoli "Raczek" i "Krasnal" oraz Centrum Edukacji i Rozwoju "Zdobywcy". Potencjalnym źródłem zakażeń we wszystkich tych przypadkach są dzieci, nauczyciele i pracownicy obsługi.

Warto przeczytać

Dzieci stęsknione za szkołą

Wyłączenia z pracy stacjonarnej placówek oświatowych stały się czymś normalnym. Każdego dnia ich dyrektorzy reagują na informacje o przypadkach koronawirusa czy osobach z kontaktu z zakażonymi - informuje prezydent Michał Zaleski.

W Szkole Podstawowej nr 8 na toruńskim Rubinkowie do klas jeden – trzy uczęszcza na co dzień 290 dzieci. Średnio nieobecnych jest około 20. Daje to frekwencję na poziomie 92 procent.

Frekwencja jest wysoka, znacznie wyższa niż w analogicznym okresie w poprzednich latach – mówi Grzegorz Bortnowski, dyrektor „ósemki”. - Sądzę, że wynika to z dwóch czynników. Po pierwsze wpojone dzieciom nawyki higieniczne zatrzymują rozprzestrzenianie się infekcji, co kiedyś było nagminne. Po drugie rodzicom o wiele bardziej zależy, by ich dzieci chodziły do szkoły. Zresztą sami uczniowie bardzo chętnie uczestniczą w zajęciach. Widać, że im tego brakowało.

Do tej pory SP nr 8 sprzyjało szczęście. Od powrotu do nauki stacjonarnej ani jedna klasa nie była na kwarantannie.

Trzecia fala będzie groźniejsza?

Tymczasem profesor Horban w rozmowie z TVN24 podkreślił, że jeśli poziom transmisji wśród uczniów i nauczycieli wzrośnie, trzeba będzie ponownie zamknąć dzieci z najmłodszych klas w domach. Z pewnością będzie to miało miejsce wraz ze wzrostem liczby przypadków. Niestety, trzecia fala pandemii koronawirusa w naszym kraju może przebiegać ciężej, niż wszystkie poprzednie. Jak podkreśla prof. Andrzej Horban, szczyt zachorowań jest dopiero przed nami. Według profesora, optymistyczny wariant, to osiągnięcie poziomu jesiennej fali, czyli 20 tys. Jednak według wariantu pesymistycznego, zachorowań może być 50-60 proc. więcej. Oznaczałoby to, że przekroczylibyśmy poziom 30 tys. nowych przypadków. Najgorsze jest więc jeszcze przed nami.

Na Warmii i Mazurach zamknęli

Kiedy na zajęcia przychodzą tylko najmłodsze dzieci, o wiele łatwiej utrzymać nam reżim sanitarny - dodaje Grzegorz Bortnowski. - Gdyby wrócili starsi uczniowie, korytarze znów byłyby zatłoczone, a wirus rozprzestrzeniał się błyskawicznie.

Trzeba przypomnieć, że o długich tygodniach pracy w domu, przerwie świątecznej i wspólnych dla wszystkich uczniów w kraju feriach, najmłodsze dzieci 18 stycznia wróciły do szkół. Tym samym rozpoczęła się stacjonarna nauka dla maluchów z klas jeden-trzy. W skali całej Polski odbywała się ona normalnie do ostatnich dni lutego. Wówczas rząd zaniepokojony rosnącą liczbą zakażeń i dużą absencją dzieci zdecydował się zamknąć szkoły w warmińsko-mazurskiem. Od 1 marca nauka na wszystkich etapach odbywa się tam zdalnie.

Pozytywne jest to, że przybywa zaszczepionych nauczycieli. W Toruniu pierwszą dawkę preparatu AstraZeneca przyjęło już ponad 2,5 tys. pedagogów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie