W Golubiu-Dobrzyniu trwają prace związane z budową gazociągu

Karolina Rokitnicka
Roboty prowadzone są głównie w obrębie chodników. Trzeba się liczyć z utrudnieniami na ulicy Rypińskiej i Kilińskiego. Firma wykonująca inwestycję, stara się pracować na krótkich odcinkach, by utrudnienia były jak najmniej odczuwalne.

Fachowcy rozkopują niedługie fragmenty, umieszczają rury i zakopują je ziemią.

- To źródło energii jest miastu bardzo potrzebne. Firmy będą używać gazu do celów technologicznych. PEC zamierza go stosować do częściowego podgrzewania wody. Dzięki temu możemy spełnić wymagania Unii Europejskiej związane z emisją dwutlenku węgla. Wprowadzając nowe, ekologiczne źródło zasilania możemy liczyć na niższe opłaty środowiskowe, ponieważ będziemy kupować mniejsze przydziały uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Dlatego cztery lata temu zdecydowaliśmy się podpisać list intencyjny z Polską Spółką Gazownictwa dotyczący wsparcia tej inwestycji - mówi burmistrz Roman Tasarz.

Gazociąg będzie prowadzony z Frydrychowa do PEC w Golubiu-Dobrzyniu. Jego trasa ma przebiegać przez Napole, Ostrowite, Podzamek, ulicę PTTK, Zamkową, Piłsudskiego, Szosę Rypińską do PEC. Inwestycja pochłonie około 10 milionów złotych. Jej finał ma nastąpić do 28 listopada tego roku. Kolejnym etapem będzie rozprowadzenie gazu po Golubiu-Dobrzyniu, na potrzeby odbiorców indywidualnych. Nie wszyscy są jednak zwolennikami nowego rozwiązania.

- Mieszkańcy sąsiedniego Kowalewa po podłączeniu ich domów do gazociągu zaczęli więcej płacić za ogrzewanie. Uważam, że w Golubiu-Dobrzyniu może być podobnie, a społeczeństwo jest biedne, mamy duże bezrobocie - uważa mieszkaniec Golubia-Dobrzynia Wojciech Wiktorowicz.

Karolina Rokitnicka

Władze miasta, przedstawiciele Polskiej Spółki Gazownictwa oraz ciepłowni, odpierają zarzuty. Mówią o podniesieniu sprawności i niezawodności ciepłowni, zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw energii cieplnej, możliwości podłączenia nowych odbiorców, poprawie powietrza, niższych opłatach środowiskowych i firmach, dla których gaz jest niezbędny.

Eksperci przekonują, że gaz ziemny to wygodne i ekologiczne rozwiązanie, jest też tańszym sposobem ogrzewania niż olej opałowy, gaz LPG czy prąd. Ci, którzy palą miałem lub koksem i zdecydują się na gaz ziemny, taniej mieć nie będą, ale z pewnością wygodniej. Znikną uciążliwości związane z dostawami i przechowywaniem paliw, załadunkiem pieca.

- Dom jednorodzinny potrzebuje około 2400 metrów sześciennych gazu na rok. Ja przy takim zużyciu, łącznie ze wszystkimi opłatami, abonamentowymi, przesyłowymi, płacę około 2,30 zł za metr. Nie ma oczywiście żadnych zniżek. Stosując olej opałowy potrzebowałbym podobną ilość, a cela litra to około 3,70 zł. Oszczędność jest więc rzędu niemal 40 procent - mówi Roman Stawicki, szef punktu dystrybucji PSG w Kowalewie Pomorskim.

Ile kosztować będzie podłączenie do gazociągu? Według taryfy PSG około 2400 zł, gdy posesja znajduje się do 15 metrów od sieci, za każdy dodatkowy metr przyłącza płaci się około 100 zł. W opłacie zawarty jest projekt, niezbędna dokumentacja i samo przyłącze. Kurek z gazem pojawia się na granicy posesji - na płocie lub ścianie budynku. Wykonanie instalacji na posesji leży po stronie odbiorcy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie