Tylko u nas
nowosci.com.pl

Zobacz koniecznie!

Rozwiń
Awantury z kierowcami na ulicy Sucharskiego

Awantury z kierowcami na ulicy Sucharskiego

Justyna Wojciechowska-Narloch

Nowości Dziennik Toruński

Nowości Dziennik Toruński

Ulica Sucharskiego to żadna wielka arteria. Z powodu sąsiedztwa szpitala, szkoły, przedszkola, przychodni i apteki jest ona bardzo uczęszczana i zastawiona

Ulica Sucharskiego to żadna wielka arteria. Z powodu sąsiedztwa szpitala, szkoły, przedszkola, przychodni i apteki jest ona bardzo uczęszczana i zastawiona samochodami. Kierowcy często łamią tam przepisy. ©Jacek Smarz

Cicha uliczka Sucharskiego w dzielnicy Mokre to miejsce, gdzie często dochodzi do ostrej wymiany zdań pomiędzy kierowcami. Powodem jest ignorowanie znaków.
Ulica Sucharskiego to żadna wielka arteria. Z powodu sąsiedztwa szpitala, szkoły, przedszkola, przychodni i apteki jest ona bardzo uczęszczana i zastawiona

Ulica Sucharskiego to żadna wielka arteria. Z powodu sąsiedztwa szpitala, szkoły, przedszkola, przychodni i apteki jest ona bardzo uczęszczana i zastawiona samochodami. Kierowcy często łamią tam przepisy. ©Jacek Smarz

Ulica Sucharskiego na Mokrem to żadna komunikacyjna arteria. To stosunkowo krótka uliczka, przy której stoją czteropiętrowe bloki oraz dwa wieżowce. Od lat ma status ulicy jednokierunkowej, co oznacza, że ruch pojazdów odbywa się tylko w jedną stronę. Nie można tam zawracać, a skręcając w lewo należy zbliżyć się do lewej krawędzi jezdni. Analogicznie, w przypadku skręcania w prawo, należy wyruszać z prawej krawędzi jezdni.

Polecamy: Te wraki straszą na parkingach w Toruniu. Zobacz zdjęcia



Choć ulica Sucharskiego to właściwie droga prowadząca przez osiedle, to ruch aut jest tam duży. Wszystko dlatego, że mieści się tam Przedszkole Miejskie nr 16, przychodnia zdrowia, w sąsiedztwie jest duża Szkoła Podstawowa nr 10, a przede wszystkim Specjalistyczny Szpital Miejski. Kierowcy przywożący dzieci do przedszkola czy szkoły, a najczęściej pacjentów do lecznicy bądź specjalistycznych przychodni nagminnie ignorują fakt, że ul. Sucharskiego jest jednokierunkowa. Dochodzi wtedy do nieprzyjemnych, albo wręcz groźnych sytuacji. O jednej z nich opowiedział nam pan Zygmunt, mieszkaniec bloku przy ul. Sucharskiego.



- Było około ósmej rano. Odwiozłem żonę do pracy i wracałem do domu. Z ul. Bażyńskich skręciłem w Sucharskiego, a tam niespodzianka - ustawiony przodem do mnie ford focus, który chce wyjechać pod prąd - relacjonuje nasz Czytelnik. - Jego kierowca wymachuje do mnie rękami, puka się w czoło, coś krzyczy. Sytuacja była patowa, bo ani on, ani ja nie bardzo mieliśmy możliwość manewru. W końcu ja wycofałem się w ul. Bażyńskich, a on wyjechał.

TYLKO U NAS: Dębowa Góra w Toruniu z lotu ptaka! Zobacz zdjęcia z drona



Pan Zygmunt chciał porozmawiać z łamiącym prawo kierowcą, ale ten - nim odjechał - w obraźliwym geście pokazał mu środkowy palec.

- Żałuję, że nie zapamiętałem numeru rejestracyjnego. Wiem tylko, że focus był z terenu powiatu toruńskiego - dodaje mężczyzna.

Jak się okazuje, podobne sytuacje zdarzają się przy ul. Sucharskiego regularnie. Problem jest tym większy, że osiedlowa uliczka jest zapchana samochodami, które parkują po obu jej stronach. Możliwość manewru w przypadku jazdy pod prąd jest naprawdę ograniczona. Co więcej, na takie poruszanie się po jednokierunkowej jezdni pozwalają sobie również rowerzyści.

Za łamanie prawa i niestosowanie się do znaków drogowych grozi mandat. W sytuacjach najgroźniejszych może to być nawet 500 zł.



Obejrzyj: Spod Ekranu



Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ale że rowerzyści???! Szok!

Skator (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

"Co więcej, na takie poruszanie się po jednokierunkowej jezdni pozwalają sobie również rowerzyści."

No to jest dopiero skandal. Kierowca z kierowcą zawsze się jakoś dogada, w ostateczności przy...rozwiń całość

"Co więcej, na takie poruszanie się po jednokierunkowej jezdni pozwalają sobie również rowerzyści."

No to jest dopiero skandal. Kierowca z kierowcą zawsze się jakoś dogada, w ostateczności przy pomocy środkowego palca, ale żeby rowerzysta tak zawaligradzał drogę? To nieprawdopodobne jest!zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
...

DonCzesio (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

to obowiazujacy standard - nie ma sie co dziwic, trzeba lac po mordach ;]

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Mandat na sucharskiego?wolne żarty!

Kuba (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9

Oj, tam , oj, tam.Grozi kara.A kto taką karę za tę przewinę w tym miejscu otrzymał?Kiedy była tam policja?

PREMIERY

SAMOCHODY UŻYWANE

PRZEPISY

PORADY