Sąd odebrał prawa rodzicielskie Magdalenie P.

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Cała czwórka: Weronika, Wiktoria, Antek i Natasza nie mieszka już ze swoją 35-letnią matką. Tylko jedno z dzieci ma nową rodzinę.

- Sąd wydał orzeczenie, w którym pozbawił matkę dzieci władzy rodzicielskiej nad trójką jej małoletnich dzieci, w związku z powyższym dzieci zostały umieszczone w instytucjonalnej pieczy zastępczej - domu małego dziecka - informuje Elżbieta Brzościkowska, prezes Sądu Rejonowego w Lipnie.
[break]
Dodajmy, że wcześniej wyjaśniona została prawnie sytuacja czwartego dziecka - 2,5-letniej Weroniki, która ma już nowy dom i opiekunów.
Przywiązała dziecko i wyszła
W styczniu tego roku Magdalena P., 35-letnia wdowa, wspomnianą Weronikę przywiązała parcianym paskiem do framugi drzwi, a sama z pozostałymi dziećmi wyszła po zakupy. Jak tłumaczyła, chciała kupić mleko i pampersy dla najmłodszej pociechy - kilkutygodniowej wtedy Nataszy.
Widok spacerującej kobiety jedynie z trójką dzieci zaniepokoił pracowniczkę Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Kobieta zawiadomiła policję i ta uwolniła przywiązaną dziewczynkę. Weronika trafiła do szpitala.
- Nie chciałam źle. Przywiązałam Weronikę dla bezpieczeństwa - żeby się nie oparzyła i żeby znów głową o coś się nie uderzyła, bo ma chorobę sierocą - zarzekała się pani Magdalena, rozmawiając z reporterami „Nowości”.
Pan Jerzy, ojciec całej czwórki dzieci, zmarł we wrześniu 2013 roku. Chorował na astmę. Pani Magdalena pierwszy raz matką została w wieku 16 lat (dwoje jej najstarszych dzieci mieszka już poza domem). Mieszkająca z dziećmi w zagrzybionym baraku kobieta, według MOPS-u, była wspierana instytucjonalnie. Daria Kostecka z ośrodka wyliczała: zasiłki, wraz ze świadczeniami rodzinnymi, pani Magdalena dostawała średnio w kwocie 1450 zł miesięcznie, codziennie i matka, i dzieci, miały zapewnione bezpłatne ciepłe posiłki. A poza tym, od listopada 2013 roku wsparcie asystentki rodzinnej.
Biegły: zagrożenie hipotetyczne
Na decyzję sądu w sprawie odebrania praw rodzicielskich wpływ miał nie tylko fakt przywiązania dziecka do framugi. W marcu br. dzieci Magdaleny P. trafiły do placówki opiekuńczo-wychowawczej po tym, jak okazało się, że kobieta opiekuje się nimi pod wypływem alkoholu.
Prokuratura jednak, która prowadziła śledztwo w sprawie narażenia przez matkę Weroniki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia czy odniesienia ciężkiego uszczerbku na zdrowia, sprawę umorzyła. - Biegły stwierdził, że takie zagrożenie było tylko hipotetyczne - wyjaśnia Alicja Cichosz, kierująca Prokuraturą Rejonową w Lipnie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie