Mostku, przestań się garbić!

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Miejski Zarząd Dróg przymierza się do przebudowy Garbatego Mostka. Najwyższy czas, bo dla wielu osób wspinaczka po jego łuku jest wyczynem ponad siły.

Miejski Zarząd Dróg przymierza się do przebudowy Garbatego Mostka. Najwyższy czas, bo dla wielu osób wspinaczka po jego łuku jest wyczynem ponad siły.

<!** Image 2 align=none alt="Image 173429" sub="Schody i podjazd na Garbatym Mostku są w fatalnym stanie Smarz">- Schody są w kiepskim stanie, podjazd jest fatalny. Dla kobiety z wózkiem wspinaczka i później zejście jest więc sporym wyczynem - mówi Joanna Marciniak z Mokrego. - Niepełnosprawni, aby przejść na drugą stronę torów, muszą pewnie wybierać drogę okrężną przez rondo Pokoju Toruńskiego. A przecież mamy już XXI wiek i walczymy z barierami, kiedy więc ta zostanie jakoś ucywilizowana?

Do tych, którzy wspinają się tu z wózkami i tych, którzy poruszają się z trudem, na pewno dołączą jeszcze rowerzyści. Dla nich również zawieszona nad torami przeprawa między ulicami Chrobrego i Sobieskiego, do wygodnych nie należy. Zimą natomiast uważnie pod nogi patrzy każdy, kto tamtędy przechodzi.

<!** reklama>- Przymierzamy się do jego przebudowy - mówi Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzeczniczka Miejskiego Zarządu Dróg w Toruniu. - W tym roku chcemy zlecić przygotowanie dokumentacji.

Mostek w tej formie, w jakiej go widać u wylotu ulicy Batorego, ma pół wieku, co zapewne wpływa na jego wygląd. W zasadzie trudno się w tym wieku tak mocno garbić, trzeba jednak pamiętać, że powstał w czasach, gdy projektanci o problemach niepełnosprawnych nie myśleli tak często, jak dziś. Przejście nad torami istnieje w tym miejscu już od dawna, widać je na planie Torunia z 1940 roku, jest też zaznaczone na mapie z początku lat 20. W międzywojniu mostek nie mógł być jednak garbaty. W lutym 1930 roku spadła z niego... wojskowa ciężarówka. Wydarzenie to opisał „Dzień Pomorski”, a my przytaczamy dzięki uprzejmości strony oToruniu.net.

„Jadący samochodem ciężarowym szofer Kruszewski, starszy szeregowiec 4 p. lotn. z towarzyszami przez ul. Sobieskiego na Batorego, stracił nagle panowanie nad kierownicą. Auto znajdowało się właśnie na wiadukcie kolejowym, gdy kierownica uległa defektowi i samochód siłą pędu stoczył się po stromym zboczu wysokości 3 metrów na tor kolejowy. Jadący tym samochodem st. szeregowy Maćkowiak i szer. Pstrąg Franciszek odnieśli rany i potłuczenia, szofer natomiast wyszedł bez szwanku.

Na miejsce wypadku przybyły dwa samochody z plutonu samochodowego, którym w obecności kapitana żandarmerii Kaciukiewicza i por. żandarmerii Bornaczka udało się wydźwignąć uszkodzone auto ciężarowe na ulicę. Poturbowane ofiary wypadku odwieziono do szpitala wojskowego.”

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Do"teka"
No i jeszcze ruskich z powrotem,co?
t
teka
Trzeba go zachować. Rowerzystom można zbudować nowy obok.
S
Sypnieska Agnie
Pani Kobus jak będzie nowy mostek lub zmieniony jego profil to kobito ty już będziesz na emeryturze to nie wciskaj "farmazonów".Toć to będą lata 2020-2025.Jak sobie przypomnisz ten wpis to powiesz,ale kobitka miała rację.Glonek-aut!
Dodaj ogłoszenie