Karetki pogotowia zamiast ratunku mogą sprowadzić na pacjenta zagrożenie życia

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Prokuratura bada, jaki udział w dramacie chorej na raka pani Jadwigi ma ekipa pogotowia
Prokuratura bada, jaki udział w dramacie chorej na raka pani Jadwigi ma ekipa pogotowia fot. Tymon Markowski/Archiwum
Toruńska prokuratura bada, jaki udział w dramacie chorej na raka pani Jadwigi ma ekipa pogotowia. Pacjentka w karetce złamała dwa kręgi i trzy żebra!

Pani Jadwiga cierpi na nowotwór kości. 28 czerwca około godziny 5.30 jej rodzina zdecydowała się wezwać pogotowie, bo kobieta strasznie czuła się po chemioterapii. Na ulicę św. Faustyny w Toruniu karetka przyjechała dość szybko.
[break]

- Prosiliśmy, żeby z chorą obchodzić się ostrożnie, ale wsadzili ją w nosidełko, zbiegli po schodach, a potem po prostu posadzili na łóżku w karetce, bez zabezpieczenia - mówi pan Henryk, mąż (nazwisko do wiad. red.). - Kierowca ruszył gwałtownie i za chwilę ostro zahamował. Żona poleciała na ścianę. Dodatkowo na żonę wpadła kobieta z obsługi medycznej.

Pani Jadwiga doznała złamania kręgu szyjnego i piersiowego oraz złamania trzech żeber. Bardzo obolała trafiła do szpitala przy ulicy Batorego. Tutaj, według relacji rodziny, bagatelizowano jej stan i nie chciano odnotować w dokumentacji, w jakich okolicznościach odniosła obrażenia.

- Śledztwo prowadzimy w dwóch kierunkach. Po pierwsze, naruszenia zasad bezpieczeństwa przez kierowcę karetki i spowodowania wypadku, w którym pacjentka odniosła obrażenia. Po drugie, w kierunku narażenia jej w szpitalu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia przez lekceważenie zgłaszanych dolegliwości i niewykonanie badań - mówi Ewa Janczur, kierująca Prokuraturą Rejonową Toruń Centrum-Zachód.

Pogotowie działa w strukturach szpitala wojewódzkiego. Tutaj na razie odmówiono nam informacji na temat zdarzeń z 28 czerwca. W szpitalu miejskim natomiast wicedyrektor Andrzej Przybysz wyraził obawę, czy może udzielić informacji, nie naruszając Ustawy o ochronie danych osobowych, ale sprawę obiecał zgłębić.

Do wypadków z udziałem karetek w naszym regionie dochodziło w ostatnim czasie kilka razy. W czerwcu br. w Bobrowie karetka uderzyła w osobowe BMW. Zginęło dwóch ratowników. Przed laty również pod Brodnicą ambulans wpadł w poślizg. Zginęły dwie osoby, dwie kolejne zostały ranne.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie