POLECAMY
QUIZY

Sprawdź się i rozwiąż QUIZ! Jak sobie poradzisz?

Rozwiń
Toruńskie hospicjum dla dzieci będzie się rozbudowywać

Toruńskie hospicjum dla dzieci będzie się rozbudowywać

Mariola Lorenczewska

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Pacjenci hospicjum wymagają rehabilitacji, specjalnych diet i przede wszystkim indywidualnego podejścia. Na zdjęciu oddziałowa Elżbieta Gaj opiekuje

Pacjenci hospicjum wymagają rehabilitacji, specjalnych diet i przede wszystkim indywidualnego podejścia. Na zdjęciu oddziałowa Elżbieta Gaj opiekuje się Krzysiem I Mikołajem ©Sławomir Kowalski

To duża szansa dla pacjentów placówki przy Włocławskiej. Także po skończeniu 18 lat będą mieli miejsce, gdzie otoczą ich troskliwą i fachową opieką.
Pacjenci hospicjum wymagają rehabilitacji, specjalnych diet i przede wszystkim indywidualnego podejścia. Na zdjęciu oddziałowa Elżbieta Gaj opiekuje

Pacjenci hospicjum wymagają rehabilitacji, specjalnych diet i przede wszystkim indywidualnego podejścia. Na zdjęciu oddziałowa Elżbieta Gaj opiekuje się Krzysiem I Mikołajem ©Sławomir Kowalski

Fundacja Społeczno-Charytatywna „Pomoc Rodzinie i Ziemi”, która prowadzi hospicjum dla dzieci „Nadzieja” i stacjonarny oddział pielęgnacyjno-opiekuńczy dla dzieci i młodzieży, otrzyma w użytkowanie wieczyste ziemię z budynkiem. Nad uchwałą o przekazaniu gruntu głosować dziś będą toruńscy radni.
[break]
- O to właśnie walczyłam - nie ukrywa Aleksandra Ruszczak-Baucz, prezes fundacji, która szefuje jej od śmierci założycielki „Nadziei” Ołeny Bożemskiej. - Chcę kontynuować dzieło pani Ołeny. Dlatego tak zależało mi na tym gruncie i powiększeniu placówki.

Trzeba pomóc dzieciom i rodzicom


Pacjenci całodobowego oddziału pielęgnacyjno-opiekuńczego Fundacji „Pomoc Rodzinie i Ziemi” to bardzo ciężko chore dzieci. Wymagają rehabilitacji, specjalnych diet i przede wszystkim indywidualnego podejścia. Większość jest głęboko upośledzona. Są wśród nich porzucone sieroty i dzieci, których rodzicom trzeba pomóc, bo sobie nie radzą. Na oddziale całodobowym jest 12 łóżek. W hospicjum domowym fundacja ma pod opieką 36 dzieci.
- De facto opieka w naszej placówce jest finansowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia do 18. roku życia. Dlatego tak potrzebne jest stworzenie miejsca, gdzie matki ciężko chorych pacjentów będą mogły oddać na jakiś czas swoje dorosłe dzieci, aby w tym czasie trochę odpocząć - zaznacza prezes Aleksandra Ruszczak-Baucz. - One bardzo tego potrzebują.
Fundacja „Pomoc Rodzinie i Ziemi” zwróciła się do gminy z wnioskiem „o zbycie nieruchomości o zasięgu objętym użyczeniem razem z przyległym gruntem umożliwiającym zabudowę nowym obiektem, poprzez oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste wraz ze sprzedażą stojącego na nim budynku”.

W planach nowy budynek


Budynek, w którym obecnie fundacja prowadzi działalność (pow. 682,9 metrów kw.), to zaadaptowany barak, bez podpiwniczenia. Jest w dobrym stanie technicznym, w zeszłym roku przeszedł kapitalny remont. Położono nowe podłogi, wymieniono okna, tynki wewnętrzne, pomalowano ściany. W budynku są m.in. pokoje dla dzieci, sala do rehabilitacji, pomieszczenia administracyjne, łazienki. Teren jest ogrodzony.
Fundacja planuje rozbudowę placówki, postawienie nowego obiektu na 30 miejsc i zwiększenie kontraktu z NFZ na prowadzenie hospicjum domowego dla dzieci do 18. roku życia do 48 pacjentów. Bierze przy tym pod uwagę ogromne potrzeby w opiece długoterminowej, szczególnie gdy chodzi o kontynuację opieki nad dziećmi po uzyskaniu przez nie pełnoletności.
- Chciałabym dać tym ludziom spokój i poczucie bezpieczeństwa. Planuję trzymiesięczny pobyt dorosłych pacjentów w nowym budynku - podkreśla Aleksandra Ruszczak-Baucz. - Ruszymy z budową najwcześniej, jak to tylko będzie możliwe. Mamy już koncepcję projektu.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gabi (gość)

Zgłoś naruszenie treści

to prawda, gdyby kazdy z rodzicow mial odwage powiedziec to co mysli , to wiele rzeczy ujrzaloby swiatlo dzienne , ale wiadomo czym by sie skonczylo dla tych dzieci , i tak to sie ciagnie bo...rozwiń całość

to prawda, gdyby kazdy z rodzicow mial odwage powiedziec to co mysli , to wiele rzeczy ujrzaloby swiatlo dzienne , ale wiadomo czym by sie skonczylo dla tych dzieci , i tak to sie ciagnie bo kazdemu zalezy zeby byly rehabilitowane, tylko rehabilitanci wykonuja nalezycie swoje obowiazki, bo malo ktora jest po znajomosci .reszta tylko czeka na dary i na wplywy i jakby zrobic zeby jak najwiecej wyssac. A wiadomo ze kazdy musi miec zysk darczynca rowniez(nie ma nic darmo) zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

asia (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

i tak po raz kolejny bedzie mozna sie wzbogacic. pani prezes mogłaby wspomoc autentycznie te rodziny a nie siebie i przyjaciol. zastanawiam sie co jeszcze wymysli zeby ZYLO SIE LEPIEJ( zaznaczam...rozwiń całość

i tak po raz kolejny bedzie mozna sie wzbogacic. pani prezes mogłaby wspomoc autentycznie te rodziny a nie siebie i przyjaciol. zastanawiam sie co jeszcze wymysli zeby ZYLO SIE LEPIEJ( zaznaczam nie dzieciakom ani nie rodzinom) te dzieciaki w hospicjum potrzebuja srodkow higienicznych ,a nie słodyczy czy innych pysznosci. Wiadomo ze tego rodzaje instytucje to naciagacze, . Nikt nie zaglada do toreb pracownikow, ani na ich konta bankowe ,a to szkoda, zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo