Naukowiec łapał doktorantkę za biust? Komisja słuchała świadków

Małgorzata OberlanZaktualizowano 
Naukowiec łapał doktorantkę za biust? Komisja słuchała świadków
Naukowiec łapał doktorantkę za biust? Komisja słuchała świadków Sławomir Kowalski
Profesor filozofii UMK podejrzewany jest o molestowanie doktorantki. W lipcu po raz drugi zebrała się komisja dyscyplinarna. Przez pięć godzin rozmawiała z dziesiątką świadków.

Głośny skandal w Instytucie Filozofii UMK zaowocował już nie tylko postępowaniem dyscyplinarnym wobec jednego z jej profesorów i zrzeczeniem się przez niego funkcji kierowniczych. Zmiany zaszły też w kierownictwie jednostki.

- W związku ze złożoną rezygnacją profesora Adama Grzelińskiego z funkcji dyrektora Instytutu Filozofii, rektor powołał osobę pełniącą obowiązki dyrektora. Jest to dr hab. Krzysztof Abriszewski - informuje Marcin Czyżniewski, rzecznik UMK.

Zobacz także: Skyway 2018. Compagnie Carabosse w Toruniu! [PROGRAM FESTIWALU + OPIS INSTALACJI]

W lipcu komisja dyscyplinarna UMK zebrała się w opisywanej sprawie po raz drugi. Przypomnijmy, że jej praca to wynik ustaleń rzecznika dyscyplinarnego. Ten badał doniesienie doktorantki (i innych osób) na profesora filozofii, mającego dopuszczać się molestowania seksualnego. Stwierdził, że filozof mógł się dopuścić takich czynów i uchybić godności nauczyciela akademickiego.

- Posiedzenie trwało 5 godzin. Komisja rozmawiała z 10 osobami powołanymi w charakterze świadków. Kolejne posiedzenie jest planowane, ale terminu jeszcze nie wyznaczono - informuje Marcin Czyżniewski.

Wielka inwestycja w Toruniu. Projekt o wartości nawet 1 mld ...

Tymczasem sprawa staje się coraz głośniejsza. Wyszła daleko poza mury uczelni i Torunia. Nabrała ogólnopolskiego rozgłosu za sprawą publikacji Konrada Szczygła i Patryka Szczepaniaka z portalu Okopress. Dotarli oni między innymi do molestowanej podwładnej profesora.

- To było w 2017 roku. Koniec września. Profesor zaprosił mnie do gabinetu, żeby omówić szczegóły mojego doktoratu. Weszłam do środka, a on zamknął drzwi i z całej siły chwycił mnie za nadgarstki. Potem przyciągnął mocno do siebie, aż straciłam równowagę. Posadził mnie sobie na kolanach. Zanim się zerwałam, zdążył złapać mnie za biust. On jest silny, a ja drobna, nie było łatwo mi się wyrwać. Powiedział, że zrobił tak, bo bardzo za mną tęsknił. Gdy wyszłam z gabinetu, wymiotowałam w łazience w Instytucie - relacjonowała reporterom doktorantka.

CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNEJ STRONIE >>>>>

Młoda kobieta opowiedziała o tym, jak długo trwał jej koszmar. Naciski ze strony filozofa powtarzały się. Sytuacji, w których mogła się czuć napastowaną, było więcej.

- Gdy wychodziłam, stawał w przejściu tak, żeby ocierać się o mnie. Raz próbowałam bardzo szybko opuścić gabinet, zanim zdąży wstać z fotela. Wtedy powiedział: „Teraz ci nic nie zrobię, a nawet gdyby, to przecież nic złego się nie stanie. Jestem profesorem i wszystko mi wolno” - relacjonowała reporterom doktorantka.

Zobacz także: Skyway 2018. Compagnie Carabosse w Toruniu! [PROGRAM FESTIWALU + OPIS INSTALACJI]

Przypomnijmy, że profesor filozofii UMK, któremu podwładna zarzuca molestowanie seksualne, stanął przed uczelnianą komisją dyscyplinarną w czerwcu. Swoje wyjaśnienia składał około godziny. Zdecydowanie nie przyznaje się do winy.

63-letni naukowiec podkreśla, że „pomawiająca go o rzekomy mobbing i molestowanie osoba” zgromadziła pięć skarg na piśmie z ostatnich 16 lat.

Wielka inwestycja w Toruniu. Projekt o wartości nawet 1 mld ...

- Żadnych śladów, że kogoś napastowałem, fizycznie nie ma. Stałem się ofiarą absurdalnych pomówień, wynikłych z walki wyborczej na uczelni - twierdzi naukowiec.

Komisja dyscyplinarna UMK może rozstrzygnąć sprawę dwojako. Albo uniewinnić naukowca, albo jego winę potwierdzić i ukarać. Jak? - Rzecznik dyscyplinarny w tym przypadku wniósł o wymierzenie kary 3. stopnia. Dokładniej: nagany połączonej z pozbawieniem pełnienia funkcji kierowniczych na uczelni przez okres od 3 miesięcy do 5 lat - informuje dr Ewa Walusiak-Bednarek.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3