Torunianie lubią poruszać się po mieście na piechotę

Artur Olewiński
Artur Olewiński
W porównaniu do innych polskich miast, w Toruniu mamy niski poziom wykorzystania komunikacji publicznej i relatywnie wysoki ruchu pieszego
W porównaniu do innych polskich miast, w Toruniu mamy niski poziom wykorzystania komunikacji publicznej i relatywnie wysoki ruchu pieszego Grzegorz Olkowski
W sobotę obchodzony jest Europejski Dzień bez Samochodu. W Toruniu samochody ani komunikacja miejska nie są najpopularniejszymi formami przemieszczania się. Dlaczego w innych miastach mieszkańcy częściej korzystają z autobusów i tramwajów?

[break]
Z analizy opublikowanej przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR wynika, że Toruń to miasto z ponadprzeciętnym udziałem ruchu pieszego.

Minimalne standardy

Wspomniane opracowanie podaje m.in., że auto wybieramy w 42 na 100 przypadkach. Przechadzka stanowi z kolei 37 procent. Bardzo niski jest tymczasem udział komunikacji publicznej, bo tylko 19 proc.

Dla porównania w sąsiedniej Bydgoszczy autobusy i tramwaje wybiera 30 proc. mieszkańców. Trzeba jednak zaznaczyć, że dane pochodzą z 2012 roku, a więc sprzed otwarcia w Toruniu nowego mostu i przekształcenia Miejskiego Zakładu Komunikacji w spółkę.

Z tego samego okresu pochodzą dane z oficjalnego "Planu zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego dla miasta Torunia na lata 2013-2035". Są one zbieżne z tymi przygotowanymi przez ZDG TOR. Jeśli rezygnujemy z chodzenia piechotą, zdecydowanie najczęściej wybieramy auto - 63 proc. Komunikację publiczną wybierze 31 proc., a rower - 6 proc. Wyniki te powinny być alarmujące dla MZK.

- Zachowanie udziału transportu publicznego w podróżach "niepieszych" w granicach 30-31 procent odpowiada minimalnym standardom w miastach europejskich o zbliżonej do Torunia wielkości. Wobec zaobserwowanego trendu odpływu pasażerów stanowi to dla Torunia znaczące wyzwanie - czytamy w Planie.

Jak MZK reaguje na to alarmujące zjawisko? Przewoźnik wskazuje m.in. na inwestycje zrealizowane w mieście od 2012 roku - m.in. budowę linii tramwajowej, remonty torowisk i przystanków, wdrożenie Systemu Informacji Pasażerskiej i zakup taboru.

- Prowadzimy kampanie promocyjne, staramy się przybliżać nasze działania poprzez realizowanie tzw. dni otwartych. Od naszych pasażerów otrzymujemy propozycje zmian w komunikacji i wsłuchujemy się w ich oczekiwania. W ostatnich latach przeprowadzono też szereg konsultacji społecznych, wprowadzono zmiany rodzajów i cen biletów - mówi Piotr Reich, rzecznik MZK i dodaje, że spółka nieustannie stara się o uatrakcyjnienie swojej oferty.

Niezauważalny wzrost

Prognozy są jednak dla MZK pesymistyczne. Zakładają, że do 2035 roku wykorzystanie komunikacji publicznej wzrośnie tylko o 2,6 proc. Liczba pieszych spadnie zaś o 7 proc.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sara

No w Bydgoszczy nie mamy tego problemu...Zarabiamy wiecej i stac nas na auta lub na bilety MZK no i nasza Metropolia jest za duza zeby mozna sobie bylo ot tak po prostu ja przejsc. Tylko w miasteczkach jak Torun sie taka sztuka udaje.

t
torunianka

bilety są drogie, paliwo też!!! to torunianie wolą chodzić pieszo

M
Mariusz !!!

W 2012-tym roku po Toruniu jeździły tylko stare rozklekotane i nieklimatyzowane chorzowskie Konstale 805Na, oraz jeden Konstal 5N - jako wagon turystyczny, więc nie dziwi fakt iż torunianie woleli je omijać szerokim łukiem i dreptali pieszo. Od 2015-go roku podróżują zaś super-nowoczesnymi klimatyzowanymi i wyposażonymi w system dynamicznej informacji pasażerskiej tramwajami - rodem z bydgoskiej PESY, więc na pewno od tamtego czasu statystyka bardzo się zmieniła na korzyść transportu publicznego - głównie tramwajów. Swoją drogą po tylu latach czas by było ponowić te badania.

Z
Zxn

Moim zdaniem polityka biletowa jest do bani.

Dodaj ogłoszenie