Nowelizacja prawa ułatwia wytyczanie rowerowych szlaków na wałach

Marek Wojciekiewicz
Pani Małgorzata najchętniej śmiga po uliczkach Chełmna, jednak w najbliższym czasie planuje skorzystać z szansy jaką dają znaki drogowe ulokowane od niedawna przy wjeździe na wał przeciwpowodziowy
Pani Małgorzata najchętniej śmiga po uliczkach Chełmna, jednak w najbliższym czasie planuje skorzystać z szansy jaką dają znaki drogowe ulokowane od niedawna przy wjeździe na wał przeciwpowodziowy Marek Wojciekiewicz
To, co przez dziesięciolecia było zakazane, teraz jest dopuszczalne, jazda rowerem po koronie wału przeciwpowodziowego, nie wiąże się już z ryzykiem otrzymania mandatu.

Niedawno Sejm RP uchwalił prezydencką nowelizację prawa wodnego ułatwiającą wytyczanie rowerowych szlaków turystycznych na wałach przeciwpowodziowych.
Już na etapie prac nad ustawą inicjatywa spotkała się z poparciem położonych wzdłuż Wisły województw - deklarację o współpracy w tej sprawie podpisano podczas zorganizowanego przez samorząd województwa kujawsko-pomorskiego spotkania, które odbyło się w sierpniu ubiegłego roku w Grudziądzu.

Tylko jeden sprzeciw

Nowelizacja ustawy prawo wodne znosi sankcje za jazdę rowerem po koronie wałów przeciwpowodziowych. Ułatwia też wyznaczanie ścieżek rowerowych oraz szlaków turystycznych pieszych i rowerowych na wałach. Za uchwaleniem noweli było 417 posłów, przeciw był jeden, 11 wstrzymało się od głosu. - To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich rowerzystów - uważa pani Małgorzata, rowerzystka z Chełmna. - Wprawdzie na dwóch kółkach poruszam się najczęściej w obrębie miasta, jednak tak wycieczka za miasto od dawna chodzi mi po głowie - przyznaje rowerzystka.
Tereny, przez które przebiegają wały, ulokowane w pobliżu Wisły są zazwyczaj bardzo interesujące krajobrazowo, dlatego udostępnienie ich kolarzom daje nowe perspektywy dla rozwoju branży turystycznej.
- Ich naturalne walory krajobrazowe w połączeniu z czystością środowiska oraz bogactwem fauny i flory są nie lada gratką - uważa Piotr Całbecki, marszałek województwa. - Otwarcie ich dla turystyki pieszej i rowerowej to krok we właściwym kierunku, który wpłynie na zwiększenie atrakcyjności turystycznej, a więc także wzrost potencjałów gospodarczych wiślanych regionów - przekonuje marszałek.

Są przeszkody

Jednak sama litera prawa to o wiele za mało, by z tych możliwości pełnymi garściami czerpać. Na przykład „czarny szlak”, wytyczony kilka lat temu przez Towarzystwo Przyjaciół Dolnej Wisły, okrzyknięty wówczas najdłuższą trasą rowerową w Polsce. Jednak z 480 kilometrów, tylko kilkanaście ma wytyczonych na koronie wału przeciwpowodziowego.
Kolejną przeszkodą, którą teraz trzeba pokonać, jest stan ścieżek ulokowanych na szczycie wałów. Najczęściej jest to porośnięte wysoka trawą klepisko lub równie mocno zniechęcająca do jazdy rowerem, nawierzchnia ułożona z betonowych ażurowych płyt.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie