Sztuczki z kamienicą Oskara Sztuczki

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Zanim powstał Łuk Cezara... Widok od strony pl. Bankowego
Zanim powstał Łuk Cezara... Widok od strony pl. Bankowego Archiwum
Łacińskie przysłowie mówi, że historia jest nauczycielką życia. Dzieje bardzo charakterystycznej toruńskiej kamienicy przy Piekarach są doskonałym tego dowodem.

W niektórych opracowaniach na temat dziejów Torunia można przeczytać, że pierwsze przejście między obecną ulicą Różaną i placem Rapackiego powstało w okolicach 1910 roku. Na ten architektoniczny powiew świeżości torunianie musieli jednak poczekać nieco dłużej, do roku 1915, kiedy to na łamach lokalnej prasy pojawiło się takie ogłoszenie: „Na wiosnę 1915 roku urządzonem będzie w realności przy ulicy Piekarskiej 37, w dawniejszym domu p. Sztuczka, przejście dla ruchu osobowego w kierunku ku ulicy Wiatrowej do Banku Rzeszy i bramy bydgoskiej...”.
[break]
W magistrackim obwieszczeniu pojawia się kilka nazw, które trzeba wyjaśnić. Ulica Wiatrowa to obecna Różana, Bank Rzeszy był później siedzibą NBP, dziś zaś służy muzeum UMK. A kamienica Sztuczki? Nazwę zawdzięcza zmarłemu w 1910 roku właścicielowi, Oskarowi Sztuczce, który był mistrzem piekarskim, a poza tym m.in. ławnikiem sądowym oraz reprezentantem Torunia w gdańskiej Izbie Rzemieślniczej. Posiadał kamienicę, która już wtedy uważana była za jeden z toruńskich skarbów.
„Okropny wicher, jaki u nas prawie od tygodnia z małemi przerwami szalał, zerwał szczyt przy kamienicy mistrza piekarskiego p. Sztuczka przy ulicy Piekarskiej 37. Dom ten jest w Toruniu jednym z najstarszych budynków i posiada pod względem artystycznym z przeszłości interesującą historyę” - pisała „Gazeta Toruńska” w kwietniu 1912 roku. Budynek ten zachwyca do dziś...
- Między innymi bogatą, typowo toruńską dekoracją stiukową na fasadzie - mówi Katarzyna Kluczwajd, historyk sztuki, autorka wielu dzieł poświęconych przeszłości miasta. - Ten sposób zdobienia kamienic zainicjował biskup Stanisław Dąmbski, budując w latach 90. XVII wieku swój pałac przy ulicy Żeglarskiej.
Charakterystyczne roślinne elementy pojawiały się później na fasadach innych budowli, m.in. kamienicy Pod Gwiazdą czy też przyszłej kamienicy Sztuczki.
Naszym przodkom, którzy niemal sto lat temu zabrali się za przebijanie przejścia, należą się słowa uznania. Uszanowali skarb z przeszłości, chociaż budowa Łuku Cezara zmuszała ich do wyburzenia kilku budynków. Rozmach tej inwestycji najlepiej widać na archiwalnych zdjęciach.
Niestety, cała operacja została przeprowadzona w cieniu wielkiej wojny. Polska prasa w Toruniu skupiała się wtedy na problemach z zaopatrzeniem, przekazywała wiadomości z frontu, drukowała też porady, w jaki sposób szukać informacji o zabitych bądź zaginionych bliskich. Nie wiemy więc, jak powstawało dzieło architekta Carla Cäsara, którego nazwisku przejście zawdzięcza swoją zwyczajową nazwę. Wiemy tylko, że prace musiały być prowadzone bardzo szybko. Wspominane wcześniej magistrackie ogłoszenie o planowanym rozpoczęciu budowy pojawiło się w „Gazecie Toruńskiej” na początku stycznia 1915 roku. Siedem miesięcy później dziennik poinformował, że „Przejście z ulicy Piekarskiej, w kierunku Wiatrowej, które stworzono przez przebicie parteru w dawniejszym domu p. Sztuczko, zostało oddane do użytku”.
Było ono czymś w zasadzie tunelu, składało się jedynie ze środkowej części obecnego przejścia. Jego przebudowa i rozbudowa nastąpiła w 1936 roku. Gorące dyskusje czy też raczej awantury nad tym trwały już od lat 20.
- Hiobowe wieści dochodzą nas o zarządzeniach miasta z ostatnich czasów odnośnie do przedmieścia Bydgoskiego i jego części położonej w śródmieściu - czytamy w podpisanym inicjałami E. G. liście opublikowanym na łamach „Słowa Pomorskiego” w kwietniu 1926 roku. - Oto jeszcze nie uspokoiła się opinja całego miasta na wiadomość, że dla wyprostowania trasy linji tramwajowej zamierza się zburzyć piękny zabytkowy okaz budownictwa polskiego, dom o bogato zdobionej barokowej fasadzie, a już dochodzą wiadomości, że nim jeszcze dom ten i trzy sąsiednie będą zburzone - zostanie wycięta wspaniała aleja drzew zdobiąca skwer idący środkiem ulicy Szopena...
Na szczęście udało się wtedy osiągnąć kompromis. „Korek barokowy”, jak w latach 20. nazywała prasa kamienicę Sztuczki, nadal cieszy oczy, podobnie jak szerokie przejście pod kamienicami. Ich budowa to już jednak temat na kolejne wydanie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie