Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Arriva Twarde Pierniki lubią sytuacje beznadziejne. Fenomenalny Filipović, dyskwalifikacja kapitana i dogrywka w Warszawie

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Goran Filipović
Goran Filipović Agnieszka Bielecka
Arriva Twarde Pierniki o włos od dużej niespodzianki w Warszawie. Torunianie stracili w pierwszej połowie Aarona Cela, ale i tak odrobili 15 punktów straty pod wodzą znakomitego Gorana Filipovicia. Ostatecznie w dogrywce lepsza okazała się Legia.

Legia Warszawa - Arriva Twarde Pierniki Toruń 91:84 (27:13, 16:18, 16:30, 15:13, d. 17:10)

Legia: Vital 31 (5), Holman 16 (1), Pipes 10 (2), Kolenda 5 (1), Sobin 2 oraz Cowels 8 (1), Ponitka 8, Kulka 7 (1), Wyka 4.
Arriva Twarde Pierniki: Filipović 30 (2), Smith 14 (2), Kunc 8, , Vucić 6, 16 zb, 4 bl., Tomaszewski 5 oraz Diggs 12 (2), Lipiński 3 (1), Cel 4, Diduszko 2.

Legia w ostatnich meczach sygnalizowąła zwyżkę formy i początkowo wydawała się rywalem zdecydowanie zbyt mocnym dla Arrivy Twardych Pierników. Gościom niewiele się udawało w 1. kwarcie. Defensywa była wyraźnie spóźniona na obwodzie i Legia zaliczyła świetna 6/10 z dystansu w tej kwarcie.

Torunianie zmagali się w ataku ze swoimi słabościami i skutecznością poniżej 40 procent. Początkowo tylko Goran Filipović i Wojciech Tomaszewski potrafili znaleźć sobie pozycje do skutecznych rzutów. Nic więc dziwnego, że szybko gospodarze wypracowali dwucyfrową przewagę, a w 10. minucie mieli na koncie już dwa razy więcej punktów.

Potem było już znacznie lepiej. Torunianie pokazali, że słusznie uchodzą za solidnie broniący zespół w tym sezonie, w ataku więcej było dzielenia się piłką i lepszego tempa. Legia 4 minuty czekała na pierwsze punkty w 2. kwarcie, a straty udało się zredukować do 7 punktów.

Legię ciągnął w ataku Christian Vital, który trafiał za 3 nawet z arcytrudnych pozycji. Po drugiej stronie nie mógł się wstrzelić Diggs, który nie trafił pięciu kolejnych rzutów z dystansu (cały zespół do przerwy katastrofalne 1/12).

W 17. minucie przewaga ponownie urosła do 15 punktów. Pod koniec 1. połowy jeszcze drużyna straciła Aarona Cela, któremu sędziowie odgwizdali w 2. kwarcie przewinienie techniczne, a potem bardzo dyskusyjne niesportowe przy próbie bloku (dwa takie faule oznaczają dyskwalifikację gracza).

Sytuacja wydawała się beznadziejna, ale torunianie w takich właśnie sprawdzają się najlepiej w tym sezonie. Druga wyglądała już zupełnie inaczej. Pierwsze punkty z gry zdobył Vucić (plus dwa kapitalne bloki w obronie), Smith trafił w końcu z dystansu, Filipović poprawił tempo gry całej drużyny w ataku i fenomenalnie kończył indywidualne akcje (13 pkt w 3. kwarcie, a w całym meczu bardzo dobre 11/16 z gry).

Straty błyskawicznie topniały i przed ostatnią kwartą to Twarde Pierniki prowadziły 61:59, a pierwsze prowadzenie miało miejsce wcześniej po trafionej "trójce" 18-letniego Huberta Lipińskiego.

W połowie ostatniej kwarty dwa razy trafił Smith spod kosza i torunianie uciekli na 5 punktów. Cały czas decydowała o tym świetna w największym stopniu gra w defensywie, której filarem był Vucić. Wydaje się jednak, że o chwilę za długo trener Subotić zwlekał z powrotem Filipovicia. Po stracie Smitha Vital zaliczył akcję z faulem przywrócił Legii wiarę w sukces. Gospodarze w 38. minucie wyrównali, a torunianom umknął gdzieś spokój z wcześniejszych akcji.

W końcówce obie drużyny miały szanse na zwycięstwo. Najpierw torunianie wykorzystali 2,4 sek. na akcje i Filipović świetnie dograł do Diduszki, w odpowiedzi wyrównał Holman. Pierniki miał 3,4 sek. na decydujące trafienie, ale tym razem Filipović trafił z 8 metrów tylko w obręcz.

W dogrywce Arriva Twarde Pierniki jeszcze raz prowadziły, ale zdecydował talent rozgrywającego Legii. Vital trafił kolejną trójkę z dalekiego dystansu przy 2-punktowym prowadzeniu torunian, w kolejnych akcjach dołożył jeszcze dwa razy spod kosza, wykorzystując m.in. prostą stratę Diggsa, Lider gospodarzy miał 12/18 z gry, w tym kapitalne 5/7 z dystansu w całym meczu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dni Lawinowo-Skiturowe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nowosci.com.pl Nowości Gazeta Toruńska