W sobotę 27 października pierwsza premiera sezonu w Teatrze im. Wilama Horzycy - "Hamlet" Szekspira

Mirosława Kruczkiewicz
W sobotę 27 października pierwsza premiera sezonu w Teatrze im. Wilama Horzycy - "Hamlet" Szekspira Grzegorz Olkowski
Duński książę założy czapkę błazna. Gertruda będzie bardzo młoda. W przestawieniu zagra też (całkiem dosłownie) miasto.

Widzowie usiądą także na scenie, otaczając aktorów z czterech stron. Spektakl rozpoczynać się będzie o nietypowych godzinach, 11.55 i 18.25. Nie dla „udziwnienia”, ale z konkretnego powodu.

- Wykorzystamy w ten sposób dobiegające o tej porze do teatru odgłosy z zewnątrz - wyjaśnia Paweł Paszta, który w Teatrze im. Wilama Horzycy reżyseruje „Hamleta” Williama Szekspira. - Nietypowe ustawienie miejsc dla widzów służy natomiast przesłaniu przedstawienia, ma skoncentrować wokół wydarzeń rozgrywających się na scenie, a nawet wywrzeć rodzaj presji na bohaterów spektaklu.

Zobacz także: Weekend w Toruniu. Tak się bawiliście na imprezach w Bajka Disco Club [ZDJĘCIA]

„Hamlet” to pierwszy spektakl tworzony w tym sezonie na toruńskiej scenie dramatycznej. Premiera odbędzie się w najbliższa sobotę. Z Pawłem Pasztą i toruńskimi aktorami pracują nad nią scenografka Ewelina Brudnicka, choreografka Izabela Chlewińska i kompozytor Tomasz Jakub Opałka. Dominującym kolorem scenografii i kostiumów jest czerń, na której pojawiają się złote akcenty. W czerni, jak mówi reżyser, są i smutek, i szlachetność.

Złoto zaś jest arystokratyczne, królewskie. Kilka razy, na chwilę, pojawia się czerwień. Ważnym elementem scenografii będą pianina, które także zabrzmią w tym bogatym dźwiękowo przedstawieniu. Ponadto niekonwencjonalnie wygląda obsada - matkę i ojczyma Hamleta grają aktorzy młodsi od odtwórcy roli księcia. Mimo takich rozwiązań spektakl ma być, jak przekonuje Paweł Paszta, wierny Szekspirowi.

- Jego słowa, pisane 400 lat temu, są wciąż aktualne. Dziś również, pod presją otoczenia, zdarza się ludziom robić coś, czego nigdy zrobić nie zamierzali. My jedynie szukamy jak najbardziej bezpośredniego sposobu mówienia o tym. A król i królowa? Ludzie u władzy bywają młodzi, rządzą bez doświadczenia, tylko dlatego, że mają jakąś umiejętność lub cechę, która im to umożliwia.
Hamleta zagra Tomasz Mycan.

Zobacz także: Sędzia jechał autem po alkoholu. W końcu usłyszał prawomocny wyrok

- Ta postać mieści w sobie bardzo wiele znaczeń. To dla mnie ogromne wyzwanie - przyznaje aktor. - Hamletów w historii teatru było tak wielu, że trudno umieścić naszego na tle tradycji grania tej postaci. Nasz Hamlet w każdym razie przyjmuje trochę rolę błazna. Czyni to świadomie jako inteligentny współczesny człowiek. Słynne pytanie „Być albo nie być?” stawia nieco inaczej.

Czy w dzisiejszych czasach można „nie być”? Czy to jest źle, jeśli ktoś ma problem z tym ciągle powtarzanym wokoło „bądź sobą”, „walcz”? Gram Hamleta mając nieco więcej lat niż aktorzy zazwyczaj obsadzani w tej roli. Być może więc to, co się dzieje na scenie, jest snem księcia?

NowosciTorun

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie