Festiwal "Camerimage" w Toruniu. Organizatorzy ogłaszają konkurs dla architektów. Jak ma wyglądać Europejskie Centrum Filmowe Camerimage?

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Quentin Tarantino (w środku) podczas gali zamknięcia festiwalu w Toruniu. Jacek Smarz
W poniedziałek (1.03) ogłoszony zostanie konkurs na projekt siedziby Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage w Toruniu. Obiekt ma powstać na Jordankach, w sąsiedztwie Centrum Kulturalno-Kongresowego "Jordanki" i Centrum Stuki Współczesnej „Znaki Czasu”.

Zobacz wideo: Czy po zakażeniu covid-19 zyskujemy odporność?

- Nie będzie to jeszcze konkurs na kompletny projekt, ale, na tym etapie, na koncepcję architektoniczną budynku - uściśla dyrektor ECFC Kazimierz Suwała.

Po niedzieli na stronie Centrum powinna pojawić się informacja odsyłająca pod adres poświęcony konkursowi.
Jak mówi dyr. Suwała, konkurs będzie dwuetapowy. Pierwszy etap poprzedzą preselekcje, dopuszczające do udziału w konkursie. By przez nie przejść, zainteresowani muszą spełnić warunki formalne. Od zakwalifikowanych do konkursu jego organizatorzy oczekiwać będą opracowania koncepcji obiektu, obejmującej głównie formę architektoniczną. Ten etap potrwa mniej więcej do 10 maja. Spośród nadesłanych koncepcji komisja konkursowa wybierze pięć jej zdaniem najlepszych. Ich autorzy w ostatnim etapie konkursu doprecyzują swoje pomysły. Efekty powinniśmy poznać do połowy lipca.

Warto przeczytać

Zwycięzca może być oczywiście tylko jeden. Jemu, wyłonionemu z finałowej piątki, powierzone zostanie wykonanie całościowego projektu.

- Konkurs przeprowadzamy, bodaj jako pierwsi w kraju, według zasad nowej ustawy o prawie zamówień publicznych, która weszła w życie 1 stycznia tego roku - dodaje Kazimierz Suwała.

Jak przyciągnąć gwiazdy?

Organizatorzy konkursu liczą na zgłoszenia renomowanych pracowni architektonicznych nie tylko z kraju. Jak je przyciągnąć?

- Konkurs będzie rekomendowany przez Stowarzyszenie Architektów Polskich. Rekomendacje SARP śledzone są także za granicą. My ze swej strony z informacją o konkursie będziemy starali się dotrzeć do około 150 stowarzyszeń architektonicznych z całego świata - mówi dyrektor ECFC.

Oczywiście, aby pozyskać projektantów z górnej półki, trzeba ustanowić odpowiednio dużą nagrodę. Kazimierz Suwała nie chciał zdradzić nam jej wysokości przed ogłoszeniem konkursu. Nagroda zostanie sfinansowana z budżetu na całą inwestycję, wynoszącego, przypomnijmy, 600 mln złotych.

Siedziba ECFC ma stanąć w centrum Torunia w sąsiedztwie starówki wpisanej na listę dziedzictwa UNESCO, obok wyrazistego, ikonicznego już budynku CKK „Jordanki”. Projektant Centrum Filmowego musi to wziąć pod uwagę i powściągnąć swoją wyobraźnię. Czy to nie odstraszy architektonicznych gwiazd od udziału w konkursie?

- Myślę, że dobrzy architekci szukają wyzwań, a nie prostych rozwiązań. Siłą projektu powinno być możliwie naturalne wpisanie się w zastaną przestrzeń. Takiego projektu będzie szukać kapituła konkursowa, w skład której wejdą m.in. wybitni specjaliści od kształtowania przestrzeni - zapowiada dyrektor ECFC.

Nie kochają kultury?

W 2019 roku minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, prezydent Torunia Michał Zaleski i prezes Fundacji „Tumult”, pomysłodawca Międzynarodowego Festiwalu Filmowego „Camerimage” Marek Żydowicz podpisali porozumienie o utworzeniu w Toruniu Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage. Stosowną uchwałę przyjęli toruńscy radni, powołując ECFC do życia wspólnie ze Skarbem Państwa i „Tumultem”. Budowa siedziby Centrum Filmowego ma kosztować około 600 mln zł, z czego 200 mln wyłoży miasto, a resztę Skarb Państwa. Toruń do tego przedsięwzięcia już wniósł grunt na Jordankach o wartości ponad 30 mln zł. Poza tym miasto co roku będzie przekazywać instytucji 4 mln zł - milion na bieżące funkcjonowanie, 3 mln na organizację festiwalu „Camerimage”. Takie same pieniądze dawać ma strona rządowa.

Pomysł budowy ECFC wciąż budzi wśród torunian mieszane uczucia. Odniósł się do tego kilka dni temu w programie TVP Bydgoszcz Marek Żydowicz.

- Jest w Toruniu wiele osób, które próbują ten projekt przewrócić. Po pierwsze z tego względu, że nie kochają kultury, po drugie nie rozumieją, z czym walczą, nie rozumieją, że to jest otwarcie na nowy przemysł, bo za tym pójdzie produkcja filmowa i wiele innych działań, a po czwarte kierują nimi zawiść i niechęć - mówił prezes „Tumultu”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie