Urlopy zdrowotne solą w oku

Maria Starosta
Niże demograficzny oraz mniejsza dotacja skłoniły władze Golubia-Dobrzynia do analizy oświatowego budżetu. Z tygodnia na tydzień robi się coraz bardziej gorąco.

Niże demograficzny oraz mniejsza dotacja skłoniły władze Golubia-Dobrzynia do analizy oświatowego budżetu. Z tygodnia na tydzień robi się coraz bardziej gorąco.

- Nauczycielskie urlopy zdrowotne stały się dla nas poważnym problemem, bo zbyt dużo nas kosztują Zwróciłem się do poseł Domiceli Kopczewskiej, byłej kurator oświaty, o analizę prawną dotyczącą procedur odwoławczych organu prowadzącego. Chcemy się dowiedzieć, czy musimy godzić się na każdy z tych urlopów - mówi burmistrz Golubia-Dobrzynia Roman Tasarz.

Nauczyciele nie są jedyną grupą zawodową, która może korzystać z urlopu dla podratowania zdrowia. W ich przypadku powyższe świadczenie gwarantuje Karta Nauczyciela. Urlop przyznaje dyrektor szkoły na okres jednorazowo nie dłuższy niż rok (w całym okresie zatrudnienia mogą być to trzy lata), orzeka o nim lekarz. Przysługuje on nauczycielowi, który przepracował co najmniej 7 lat na czas nieokreślony. Urlop zdrowotny jest przyznawany po to, by pracownik, który doświadcza przedłużających się problemów ze zdrowiem, mógł wrócić do formy i odzyskać zdolność do pracy. - Zrobiliśmy podliczenie i złapaliśmy się za głowę. Od 2008 roku płatne urlopy zdrowotne kosztowały nasz budżet ok. 500 tysięcy złotych. W związku koniecznością zaciskania pasa przyglądamy się wszystkim czynnikom, które podwyższają koszty i sprawiają, że aż tyle musimy dokładać do oświaty. Innym samorządom starcza subwencja, nas miejskie szkoły będą kosztowały w tym roku dodatkowe 3 miliony 320 tysięcy zł (przedszkola to kolejne prawie 2 mln). W gimnazjum 1 mln 373 tysięce zł subwencji nie starcza nawet na pensje nauczycieli - potrzeba 2 mln 43 tysięcy zł). Zadajemy sobie pytanie: „dlaczego?” - mówi wiceburmistrz Izabela Lewandowska. <!** reklama>

Z urlopów zdrowotnych nauczyciele korzystają na okres miesiąca, trzech, pół roku czy roku. To bardzo indywidualna sprawa. Być może część pedagogów podjęło decyzję skorzystania z uprawnień ze względu rządowe przymiarki do likwidacji Karty Nauczyciela. Burmistrz sugeruje, że w ten sposób pedagodzy mogą się bronić przed zwolnieniem, gdy brakuje dla nich godzin.

- By było uczciwie, nauczyciel powinien najpierw skorzystać ze zwolnienia lekarskiego, potem rehabilitacyjnego i dopiero iść na urlop. Jego przyznanie powinno być potwierdzone orzeczeniem komisji lekarskiej, a nie jednego lekarza. Za dużo jest tych urlopów, by uwierzyć, że wszystkie są konieczne - podkreśla.

Władze Golubia-Dobrzynia być może nie zainteresowałyby się zdrowotnymi urlopami nauczycieli, gdyby każdej ze szkół w bieżącym roku szkolnym nie brakowało znacznych kwot na dopięcie budżetu. Brakuje przede wszystkim na tzw. rzeczówkę, czyli bieżące utrzymanie. Oszczędności szuka urząd, oszczędności szukają dyrektorzy.

Publiczna dyskusja na temat uczciwości korzystania z płatnego urlopu zdrowotnego rozpaliła emocje po obu stronach. Szczególnie dotknięta anonimowymi wypowiedziami w Internecie poczuła się dyrektorka Przedszkola nr 2 im. Marii Konopnickiej Elżbieta Blaszkiewicz, której nazwisko pojawiło się tam jako przykład nadużywania uprawnienia.

- Przez 28 lat pracy sporadycznie korzystałam nawet ze zwolnień lekarskich. Zdarzało mi się przychodzić do pracy po dożylnych zastrzykach. W ubiegłym roku postanowiłam iść na urlop zdrowotny, bo czułam się wyjątkowo źle: słaba, wyczerpana, nasiliły się różne dolegliwości, o których nie będę opowiadać. Miałam za sobą ciężko przepracowany rok szkolny 2009/2010 z 10 imprezami, w tym z trzema plenerowymi, z pozyskanymi od sponsorów 25.000 złotych. Myślałam, że spotkam się ze zrozumieniem. Mówiłam, że chętnie stawię się na komisję lekarską. Teraz jest mi bardzo przykro. Obecną sytuację odbieram wręcz jako nagonkę - Elżbieta Blaszkiewicz nie kryje rozżalenia.

W najbliższym czasie Roman Tasarz ma spotkać się nauczycielami miejskiego gimnazjum. Liczy na konstruktywną dyskusję. Podkreśla, że obecne cięcia to jedynie drobna korekta, przymiarka do kompleksowych zmian. Będą one możliwe po przeprowadzonym w przyszłym roku szkolnym zewnętrznym audycie.

Z zestawień statystycznych przygotowanych przez urzęd wynika, że najczęściej z urlopu zdrowotnego korzysta:

SP nr 2: w 2008 roku 7 osób, w 2009 - 8, w 2010 - 8, w 2011 - 4

gimnazjum: w 2008 – nikt, w 2009 – 5 osób, w 2010 - 4, w 2011 - 1

SP nr 1 dyrektor przyznał w tym okresie jeden urlop. Skorzystało z niego też dwoje pracowników, w tym dyrektorka miejskiego przedszkola

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie