Trzymajmy kciuki za naszego Artura

Jacek Kiełpiński
Dzięki temu programowi Polska oszalała na punkcie tańca. Jego druga edycja będzie dla nas szczególnie ciekawa, bo w finale pojawił się reprezentant Torunia.

Dzięki temu programowi Polska oszalała na punkcie tańca. Jego druga edycja będzie dla nas szczególnie ciekawa, bo w finale pojawił się reprezentant Torunia.

<!** Image 2 align=none alt="Image 80580" sub="Artur Cieciórski podczas jednego z ostatnich treningów w Bella Line Wellness Centrum / Fot. Jacek Smarz">Artura Cieciórskiego znają doskonale ci, którzy tańcem, szczególnie nowoczesnym, zajmują się profesjonalnie. Nic dziwnego, chłopak z Torunia zaczynał tańczyć na początku lat 90. i zaszedł naprawdę wysoko. Jest najlepszą wizytówką toruńskiej szkoły tańca FIX, która uchodzi słusznie za jedną z najlepszych w Polsce. Poza licznymi tytułami mistrza Polski w disco i disco-show, Artur jedenaście razy zdobywał tytuł mistrza świata, a w 2000 roku International Dance Federation uznała go za najlepszego tancerza na świecie. Jak sam przyznaje, jest fanatykiem tańca.

- Taniec w Polsce nie był dotąd doceniany. Dzięki temu programowi, którego amerykańską wersję widziałem w USA, a cieszy się ona tam także ogromną popularnością, polscy tancerze mogą wreszcie zaistnieć i pokazać swoje umiejętności naprawdę szerokiej publiczności. To dobre dla rozwoju i prestiżu tańca w kraju. Dlatego postanowiłem wystartować w polskiej edycji - Artur nie kryje, że postawił wszystko na jedną kartę. By wystartować w polskim „You Can Dance”, przerwał nawet pracę w tanecznym zespole w Stanach. - Pieniądze zarabiane tam to nie wszystko. Chciałbym się jeszcze sprawdzić w rywalizacji z młodszymi, zdolnymi i niezwykle ambitnymi polskimi tancerzami. Postaram się pokazać wszystko na co mnie stać.

<!** reklama>Najpierw przeszedł eliminacje w Gdańsku, potem wraz z trzydziestoma sześcioma osobami trafił do Buenos Aires. To właśnie tam przeprowadzono ostateczną selekcję - wybrano szesnastkę, która ma przyciągnąć uwagę widzów aż do czerwca, bo wtedy dopiero poznamy zwycięzcę.

- W Buenos młodsi koledzy i koleżanki żartobliwie przezwali mnie dziadkiem, bo mam 30 lat, a to górna granica wieku w tym programie - wspomina. - Oczywiście nie obrażam się, to sympatyczne towarzystwo z poczuciem humoru. Zapewniłem ich jednak, że dziadek ze mnie jeszcze żywotny i lekko ze mną mieć nie będą.

Silną stroną Artura jest akrobatyka, zresztą od niej zaczynał przygodę z tańcem, bo jako dziecko ćwiczył pilnie w toruńskim „Olimpijczyku”. - Doskonale zdaję sobie sprawę, że zbyt widowiskowe popisy akrobatyczne mogą przysłonić taniec. Z takim zarzutem spotkało się kilku uczestników poprzedniej edycji - dodaje. - Dlatego przygotowując programy, a miałem okazję skorzystać z uprzejmości toruńskiego Bella Line Wellness Centrum, dysponującego doskonałą salą do tańca, starałem się akrobatykę dozować. Jurorzy, którzy już ostrzegli, że w moim przypadku poprzeczkę zawieszą wyżej, zwracać będą uwagę po pierwsze na sam taniec. Wiem jednak, że widzowie salta, fiflaki i inne skoki lubią, dlatego bez wątpienia coś efektownego w swych występach będę się starał przemycić.

Tancerzom biorącym udział w „You Can Dance”, poza umiejętnościami, wdziękiem i obyciem scenicznym, potrzebne są jeszcze głosy widzów. Artur Cieciórski może tańczyć tak, że dech będzie zapierać, ale bez SMS-owego wsparcia przepadnie. Czy pomogą mu mieszkańcy Torunia i regionu?

You can watch

  • Odcinki „You Can Dance” są emitowane w TVN w środy o godzinie 21.30.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie