Podejrzewasz u siebie koronawirusa? Co robić w takiej sytuacji? Zmieniły się zasady! Na pierwszej linii frontu lekarze rodzinni

Paulina Błaszkiewicz
Paulina Błaszkiewicz
Podejrzewasz u siebie koronawirusa? Co robić w takiej sytuacji? Zmieniły się zasady! Jacek Smarz
Od września zmieniły się zasady postępowania w sytuacji, gdy podejrzewamy u siebie koronawirusa. Na pierwszej linii frontu są lekarze rodzinni, którzy mogą kierować pacjentów na testy. Nie ma też wolnych miejsc do kwarantanny zbiorowej. Obecnie w województwie mamy 13 tysięcy osób objętych kwarantanną, która odbywa się w domach.

Podejrzewasz u siebie koronawirusa? Co robić? Nie wszyscy zadowoleni z nowych zasad

Kilka dni temu pisarka Dorota Masłowska opisała w mediach społecznościowych problem, jaki miała z wykonaniem testu na obecność koronawirusa. Pisarka przebywała na kwarantannie, a gdy pojawiły się u niej objawy, musiała wykonać test, co - jak pisze - było bardzo trudne.

- Czy według państwa polskiego mam zostawić chore dziecko i z gorączką i zakażeniem, kulejąc, kaszląc i kichając - ruszyć do punktu pobrań na test? Wsiąść do autobusu? taksówki? ubera? Czy iść pieszo? Spokojnie rozpylając wokół siebie magic potion ze świadomością, że mam wcale nie tak małą możliwość kogoś zabić? I że za złamanie kwarantanny grozi mi grzywna 30 tys. zł? - pisze Dorota Masłowska.

POLECAMY WIDEO

Na początku pandemii w Polsce każdy, kto miał objawy koronawirusa musiał poinformować o tym Sanepid, który zlecał wykonanie testów. W większości przypadków do pacjentów wysyłano lekarza, który w domu pobierał próbkę, a potem decydował o dalszym leczeniu. Dziś zmieniły się zasady postępowania z pacjentami covidowymi i na pierwszej linii frontu są lekarze rodzinni. To do nich powinniśmy się zgłaszać, gdy wystąpią u nas objawy koronawirusa, czyli utrata węchu i smaku, duszności, gorączka, kaszel.

Najpierw teleporada

O tym, czy pacjent dostanie skierowanie na wykonanie testu w kierunku koronawirusa na podstawie teleporady decyduje lekarz POZ. On też otrzymuje informację o wyniku testu. W Toruniu pacjenci testowani są m.in. w dwóch punktach drive thru np. przy ul. Dąbrowskiego. Niebawem w naszym mieście pojawi się trzeci punkt, gdzie będzie można zrobić test. Jest o bezpłatny, ale by go wykonać trzeba mieć skierowanie. Lekarz rodzinny decyduje też o ścieżce leczenia pacjenta z koronawirusem. Pacjent może przebywać w izolacji domowej, jeśli nie ma objawów lub przechodzi zakażenie łagodnie. Gdy stan zdrowia się pogarsza dostaje skierowanie do szpitala lub na oddział zakaźny. Personel podstawowej opieki zdrowotnej wzywa do pacjenta transport COVID.

Koniecznie przeczytaj

Jak dotrzeć do lekarza?

To jedno z najczęstszych pytań osób, które podejrzewają u siebie koronawirusa. Jak mówi Adrian Mól, rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego, trzeba to zrobić tak, by nie narażać innych na zakażenie.

- Do lekarza lub na test w kierunku koronawirusa najlepiej dotrzeć własnym środkiem transportu. Lepiej w takiej sytuacji nie podróżować komunikacją miejską. Bezpieczniejsza jest taksówka, ponieważ kierowcy dość często oddzieleni są szybą pleksi od pasażera. Trzeba też mieć na twarzy maseczkę, która minimalizuje ryzyko zakażenia drugiej osoby - mówi Adrian Mól.

Nie przeocz

Kwarantanna w domu

Co zrobić, gdy musimy odbyć kwarantannę i nie chcemy, by pozostali domownicy też byli odcięci od świata? Ta kwestia interesuje wielu z nas, ale dziś niestety nie ma zbyt dużych możliwości, by kwarantannę odbywać indywidualnie. Wojewodowie na początku pandemii wyznaczyli miejsca do odbywania kwarantanny zbiorowej, ale jak mówi rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego były to miejsca dla osób powracających z zagranicy. Dziś logistyka na to nie pozwala.

- Na początku pandemii rzeczywiście mieliśmy punkty do kwarantanny zbiorowej, ale poza tym, że kierowano tam osoby powracające do kraju, to zachorowań było o wiele mniej. Dziś w całym województwie mamy 13 tysięcy osób objętych kwarantanną. W związku z tym nie mamy tylu miejsc, gdzie można by je umieścić. Te osoby odbywają kwarantannę w domu - tłumaczy Adrian Mól, rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego.

Trwa głosowanie...

Czy koronawirus nadal stanowi zagrożenie?

W Toruniu miejscem kwarantanny zbiorowej było Międzynarodowe Centrum Spotkań Młodzieży. Dziś nie ma tam ani jednego wolnego miejsca. Pierwotnie miejscem, w którym mogliby przebywać ludzie na kwarantannie miało też być izolatorium w Ciechocinku. Szybko jednak okazało się, że będzie ono pełnić rolę centrum medycznego, do którego będą transportowane osoby z objawami zakażenia koronawirusem. To właśnie do izolatorium trafili pacjenci ze szpitala z Grudziądza, po tym jak w lecznicy wykryto ognisko koronawirusa.

Koniecznie przeczytaj

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W Białymstoku 7 punktów pobrań, w Bydgoszczy 6 w Kielcach 5, w Toruniu 2. Nie mam pytań