Nie było prezentu na Andrzejki

Redakcja
Daniel Minge w sobotnim w meczu dwóch najlepszych drużyn pierwszej ligi zdobył dla Nesty Toruń aż trzy bramki
Daniel Minge w sobotnim w meczu dwóch najlepszych drużyn pierwszej ligi zdobył dla Nesty Toruń aż trzy bramki Sławomir Kowalski
Udostępnij:
Na dwunastu kolejnych wygranych meczach zakończyła się seria toruńskich hokeistów. Nesta wygrała w sobotę w Sosnowcu 6:2, lecz w niedzielę przegrała w takim samym stosunku.

Na południu kraju spotkały się w miniony weekend dwie najlepsze drużyny zaplecza Polskiej Hokej Ligi - Zagłębie Sosnowiec i lider tabeli Nesta Toruń. Faworyta we wspomnianym dwumeczu nie sposób było wskazać, aczkolwiek w sobotę na lodzie przeważali torunianie, zaś dzień później zdecydowanie lepsi okazali się gospodarze.

- W pierwszym meczu każdy z naszych zawodników zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Natomiast w niedzielę zagraliśmy już wręcz fatalnie - stwierdził Andrzej Masewicz, szkoleniowiec Nesty. - Nie chcę usprawiedliwiać porażki poziomem sędziowania, ale faktem jest, że w obydwu meczach było one fatalne. Arbitrzy po prostu przeszkadzali nam w grze.

Drugie ze wspomnianych starć torunianie rozpoczęli kiepsko. Już w pierwszej tercji przegrywali 0:3. Gdy w połowie meczu Michał Plaskiewicz po raz piąty musiał wyciągać krążek z siatki, w toruńskiej ekipie nastąpiła zmiana bramkarza. Między słupkami stanął Krzysztof Bojanowski, ale i na niego sosnowiczanie znaleźli sposób.

Po minionym weekendzie na szczycie tabeli nie doszło więc zmian. Nesta wciąż posiada jedenaście punktów przewagi nad wiceliderem - Zagłębiem.

- Liczyłem w niedzielę na prezent andrzejkowy, ale się nie udało - śmieje się trener Masewicz. - A tak na poważnie liczyliśmy na trzy punkty w Sosnowcu i udało się nam to zrealizować.

Zagłębie Sosnowiec - Nesta Toruń 2:6 (1:2, 0:1, 1:3)

0:1 Ł. Chrzanowski - J. Dzięgiel (5.11),
1:1 M. Kozłowski - Ł. Kisiel, Ł. Zachariasz (10.53),
1:2 D. Minge - J. Gimiński (14.36, w przewadze),
1:3 D. Minge - M. Kalinowski, Ł. Chrzanowski (37.40),
2:3 A. Stojek - A. Jaskólski (45.55),
2:4 P. Huzarski - P. Bomastek, Ł. Chrzanowski (48.03),
2:5 D. Minge - J. Dzięgiel, M. Kalinowski (58.17),
2:6 Ł. Chrzanowski - B. Skólmowski, J. Dzięgiel (59.17, w przew.)

Zagłębie Sosnowiec - Nesta Toruń 6:2 (3:0, 3:1, 0:1)
1:0 S. Baca - D. Nahunko (8.19),
2:0 Ł. Mejka - Ł. Rutkowski (11.18),
3:0 P. Cinalski - M. Stokłosa, K. Duszak (12.23),
4:0 S. Baca - D. Nahunko (22.15, w przew.),
5:0 Ł. Kisiel - M. Kozłowski (34.01, w przew.),
5:1 Ł. Chrzanowski (34.38),
6:1 M. Jarnutowski - M. Stokłosa, A. Stojek (38.26, w przew.),
6:2 P. Winiarski - J. Dzięgiel, M. Lidtke (57.06, w przew.)

Nesta: Plaskiewicz (w niedzielę od 34.53 Bojanowski); Heyka - Gimiński, Skólmowski - Lidtke, Huzarski - Gazda, Rodziewicz - Mądrowski; Minge - Kuchnicki - M. Kalinowski, Bomastek - Chrzanowski - Dzięgiel, Gościmiński - Winiarski - Husak oraz Pieniak, Pronobis

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
plaster
sprostowanie. Michal Plaskiewicz po 2 bramce w 11.18 minucie zjechal z bramki i w jego miejsce wjechal Krzysztof Bojanowski ktory bronil do 34.53. potem znowu wjechal Plaskiewicz.
Do autora tekstu proszę lepiej się dowiadywać o przebiegu meczu niż pisać bzdury!!!!!
Dodaj ogłoszenie