Warsztatowe dylematy

oprac. Z.J.
Utrzymanie samochodu w dobrym stanie technicznym jest coraz droższe. Trzy lata temu kierowca wydawał rocznie na naprawy i obsługę samochodów 1354 zł. Dziś - ponad 1600 zł.

Utrzymanie samochodu w dobrym stanie technicznym jest coraz droższe. Trzy lata temu kierowca wydawał rocznie na naprawy i obsługę samochodów 1354 zł. Dziś - ponad 1600 zł.

<!** Image 2 align=none alt="Image 174892" sub="Warsztaty samochodowe bez autoryzacji cieszą się coraz większym zainteresowaniem właścicieli samochodów / Fot. Tadeusz Pawłowski">Biorąc pod uwagę równolegle rosnące ceny paliw i ubezpieczeń warto zrobić wszystko, żeby choć ten koszt jak najbardziej zracjonalizować.

Według francuskiej firmy badawczej GIPA już 45% wizyt w europejskich warsztatach to profilaktyczne przeglądy i kontrole stanu technicznego. W Polsce zdecydowaną większość stanowią naprawy.

Nie czekamy na usterkę

<!** reklama>- Nie tylko czekamy aż wystąpi usterka, ale bardzo często ignorujemy pierwsze sygnały nieprawidłowości, dopóki samochód jedzie. Dopiero gdy się coś urwie, jakaś część rozleci i auto nie jest w stanie dalej jechać - szukamy warsztatu. W porównaniu do bardziej rozwiniętych motoryzacyjnie krajów powinniśmy jeszcze dużo nadrobić, jeśli chodzi o częstość zapobiegawczych kontroli stanu pojazdu - ocenia Witold Rogowski, ekspert Forum Motoryzacja dla Wszystkich.

Racjonalizacja kosztów utrzymania samochodu nie może być po prostu zaniechaniem, które zawsze obniża bezpieczeństwo jazdy, lecz powinna polegać na wyborze warsztatów niezależnych, które są równie profesjonalnie przygotowane do napraw aut jak serwisy autoryzowane, ale znacznie od nich tańsze.

Warsztaty niezależne oferują nie tylko części oznaczone logo ich prawdziwego producenta, który identyczne części dostarcza koncernom samochodowym „na pierwszy montaż”, ale także „części porównywalnej jakości”, spełniające wszystkie europejskie standardy.

Z drugiej strony, odkładanie przeglądów, a co gorsza napraw, oszczędnością nie jest. To jak ze zdrowiem: lepiej zapobiegać niż leczyć.

Bezpłatny przegląd

Koszt badań okresowych i działań zapobiegawczych jest zawsze niższy od specjalistycznego leczenia. Przegląd może być wykonany nawet bezpłatnie przy okazji innej usługi. Oczywiście zapłacić trzeba będzie za elementy, które okazały się zużyte i ich wymianę. Natomiast jeśli dojdzie do unieruchomienia samochodu, może okazać się, że trzeba ponieść koszt holowania do serwisu. Poza tym poważna usterka, jeśli była ignorowana do końca, pociąga za sobą inne - je też trzeba będzie naprawić. Stres, wyrzucone pieniądze i zmarnowany czas.

-W rachunku kosztów przeglądu samochodu nie powinno się brać jedynie wydatków na samą tę usługę - ocenia Witold Rogowski, ekspert Forum Motoryzacja dla Wszystkich. - Serwisy autoryzowane są przy wsparciu medialnym prowadzą akcje darmowych przeglądów. Nie o ich koszt jednak chodzi. W każdym samochodzie można znaleźć jakąś usterkę. Koszt jej usunięcia jest polem, na którym wystąpią prawdziwe różnice cenowe. Serwis niezależny także może wykonać przegląd nieodpłatnie. Natomiast koszt części, jakie przy tym trzeba będzie wymienić, może być nawet dwa razy niższy. (Na podst. Forum Motoryzacja dla Wszystkich - oprac. Z.J.)


Warto wiedzieć

Coraz droższe naprawy

W 2004 roku robocizna stanowiła 40 procent kosztu naprawy. W 2011 roku już 53 procent

Cena roboczogodziny w warsztacie niezależnym jest zwykle o połowę niższa niż w serwisie autoryzowanym

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie