Lokatorzy drugiej kategorii?

Maciej Mroczyński
Astronomiczne dopłaty za ciepło zafundowało miasto lokatorom bloków komunalnych. Ci są oburzeni, bo przez cały rok miasto oszczędzało na ogrzewaniu. Za co więc mamy dopłacać? - pytają.

Astronomiczne dopłaty za ciepło zafundowało miasto lokatorom bloków komunalnych. Ci są oburzeni, bo przez cały rok miasto oszczędzało na ogrzewaniu. Za co więc mamy dopłacać? - pytają.

Po tym jak prywatną spółkę „Zarządca” zastąpiła utworzona przez samorząd Administracja Budynków Komunalnych, lokatorów spotykają same niemiłe niespodzianki. Najgoręcej zrobiło się wokół sprawy rozliczeń za ogrzewanie. - Jesteśmy najgorzej traktowani w naszym mieście. Ciepło jest włączane najpóźniej, a wyłączane najwcześniej. W tym roku kaloryfery zrobiły się zimne już na Wielkanoc. Potem przyszły chłodne dni i się zaziębiłam - mówi jedna z mieszkanek Płockiej. - Oprócz zdrowia, straciłam sporo na leki i ogrzewanie gazem. Z jakiej racji mam teraz dopłacać prawie 400 zł, skoro traktuje się nas jak lokatorów drugiej kategorii?

<!** reklama>Mieszkańców bulwersuje również fakt, że pisma datowane na 2 maja otrzymali 20 maja, a termin zapłaty to koniec bieżącego miesiąca.

- Ogrzewanie jest wyłączane wcześniej, bo tego życzyła sobie część lokatorów. Nie sposób zadowolić wszystkich - tłumaczy Jarosław Zdanowski, dyrektor Administracji Budynków Komunalnych. - Rozliczenie przygotował poprzedni administrator, spółka „Zarządca”. Co do krótkiego terminu zapłaty - należność można rozłożyć na raty.

Rozliczenia za ciepło to niejedyna bolączka lokatorów bloków komunalnych. Po utworzeniu AZM zapanował bałagan. Lokatorzy od dwóch miesięcy czekają na książeczki opłat. Jeszcze dłużej na rachunki za wodę. Przez opieszałość administracji nie mogą płacić czynszu przelewem, a za wodę przyjdzie im zapłacić za trzy miesiące łącznie.

- Książeczki będą w czerwcu. 24 marca Rada Miasta podjęła uchwałę o utworzeniu AZM, a zaczęliśmy działać już 1 kwietnia. Za wodę mieszkańcy mogą płacić według prognozowanych stawek - tłumaczy dyrektor Jarosław Zdanowski. Według lokatorów, druk książeczek przez ponad dwa miesiące zakrawa na kpinę i świadczy o kiepskiej organizacji AZM. Smaczku sprawie dodaje fakt, że dawniej urzędnicy fatalnie ocenili działalność ABK i zastąpili ją prywatną firmą. Ciekawe, jak władze miasta po czasie ocenią ABK II, czyli AZM, na którą już teraz spłynęła fala krytyki.


Moim zdaniem

Polowanie na portfele

Gdy obecny prezydent Andrzej Pałucki był wiceprezydentem ds. gospodarki miejskiej, doprowadził do zlikwidowania Administracji Budynków Komunalnych. Miejskimi nieruchomościami miała lepiej zarządzać prywatna firma. Teraz prezydent jednak powrócił do starych rozwiązań pod szyldem AZM, co rodzi pytanie, kiedy miał rację - teraz czy jedenaście lat temu? Koronnym argumentem urzędników są oszczędności rzędu pół miliona złotych rocznie. Złośliwi mogą stwierdzić, że AZM już te pieniądze znalazła - w kieszeniach lokatorów. Maciej Mroczyński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie