Chciał nowy dowód, a trafił przed sąd

Joanna Chrzanowska
Za kilka dni książeczkowe dowody osobiste tracą ważność. Jeszcze około 2 tysiący włocławian nie wymieniło starego dowodu na nową, plastikową wersję.

Za kilka dni książeczkowe dowody osobiste tracą ważność. Jeszcze około 2 tysiący włocławian nie wymieniło starego dowodu na nową, plastikową wersję.

Od stycznia 2001 r. prawie 95 tysięcy włocławian otrzymało plastikowe dowody tożsamości. Latem ub. roku, aby złożyć wniosek o nowy dokument, trzeba było przez kilka godzin stać w kolejce. W ratuszu działy się więc iście dantejskie sceny.

<!** reklama>- W kolejkach nierzadko można było usłyszeć narzekania, pretensje skierowane do pracowników wydziału - mówi Włodzimierz Oborski, naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich ratusza. - Jedna osoba za skandaliczne zachowanie została ukarana przez sąd. Mieszkańcy wyrażali swoje niezadowolenie z tego powodu, że muszą iść do fotografa. Nerwy, niepotrzebne emocje pojawiały się w związku z jakimiś zaległymi sprawami, nieprawidłowościami, np. błędną datą urodzenia, które ujawniały się przy składaniu wniosku o dowód.

Mimo upływu terminu ważności książeczkowych dowodów, ma je jeszcze około 2 tys. włocławian. - Wydaje mi się, że dowodu nie wymieniły osoby pracujące za granicą - dodaje Włodzimierz Oborski. - Poza granicami kraju nie potrzebują dowodu, mają bowiem paszport.

Jak twierdzą urzędnicy Wydziału Spraw Obywatelskich, w ostatnich dniach zwiększył jedynie ruch przy stanowisku wydającym dowody, a nie tym przyjmującym wnioski.

Urzędnicy niejednokrotnie wychodzili naprzeciw potrzebom mieszkańców. Organizowali dodatkowe dyżury w soboty, jeździli do domów chorych i niepełnosprawnych.

Pracownicy wydziału współpracowali też z magistratami sąsiednich miast w sytuacjach, gdy chorzy włocławianie znajdowali się w innych szpitalach.

Akcja wymiany dowodów była nagłaśniana przez media od dłuższego czasu. Niektórych i ona nie skłoniła do wymiany domumentów.

- Nie lubię, gdy ktoś zmusza mnie do określonego postępowania - mówi Czytelnik „Nowości”.

Mimo obowiązku wymiany zielonych, książeczkowych dowodów oraz ustawowych zapisów, które głoszą, że za jego niespełnienie grozi kara grzywny albo nawet pozbawienia wolności, ci, którzy nie wymienią dowodu, raczej nie muszą obawiać się konsekwencji takiego postępowania. Sami urzędnicy przyznają, że zapis o karach jest martwy i nie będzie się go przestrzegać.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie