Sebastian Szymański: Radkowi Majeckiemu nie musiałem nikogo przedstawiać, tylko "Lewego" nie kojarzył

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Ha, ha! Nie musiałem mu nikogo przedstawiać. Każdego mniej lub bardziej zna, mówił tylko, że "Lewego" nie kojarzy. A tak serio, to na pewno jak jakoś mogę pomóc, to to robię - gdzie iść, co trzeba nosić i tak dalej - opowiadał Sebastian Szymański. Pomocnik Dinama Moskwa zadebiutował w reprezentacji Polski miesiąc temu przeciwko Austrii. Na trwającym zgrupowaniu przed meczami z Łotwą (czwartek, godz. 20.45 w Rydze, transmisja w TVP 1 i Polsacie Sport) i Macedonią Północną (niedziela, godz. 20.45 w Warszawie, transmisja w TVP 1 i Polsacie Sport) w kadrze jest też jego kolega z Legii Warszawa, Radosław Majecki.

W kadrze na mecze z Łotwą i Macedonia Północną z powodu kontuzji nie ma Jakuba Błaszczykowskiego i Dawida Kownackiego, który w spotkaniach miesiąc temu grał bliżej prawego skrzydła. Pana oczekiwania na grę rosną?
Przyjechałem na zgrupowanie z myślą, żebyśmy z drużyną w dwóch najbliższych meczach zdobyli sześć punktów. Swoje cele stawiam obok. Nie nakładam na siebie dodatkowej presji, że jak nie wystąpię, to stanie się tragedia. To reprezentacja Polski. Każdy z piłkarzy, którzy w niej są, mają wielką jakość. Mam świadomość, że jeśli chcę dorównać chłopakom, to muszę ciężko pracować. Mogę wyczuwać swoją szansę na jednym albo drugim skrzydle. Jednak najważniejsze jest, żeby zespół pokazał swoją moc, której ostatnio brakowało. Kwestia mojej gry zależy od trenera. Będę pracować na treningach, żeby dostać kilka minut.

Ustawienia w środku nie bierze pan pod uwagę? W klubie zaczął pan sezon na tej pozycji...
Na początku tak, ale od jakiegoś czasu szukam swoich szans na skrzydle. Trener też mnie na nim widzi. Choć okres w Dinamie jest teraz trudny, bo jesteśmy praktycznie na samym dnie [Dinamo Moskwa zajmuje 15. miejsce na 16 drużyn - red.] i szukamy okazji do zdobycia punktów. Czołówka już nam trochę odjechała. Nie tak sobie wyobrażaliśmy ten sezon. Po to klub wzmocnił zespół, żebyśmy rywalizowali o miejsce dające awans do europejskich pucharów. Jednak na razie to nam nie wychodzi. Mam nadzieję, że po przerwie na kadrę w końcu wygramy i ruszymy w dobrym kierunku.

Okres w Dinamie jest teraz trudny, bo jesteśmy praktycznie na samym dnie [Dinamo Moskwa zajmuje 15. miejsce na 16 drużyn - red.] i szukamy okazji do zdobycia punktów. Czołówka już nam trochę odjechała. Nie tak sobie wyobrażaliśmy ten sezon. Po to klub wzmocnił zespół, żebyśmy rywalizowali o miejsce dające awans do europejskich pucharów. Jednak na razie to nam nie wychodzi. Mam nadzieję, że po przerwie na kadrę w końcu wygramy i ruszymy w dobrym kierunku.

Jak ocenia pan swoje wejście do ligi rosyjskiej?
W moim odczuciu wygląda to bardzo dobrze. Jestem zadowolony, że trafiłem do Dinama. Nawet jeśli nie jesteśmy obecnie w odpowiedniej formie. W klubie czuję się dobrze. Uważam, że moja forma i umiejętności wzrosły i oby tak dalej.

Jaka panuje atmosfera w kadrze po nieudanych meczach miesiąc temu ze Słowenią (0:2) i Austrią (0:0)?
Bardzo dobra, nic się nie zmieniło od ostatnich zgrupowań. Presja związana z oczekiwaniem dobrych wyników w reprezentacji jest zawsze. My też bez względu na wyniki w każdym meczu chcemy zdobywać trzy punkty.

https://www.instagram.com/p/B2AGrpaiBis

Jakie wnioski wyciągnęła drużyna ze wspomnianych spotkań?
Wiemy, nad czym mamy pracować. Brakuje nam nie tylko bramek, ale i sytuacji. Mam nadzieję, że już w najbliższych spotkaniach będzie widać to, nad czym pracujemy.

Na PGE Narodowym z Łotwą wygraliście, choć po przeciętnej grze. Obecnie najbliższy rywal wciąż jest ostatni, z sześciu meczów wszystkie przegrał, zdobył jedną bramkę i aż 21 stracił.
Ktoś powie, że to najsłabsza drużyna w naszej grupie, ale tak nie jest. Musimy szanować przeciwnika, a nie lekceważyć. Pokazało to spotkanie w Warszawie, zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy mecz nie wyglądał tak, jakbyśmy chcieli. Myślę jednak, że jak zagramy na swoim poziomie, to wszystko pójdzie po naszej myśli.

Pierwszy raz powołanie do kadry otrzymał pana kolega z Legii Warszawa, Radosław Majecki. Jest pan odpowiedzialny za wprowadzenie go do drużyny?
Ha, ha! Nie musiałem mu nikogo przedstawiać. Każdego mniej lub bardziej zna, mówił tylko, że "Lewego" nie kojarzy. A tak serio, to na pewno jak jakoś mogę pomóc, to to robię - gdzie iść, co trzeba nosić i tak dalej. Był zszokowany powołaniem, ale jest oczywiście bardzo zadowolony, że jest naszym gronie. To dla niego ogromne wyróżnienie, tak samo jak dla mnie, bo też dopiero wchodzę do reprezentacji. Staramy się jak najlepiej pomóc.

Notował Tomasz Biliński

Materiał oryginalny: Sebastian Szymański: Radkowi Majeckiemu nie musiałem nikogo przedstawiać, tylko "Lewego" nie kojarzył - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3