Toruń. "Kuchenne rewolucje" w Baku: odcinek zaskakuje! Ukrainka Natalia musiała odejść

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Kadr z "Kuchennych rewolucji" w Toruniu. fb
"Kuchenne rewolucje" z restauracją Baku w Toruniu w roli głównej zaskoczyły pierwszych widzów. Z lokalem pożegnała się Natalia Michajłowa, dotychczasowa szefowa kuchni. -Źle traktowała pracowników. Wybór był taki: albo Natalia, albo cała reszta ekipy - mówi restaurator Norbert Gackowski.

Zobacz wideo: To już pewne. W 2021 roku będzie Czternasta Emerytura.

Restauracja "Baku" przy ul. Łaziennej po rewolucji, którą zafundowała jej Magda Gessler nazywa się teraz "List z Kaukazu". To ostatni lokal w Toruniu, w którym gościły "Kuchenne rewolucje" TVN. Toruński odcinek programu obejrzeli już pierwsi widzowie - udostępniono go na platformie player.pl. Wzbudził zrozumiałą sensację.

Warto przeczytać

Ukrainka Natalia musiała odejść

Dlaczego? Bo w konsekwencji rewolucji i swoistej psychoterapii, której Magda Gessler nie szczędzi swoim bohaterom, młody właściciel Norbert Gackowski pożegnał ważną postać. Chodzi o panią Natalię, Ukrainkę, która przez długi czas była szefową kuchni w "Baku", a prywatnie - żoną jego ojca. Powodem był po pierwsze konflikt w lokalu.

Natalia źle traktowała pracowników. To, co widoczne jest w programie, nie jest wyjątkiem. W pewnym momencie wybór był już tylko taki: albo Natalia, albo cała reszty ekipy - mówi Norbert Gackowski. -Okazało się, że kuchni i jakości naszych potraw to nie szkodzi. Zdaliśmy sprawdzian w ramach powrotu Magdy Gessler do Torunia naprawdę dobrze.

Warto przeczytać

Dodajmy, że prywatnie pani Natalia też nie odnalazła się w Toruniu. Małżeństwo z Polakiem nie wytrzymało próby czasu. Rodzina się skonfliktowała. Restaurację "List z Kaukazu" młody restaurator prowadzi obecnie na własny rachunek i odpowiedzialność. Niczego jednak nie żałuje, bo jak mówi, idzie teraz własną drogą.

Nowy szef kuchni, nowe potrawy i "testerzy menu"

Od czasu "Kuchennych rewolucji" w restauracji przy ul. Łaziennej dużo się zmieniło. Owszem, nadal w karcie prym wiodą dania kuchni zakaukaskiej. Tak było od początku i na kontynuację tej linii postawiła też Magda Gessler. Lokal wprowadził jednak na dodatkowe atrakcje.

-Mamy teraz nowego szefa kuchni. Jarosław Dąbrowski to mistrz w swoim fachu, z 20-letnim doświadczeniem. Po pierwsze, wprowadziliśmy do menu sezonową ofertę wegetariańską i wegańską. Oczywiście, dania wpisują się we wschodni klimat i oparte są na takich też produktach. Po drugie, postanowiliśmy wyjść do torunian z czymś specjalnym, czego w mieście nie posmakują. Począwszy od 1 kwietnia, w każdy czwartek, będzie u nas można uczestniczyć w wieczorach z kuchniami: żydowską, peruwiańską i innymi.

Zobacz także

W jaki sposób "List z Kaukazu" chce owe czwartkowe wieczory u siebie organizować? Tak samo, jak od kilku tygodni organizuje codzienną działalność lokalu. Zaprasza do siebie "testerów menu", którym wynajmuje w restauracji "przestrzeń biurową". To patent tak zwanych zbuntowanych restauratorów w pandemii, znany już w całym kraju.

-Dzięki temu w weekendy mamy pełną salę. W dni powszednie natomiast zawsze zajętych kilka stolików. Dzięki temu zarabiamy. Jesteśmy też jedną z nielicznych dziś w Toruniu restauracji, które nie zwalniają pracowników, a wręcz przeciwnie - zatrudniają. Zatrudniłem już 3 nowe osoby do kuchni oraz 8 kelnerów - mówi Norbert Gackowski. Dodajmy, że lokal wciąż też oferuje dania na wynos i na dowóz.

Oto, co serwuje obecnie "List z Kaukazu"

W menu restauracji są obecnie i sztandarowe dania wschodnie, i nowości. Wśród pierwszych najpopularniejsze to:

  • tradycyjne gruzińskie pierogi chinkali (z baraniną: 35 zł, z jagnięciną: 38 zł, wołowo-wieprzowe i ze szpinakiem: 28 zł),
  • chaczapuri, czyli gruzińskie chlebki-placki z serem i farszami (od 22 do 35 zł)
  • dania na bazie bakłażana (np. cały bakłażan lobiani faszerowany pastą z fasoli, serem, papryczką i dodatkami za 30 zł).

Wśród nowinek jest wspomniana sezonowa oferta vege. To m.in.:

  • pieczone dukaty z kaszy jaglanej i ciecierzycy, podawane z puree z zielonego groszku oraz sosem jogurtowo-ziołowym (32 zł),
  • zupa krem z cukinii (15 zł),
  • tara z buraka z kaparami (18 zł).

Oczywiście, dania w wersji wegańskiej pozbawione są składników odzwierzęcych.

Kiedy odcinek w telewizji?

Jak wspomnieliśmy, pierwsi widzowie "Kuchenne rewolucje" z Torunia już obejrzeli i oglądają, korzystając z platformy player.pl. A kiedy wszyscy będą mogli obejrzeć odcinek na antenie TVN?

-Jesteśmy bodajże 12 lokalem "w kolejce". Na antenie pojawimy się w maju - zapowiada restaurator Norbert Gackowski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie