Ze śpiączki wybudzono 34 osoby. Czy dołączy do nich mama Ignasia?

Justyna Wojciechowska-Narloch
Historia pani Natali podopiecznej w domu opiekuńczym ŚwiatłoHistoria pani Natali podopiecznej w domu opiekuńczym Światło
Historia pani Natali podopiecznej w domu opiekuńczym ŚwiatłoHistoria pani Natali podopiecznej w domu opiekuńczym Światło Grzegorz Olkowski
Udostępnij:
Agata, Piotr, Zbyszek, a od dwóch miesięcy także 28-letnia Natalia - to pacjenci Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego Fundacji „Światło”. Wszystkich łączy jedno - śpiączka. I choć są inni niż my to przecież żyją.

90 proc. osób leczonych w placówce przy ul. Grunwaldzkiej w stanie apalicznym znalazło się z powodu wypadków komunikacyjnych. 99 proc. z nich to ofiary potrąceń, zderzeń, kraks. Są tam też ludzie po udarach, zawałach serca i jak Natalia Kryszak - po niedotlenieniu mózgu spowodowanym komplikacjami podczas cesarskiego cięcia. Na kobietę w domu w Aleksandrowie Kujawskim czeka jej 3-miesięczny synek Ignacy i długoletni partner Artur Błaszak. Na razie jednak stan młodej matki się nie poprawia, nie pomaga nawet regularny kontakt z dzieckiem.

- Tak czasem bywa, ale to o niczym nie przesądza. Badania naukowe i nasze 12-letnie doświadczenie pokazuje, że uszkodzony mózg potrafi się bronić. Jego nieczynne obszary przejmowane są przez inne - mówi Janina Mirończuk, prezes Fundacji „Światło”. - Ci ludzie żyją w różnych stanach świadomości, nie są „roślinkami”, jak to się powszechnie przyjęło. Mamy na to wiele dowodów.
W Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym „Światło” wybudzono do tej pory 34 osoby, a pracujący tam ludzie widzieli wiele niesamowitych rzeczy. Jak na przykład 54-latkę po nieudanej próbie samobójczej. Okazało się, że w przeszłości kobieta kochała francuskie piosenki. Sprowadzono więc gitarzystę, który zagrał kilka melodii. Kiedy muzyka dotarła do uszu pacjentki, całe napięcie jej ciała ustąpiło. Gdy dźwięki umilkły, mięśnie znów się napięły.

Albo Asia, kiedyś miłośniczka luksusowego życia, która pozawerbalnie wyznała, że ma ochotę na wino. Przekazała to za pomocą specjalistycznego komunikatora cyber-oko, który wychwytuje najmniejsze nawet ruchy gałki ocznej. I 38-letnia pani weterynarz z perspektywą błyskotliwej kariery, którą na zawsze przerwał źle wykonany masaż. Podczas jednych z zajęć rehabilitantka opowiedziała kobiecie o problemach zdrowotnych swojego psa.
Ta później przy użyciu cyber-oka podała jej nazwę leku, który pomoże zwierzęciu. Zapisała ją po łacinie!
- To są ludzie, których nie słucha ich ciało, którzy są w tym ciele zamknięci - dodaje Janina Mirończuk. - Oni żyją, słyszą, czują. Błogosławieństwem wydaje się być to, że po wybudzeniu pacjenci nie pamiętają okresu śpiączki. My chcemy nie tylko ich leczyć, ale też walczyć ze stereotypem funkcjonującym w społeczeństwie.
Bliscy Natalii Kryszak nie przestają wierzyć, że jej stan się polepszy. Przecież ma małego synka, który potrzebuje mamy.
- Nie liczę na cud, ale na stopniowe wychodzenie ze stanu śpiączki. Wiem już, że to musi potrwać - mówi Artur Błaszak, narzeczony kobiety. - Natalia bardzo cieszyła się z dziecka, bardzo na nie czekała. W końcu się obudzi, żeby mogła być mamą.
27 listopada w sądzie w Aleksandrowie Kujawskim odbędzie się rozprawa o uznanie ojcostwa. Chodzi o małego Ignasia, który do tej pory nie ma nawet aktu urodzenia. Jego rodzice nie byli małżeństwem, mama jest w śpiączce, więc o opiece nad dzieckiem i ojcostwie musi rozstrzygnąć sąd.

Fakty
Czemu są w śpiączce?

- 90 proc. pacjentów Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego Fundacji „Światło” to ofiary wypadków drogowych.
- Rocznie w Polsce w wypadkach na drogach poszkodowanych zostaje 20 tys. osób, 1/5 z nich jest w stanie apalicznym.
- Toruńska placówka ma 43 miejsca, w kolejce czeka 51 chorych.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AZQ
Ale przecież Fundacja Światło to NIE hospicjum. Coś Pani/Pan pomylił, czy źle rozumiem komentarz?
M
Marta
To nie to samo chorzy na raka i w stanach wegetatywnych - to właśnie na pacjentów w stanie wegetatywnym jest najwięcej pieniędzy z Funduszu Zdrowia. Nie rozumiem tylko dlaczego - choć jest to bezprawne (a może nie?) Fundacja Światło żąda od rodzin dodatkowych pieniędzy 1600zł, o które też proszono na łamach Nowości dla p. Natalii. To jest naciąganie rodzin, które i tak spotkało ogromne nieszczęście.
Q
QAZ
Oj już niech nie przesadzają że tacy dobrzy i nawet gitarzystę sprowadzili .No ale jak to mówią trzeba czymś zabłysnąć byle daroczyńców było jak najwięcej .Prawda jest taka że ludzie w stanach wegetatywnych leżą w domach ,a ich opiekunowie pracują ponad siły i nikt nawet o tym nie wspomni ..Do opieki długoterminowej w domach przyjmowani są tylko pacjenci chorzy na raka ,ponieważ za te przypadki NFZ płaci najwięcej ..Opiekunowie w przeciwieństwie do zatrudnionych w hospicjum ,nie maja praw pracowniczych ,chorobowego a o urlopie mogą zapomnieć ..
Dodaj ogłoszenie