POLECAMY na
nowosci.com.pl

"Nowości" Sport i nie tylko

Rozwiń
Poznaj szczegóły finansowych perturbacji na UMK

Poznaj szczegóły finansowych perturbacji na UMK

Alicja Cichocka

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Poznaj szczegóły finansowych perturbacji na UMK
- Mostostal nie tylko nie zapłacił nam za prace przy Centrum Sportowym UMK, ale od miesięcy zalega z fakturami za poprawki w Collegium Humanisticum - ujawnia prezes znanej toruńskiej firmy.
Poznaj szczegóły finansowych perturbacji na UMK

- Mostostal nie tylko nie zapłacił nam za prace przy Centrum Sportowym UMK, ale od miesięcy zalega z fakturami za poprawki w Collegium Humanisticum - ujawnia prezes znanej toruńskiej firmy.



Koniczynka to duża toruńska spółka, od dwudziestu lat na rynku. Sprzedaje chodniki, dywany i wykładziny, a w wykańczanych obiektach kładzie posadzki przemysłowe i montuje wykładziny. W Uczelnianym Centrum Sportowym UMK przy ul. św. Józefa kładła dla Mostostalu wykładziny dywanowe i PCV.

85 tys. złotych długu

Gdy tydzień temu rzeczniczka Mostostalu Warszawa potwierdziła w „Nowościach”, że firma uregulowała wszystkie zaległe faktury za prace przy UCS, firma zareagowała.

- Z 60.147 złotych nie dostaliśmy do tej pory ani złotówki - ujawnia Jerzy Nickel, prezes „Koniczynki”. Co więcej, jak podaje, jest to druga nieuregulowana faktura Mostostalu. Okazuje się, że spółka współpracowała z warszawską firmą przy Collegium Humanisticum UMK. Kładła wykładziny i PCV. Z płatnościami wówczas nie było problemu. W końcu 2012 roku przyjęła od Mostostalu dodatkowe zlecenie na wykonanie poprawek w obiekcie humanistów. - Od miesięcy próbujemy odzyskać należne za pracę 25.830 złotych - wylicza prezes.

Dlaczego pomimo złych doświadczeń zdecydowała się na współpracę przy UCS? - Inwestycje zazębiały się. Gdy w końcu 2012 roku podpisywaliśmy kontrakt na prace w Centrum Sportowym, nic nie wskazywało, że Mostostal nie ureguluje rachunku za poprawki - przyznaje prezes Nickel.
Niezapłaconymi fakturami za obiekt humanistów zajął się już toruński sąd gospodarczy. Rozstrzygnął na korzyść toruńskiej spółki. Jak podaje radca prawny firmy, Michał Kłopotek, odzyskanie pieniędzy jest kwestią czasu. - Środki udało się zabezpieczyć, ściągając je z rachunku bankowego Mostostalu i wierzytelności z inwestycji w kraju. Czekają na wypłatę w sądowym depozycie - wyjaśnia.

Mostostal: „Bez komentarza”

Mostostal nie komentuje perturbacji finansowych przy rozliczaniu poprawek w budynku humanistów. - Nie mamy zaległości finansowych na tym obiekcie - twierdzi Karolina Myszkiewicz, rzecznik firmy. Pytamy o zaległości na Uniwersyteckim Centrum Sportowym, których podobno miało już nie być. - Błąd systemu, nie było w tym celowego działania - twierdzi Myszkiewicz i zapewnia, że po sygnale z „Nowości” pieniądze zostały natychmiast przelane na konto toruńskiej firmy.

- Byłbym przeszczęśliwy, ale słyszałem już zbyt wiele takich zapewnień bez pokrycia, żeby w to uwierzyć  - szef toruńskiej spółki zapowiada, że jeśli do przyszłego tygodnia pieniędzy nie otrzyma, znów spotka się z Mostostalem w sądzie.

Dwa tygodnie na poprawki

Przypomnijmy, że od miesięcy toruński uniwersytet próbuje przejąć kompleks sportowy przy ul. św. Józefa. Wykonawca - Mostostal nie może się uporać ze zgłoszonymi poprawkami. Jak wynika z naszych informacji, powód to nieuregulowane faktury. Podwykonawcy, którym nie zapłacił, nie chcieli pracować przy poprawkach. Nieoczekiwanie po publikacjach w „Nowościach” pieniądze zaczęły spływać do firm - podwykonawców, choć jak się okazuje - nie wszystkich. Do 30 czerwca Mostostal chce zdążyć z poprawkami.

Wczoraj po godzinie szesnastej Mostostal Warszawa wpłacił „Koniczynce” 46 tys. zł - część zaległych pieniędzy. 


Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo