Szczery jak polityk, czyli żal posłanki Iwony Michałek. Komentarz

Ryszard Warta
Ryszard Warta
Fot. Jacek Smarz
Po rekordowym zainteresowaniu w poprzednich tygodniach osobą toruńskiego posła Zbigniewa Girzyńskiego, w ostatnim tygodniu media ogólnopolskie wykazały zainteresowanie - aczkolwiek znacznie już bardziej umiarkowane - innym członkiem parlamentu z okręgu toruńskiego - Iwoną Michałek

Po rekordowym zainteresowaniu w poprzednich tygodniach osobą toruńskiego posła Zbigniewa Girzyńskiego, w ostatnim tygodniu media ogólnopolskie wykazały zainteresowanie - aczkolwiek znacznie już bardziej umiarkowane - innym członkiem parlamentu z okręgu toruńskiego - Iwoną Michałek, także z sejmowego klubu PiS, aczkolwiek politycznie związaną z Porozumieniem.

Otóż posłanka i sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii, kierowanym przez jej politycznego szefa, Jarosława Gowina, podpisała swego czasu poselski wniosek do Trybunału Julii Przyłębskiej w sprawie tzw. przesłanki eugenicznej dopuszczającej do aborcji.

Wiemy, co się potem działo: Trybunał długo sprawę trzymał w szufladzie, potem w październiku niespodziewanie wydał wyrok wywołując gigantyczne protesty. Potem przez trzy miesiące wyrok nie był publikowany, a gdy wreszcie się publikacji doczekał, wywołał kolejną falę protestów.

Otóż całkiem niedawno Iwona Michałek, odpytywana przez portal Wirtualna Polska, powiedziała tak:

„Czy żałuję, że podpisałam się pod wnioskiem do TK? Tak, żałuję. Kiedy się podpisywałam pod tym wnioskiem, nie przewidziałam konsekwencji. Nie przemyślałam tego. Nie sądziłam, że może to wywołać takie emocje”.

W ten sposób posłanka Michałek w naszym cotygodniowym rankingu rekordów pobiła rekord szczerości w kategorii polityków. Akurat w tej branży tak szczere wyznanie, które przecież uznać można za coś w rodzaju przyznania się do błędu - to kwiatuszek wyjątkowej wręcz rzadkości.

Dla pełnej jasności dodajmy, że to drugie już podobne zdystansowanie się wobec wniosku do TK ze strony polityków od Gowina. Wcześniej podobny żal swego podpisu wyraził też publicznie Andrzej Sośnierz.

Prorządowy portal wpolityce.pl, czujny w swej roli strażnika pisowskiej ortodoksji, poinformował o tym w materiale opatrzonym tytułem: „Tak się boją zwolenników aborcji? Kolejny polityk Porozumienia żałuje poparcia wniosku do TK. Michałek: Nie przemyślałam tego”. Widać redaktorom wpolityce.pl nie mieści się w głowach, że ktoś może przemyśleć swe stanowisko z innych powodów niż pod wpływem strachu. To mnie nie dziwi.

Dziwię się za to, że posłowi Sośnierzowi i posłance Michałek ta refleksja przyszła dopiero teraz. Naprawdę tak trudno było przewidzieć, że jakiekolwiek obostrzenia przepisów aborcyjnych z automatu wywołają gwałtowne protesty? Rzeczywiście nie sposób zrozumieć, że wywalenie do kosza kompromisu aborcyjnego wywoła jedynie jeszcze większą radykalizację, co kończy się żądaniami aborcji na życzenie? Naprawdę to było aż takie trudne? A zresztą, lepiej późno niż wcale. Wielu innych parlamentarzystów do tej pory nie jest w stanie tych prostych mechanizmów pojąć.

Do Iwony Michałek wracając, to w pewnym momencie wydawało się, że toruńska posłanka o wiele dalej posunęła się w rewizji swych poglądów politycznych - a to za sprawą wpisów na jej koncie twi-tterowym, bardzo krytycznych, ba, niezwykle złośliwych wobec - jak to tam ujęto - „gangu PiS na czele z Kaczyńskim”. Szybko się jednak okazało, że to włamanie na konto i jak poinformowała Magdalena Sroka, rzecznik Porozumienia, nie są to prawdziwe wpisy pani wiceminister. Co to, to nie. Posłanka jest „za”. Choć może tak, jak wicepremier Gowin, nie zawsze się cieszy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie