Jeżdżą wolniej i bezpieczniej

Redakcja
Niespełna pół roku temu z osiedla Chełmińskiego zniknęły znaki drogowe informujące o pierwszeństwie przejazdu. Obowiązuje zasada równorzędnych skrzyżowań.

Niespełna pół roku temu z osiedla Chełmińskiego zniknęły znaki drogowe informujące o pierwszeństwie przejazdu. Obowiązuje zasada równorzędnych skrzyżowań.

<!** Image 2 align=right alt="Image 168406" sub="„Nagie ulice” zaczynają się w podobny sposób - od takiego właśnie znaku Fot. Robert Małecki">Obszar, na którym wprowadzono takie rozwiązanie nazywa się „czystą strefą” lub „strefą nagich ulic” i znajduje się pomiędzy ulicami Chełmińską, Jackowskiego, Kalinkową i Wiejską. Dojeżdżając do każdego skrzyżowania w tym rejonie musimy przepuścić auta nadjeżdżające z prawej strony. Głównym powodem, dla którego miasto zdecydowało się na wprowadzenie tego typu rozwiązania była poprawa bezpieczeństwa oraz zwiększenie płynności poruszających się aut.

- W mojej opinii pomysł się przyjął - przekonuje Sylwia Łazarczyk, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Grudziądzu. - Odbieramy pozytywne głosy od użytkowników tych dróg, którymi głównie są mieszkańcy osiedla.

W podobnym tonie wypowiada się grudziądzka policja.

- Od początku roku zanotowaliśmy jedną kolizję na tym obszarze - cieszy się podinsp. Marek Mitura, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego w grudziądzkiej policji. - Odpowiednie tablice zostały umieszczone z wyprzedzeniem, co pozwoliło mieszkańcom na zapoznanie się z zasadami, do których się dostosowali.

Wprowadzenie w ubiegłym roku na osiedlu Chełmińskim „czystej strefy” miało charakter pilotażowy. Czy w związku z pozytywnymi opiniami można się spodziewać podobnych rozwiązań w innych częściach miasta?

<!** reklama>- Wszystko rozstrzygnie się w czerwcu - tłumaczy Sylwia Łazarczyk. - Wtedy to zbierze się Komisja Organizacji Ruchu, w skład której wchodzą m.in. funkcjonariusze Straży Miejskiej i Policji. To ona wyda opinię. Jestem jednak przekonana, że pójdziemy w tym kierunku.

„Nagie ulice” miały być alternatywą dla progów zwalniających. Tych na osiedlu i w jego okolicach jest jednak sporo. A nie ułatwiają one jazdy chociażby karetkom pogotowia ratunkowego.

- Najbardziej przeszkadzają na dłuższych ulicach, gdzie można osiągnąć większą prędkość, ale przez te garby później trzeba mocno hamować - mówi kierowca karetki, pragnący zachować anonimowość. - Rozumiem, że są one potrzebne i mimo, że utrudniają nam życie, musimy je zaakceptować.

Decyzja o ewentualnym demontażu tzw. „leżących policjantów” z osiedla Chełmińskiego zapadnie także w czerwcu.

- Musimy poznać opinię Komisji Organizacji Ruchu też w tej kwestii - wyjaśnia Sylwia Łazarczyk.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie