Nieszawski prom wypłynął w długi rejs, do Torunia

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Nieszawski prom został zbudowany w latach 80. ubiegłego wieku w stoczni w Sandomierzu. Bocznokołowiec jest jedyną tego typu jednostką w Polsce, a zarazem jedną z atrakcji turystycznych Nieszawy
Nieszawski prom został zbudowany w latach 80. ubiegłego wieku w stoczni w Sandomierzu. Bocznokołowiec jest jedyną tego typu jednostką w Polsce, a zarazem jedną z atrakcji turystycznych Nieszawy Jacek Smarz
Słynny wiślany bocznokołowiec zawinął do Torunia, gdzie czeka go drugi etap kapitalnego remontu. Czy w Nieszawie nadal będą na niego czekały stare problemy?

Prom, który od kilku dekad łączy brzegi Wisły pod Nieszawą, 1 października dość radykalnie zmienił kurs. Zamiast w poprzek rzeki, popłynął z jej prądem do Torunia, gdzie zakotwiczył w Porcie Zimowym. Zimował tu jednak nie będzie, do Nieszawy ma wrócić w połowie listopada, po gruntownym remoncie.
[break]
- Będzie to drugi etap prac, które rozpoczęły się wiosną tego roku, kiedy to prom przeszedł m.in. remont silnika - mówi Arkadiusz Horonziak, wiceburmistrz Nieszawy. - Tym razem czeka go wymiana zużytych blach poszycia dna i burt, remont instalacji hydraulicznej, elektrycznej oraz kół napędowych.
W związku z tym, po umieszczeniu na pochylni, kadłub jednostki zostanie najpierw oczyszczony, a później przebadany, dzięki czemu będzie wiadomo, jakie jego elementy będzie trzeba wymienić. Później czeka go malowanie oraz wizyta ekspertów odpowiedzialnych za Polski Rejestr Statków, którzy podejmą decyzję o odnowieniu świadectwa klasy promu.
Pierwszy tak gruntowny remont w historii jednostki zbudowanej w latach 80. w sandomierskiej stoczni, jest możliwy dzięki dotacji Urzędu Marszałkowskiego. Z Torunia do Nieszawy popłynęło na ten cel 160 tysięcy złotych. Środki te zresztą do miasta powrócą, ponieważ firma, która wygrała przetarg na renowację promu, pochodzi właśnie z Torunia.
W związku z remontem został nieco skrócony promowy sezon żeglugowy, który zresztą i tak był w tym roku bardzo burzliwy. Chmury nad bocznokołowcem zaczęły się zbierać z powodu konfliktu między władzami Nieszawy oraz powiatu aleksandrowskiego. Spór, jak już pisaliśmy, dotyczy zasad finansowania przeprawy, niewiele brakowało, aby prom w tym roku w ogóle nie odbił od brzegu. Ostatecznie wypłynął, jednak zamiast kursować pod banderą macierzystego powiatu, na maszt miał wciągnięty proporzec sąsiedniego powiatu toruńskiego.
Konflikt nie został zażegnany. Wszystko wskazuje więc na to, że w przyszłym roku awantura odżyje na nowo, o ile oczywiście sytuacji nie zmienią jesienne wybory.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie