Gdy żądza wpędza ze związku w związek

Redakcja
JACEK BRYNDAL, znany również jako Atrakcyjny Kazimierz, opowiada o swojej piątej płycie solowej zatytułowanej „Sex na raz”.

JACEK BRYNDAL, znany również jako Atrakcyjny Kazimierz, opowiada o swojej piątej płycie solowej zatytułowanej „Sex na raz”.

<!** Image 2 align=right alt="Image 169678" sub="Jacek Bryndal - Atrakcyjny Kazimierz / Fot. Adam Zakrzewski">Po siedmiu latach od „Winogrona” będzie nowa płyta Atrakcyjnego Kazimierza. Projekt w 100 proc. autorski. Co to znaczy?

Sam zarejestrowałem większość partii gitar, basu i klawiszy. Tylko sporadycznie korzystałem z pomocy innych muzyków. Waldek Zaborowski zagrał na saksofonie, mój brat Michała na perkusji, a Jacek Moczadło z Kobranocki dorzucił kilka ozdobników na gitarze.

Gdzie umiejscowić ten materiał wśród poprzednich płyt Atrakcyjnego Kazimierza?

Na pewno jest inny od debiutanckiej „Prawdziwej miłości”, która cieszyła się największym zainteresowaniem. Sporo będzie na tym albumie sampli i muzyki robionej przy pomocy komputera. Tekstowo też jest nieco inaczej. Mój brat Rafał, który jak zwykle jest autorem wszystkich tekstów, nieco już spoważniał. Nie bylibyśmy jednak sobą, gdyby nie było trochę śmiesznie, ale jednocześnie i nostalgicznie.

Teksty zawsze był ważną częścią twórczości Atrakcyjnego Kazimierza. O czym teraz opowiadają?

<!** reklama>Pojawia się tęsknota za kimś, kto wyjechał bardzo daleko, co przypomina piosenkę „Mieszkam w Berlinie” z pierwszej płyty. Są obserwacje relacji damsko-męskich. W jednej z piosenek śpiewam „Żądza mnie wpędza ze związku w związek/ Wszystkich dziewczyn mieć już nie zdążę”. Będzie trochę refleksji z myślą przewodnią: seks, odzież na wagę, bank, mięso i chemia.

Jakie będzie tytuł tej płyty?

Miałem kilka pomysłów. Ostatnio stanęło na „Sex na raz”. Pierwszym singlem będzie kompozycja, którą napisałem w hołdzie dla Jamesa Browna. Od 25 lat słucham go bardzo namiętnie. Pozbierałem fragmenty jego wywiadów i powklejałem do muzyki, którą sam napisałem. Do tej zaśpiewałem kilka jego charakterystycznych okrzyków i fraz w jego stylu.

Najpierw był Atrakcyjny Kazimierz i Cyganie, później Atrakcyjny Kazimierz i Wiśnie. A teraz?

Po prostu Atrakcyjny Kazimierz. Udział innych muzyków na poprzednich płytach był zdecydowanie większy niż teraz.

A co z projektem Cisi Mnisi?

W ostatnim roku pracowaliśmy z Kobranocką nad płytą „Spox!”, co zabierało mi trochę czasu i energii. Trudno było pogodzić wszystkie terminy artystów, których zaprosiłem do projektu Cisi Mnisi. To wszystko sprawiło, że odstawiłem go nieco na bok. W tym roku chciałbym go jednak sfinalizować. Jeszcze w kwietniu przyjadą do Torunia Małgorzata Ostrowska oraz Rudi Schuberth, aby nagrać swoje partie wokalne.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie