Choinki w Grudziądzu na celowniku

Karol Piernicki
Grażyna Wolna (z lewej), która sprzedaje choinki, przewiduje, że największy ruch na stoiskach zacznie się dopiero w ostatnim tygodniu przed świętami Bożego Narodzenia
Grażyna Wolna (z lewej), która sprzedaje choinki, przewiduje, że największy ruch na stoiskach zacznie się dopiero w ostatnim tygodniu przed świętami Bożego Narodzenia Karol Piernicki
Udostępnij:
W szale przedświątecznych zakupów nie można zapomnieć o choince. Ale póki co grudziądzanie jeszcze na świąteczne drzewka się nie "rzucili".

I to nawet w sytuacji, gdy te są już dostępne na rynku. W centrum miasta tradycyjnie już pojawiają się pierwsze stoiska, przy których handluje się tego typu towarem. Ruch na razie jest jednak średni.

- Szału nie ma - przyznaje Grażyna Wolna, która sprzedaje choinki na deptaku na ulicy Mickiewicza. - Teraz ludzie przeważnie robią opłaty lub też kupują inne rzeczy związane ze świętami. Zakupem choinek czy też ozdób na nie zaczynają się z reguły interesować w ostatnim tygodniu przed Bożym Narodzeniem.

Mimo że wybór choinki to indywidualna sprawa każdego z nas, można pokusić się o wyciągnięcie pewnych wniosków, co do preferencji poszczególnych osób.

- Starsi raczej wybierają niższe drzewka, natomiast rodziny z małymi dziećmi pytają o te wyższe - dodaje nasza rozmówczyni, która przy okazji wskazuje, że ceny żywych choinek w porównaniu z poprzednimi latami nie spadły. Ale - jak twierdzą także inni handlujący - schodzą nawet najdroższe drzewka.

Ceny oczywiście uzależnione są od wysokości choinki. W centrum Grudziądza za żywe, przekraczające tylko nieco metr drzewka zapłacić trzeba od 45 do 60 złotych. Takie dochodzące do dwóch metrów kosztują 100 złotych i więcej, a i zdarza się, że za choinkę wysoką na 2,2 metra trzeba zapłacić 220 złotych. Wiele w tym przypadku zależy również od kraju jej pochodzenia i ogólnie jakości lub też rodzaju.

Dla niektórych alternatywą jest więc zakup sztucznej choinki.

- Ich ceny spadają i jakieś skromne drzewko można już kupić za podobną kwotę, co choinkę żywą - mówi Dorota Piżmowska, zajmująca się ubezpieczeniami, którą wczoraj spotkaliśmy spacerującą w centrum miasta. - Do tej pory miałam zwykle choinkę żywą, ale teraz coraz bardziej zastanawiam się nad kupnem sztucznej. Wiadomo, że te pierwsze długo nie wytrzymają i szybko opadają im igły. Druga posłuży na kilka lat.

Pojawienie się choinek w sprzedaży to z jednej strony kwitnący na targowiskach handel, ale z drugiej ryzyko, że ktoś będzie próbować "wcisnąć" nam towar pochodzący z nielegalnego źródła. Na szczęście tego typu przypadków w Grudziądzu nie notowano w ostatnich latach za dużo. Może potencjalnych oszustów odstraszają kary i regularnie prowadzone kontrole. Mundurowi mogą wystawić mandat na kwotę nawet pięciuset złotych.

- Do tej pory zdarzało nam się to rzadko - podkreśla Jan Przeczewski, komendant grudziądzkiej Straży Miejskiej. I zapowiada:

- W przyszłym tygodniu rozpoczniemy regularne kontrole targowisk. Każde drzewko musi mieć dokument z urzędu gminy lub fakturę jego zakupu. Do tej pory głównie kontrolowaliśmy las i tereny, gdzie występuje świerk oraz inne elementy tzw. zielonego. Nie mamy raczej sytuacji, w których ktoś kradnie choinki po to, by wprowadzać je do handlu. Jeżeli już, to zdarza nam się przyłapać kogoś w trakcie wynoszenia z lasu kilkudziesięciu gałązek, zapewne na własny użytek.

W ostatnim czasie nie zanotowano kradzieży świątecznych drzewek z grudziądzkiego lasu, lecz nie uśpiło to czujności odpowiednich służb.

Cztery lata temu z terenu Lasu Rudnickiego wycięto znaczną większość choinek świerkowych ze względów bezpieczeństwa, bo rosnące tam tego typu drzewka przekroczyły bezpieczną granicę 2,5 metra (rosnąc w pobliżu linii wysokiego napięcia). Po pewnym czasie powierzchnię w tym miejscu odnowiono, a nowe drzewka zasadzono. Przed tegorocznymi świętami z grudziądzkiego lasu choinki kupić jednak jeszcze nie będzie można. Zainteresowanie jest jednak spore.

- Mamy bardzo dużo telefonów dotyczących ewentualnej sprzedaży drzewek bożonarodzeniowych - przyznaje Mateusz Cieślakiewicz, leśniczy Lasów Komunalnych. - Sprzedaż z tegorocznej plantacji, która wynosi około 1,7 hektara, przewidujemy za około dwa lata. W przyszłości natomiast planujemy także założenie kolejnych plantacji choinek.

Świątecznego drzewka z grudziądzkiego lasu kupić więc nie można (choć niebawem powinno się to zmienić), ale i za bardzo nie ma go jak... ukraść. Wszystko dlatego, że teren jest bardzo dobrze zabezpieczony, a ewentualnym złodziejom ich postępek na sucho raczej nie ujdzie. To efekt współpracy na linii Lasy Komunalne - policja - Straż Miejska, a konkretnie jej "Ekopatrol". Wszystkie służby na bieżąco sprawdzają i przeczesują olbrzymie przecież tereny grudziądzkiego lasu.

- Ta współpraca jest naprawdę bardzo ścisła - przekonuje Mateusz Cieślakiewicz. - Działamy również we własnym zakresie, montując przy miejscach występowania drzewek fotopułapkę. Także i one są skuteczne, bo w ostatnim czasie nie odnotowaliśmy kradzieży choinek z naszego terenu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie