Problemy drogowe w Toruniu. "Przez dziury tracimy klientów"

Sara Watrak
Sara Watrak
Dziki parking przy ul. Kniaziewicza Grzegorz Olkowski
Do redakcji "Nowości" Czytelnicy regularnie zgłaszają problemy związane z infrastrukturą drogową w Toruniu. Mieszkańcy dzwonią na pogotowie reporterskie albo wysyłają maile do redakcji. W ostatnim czasie dotarły do nas niepokojące informacje dotyczące dzikich parkingów przy ul. Kniaziewicza i przy ul. Polnej, a także fatalnego stanu ulicy Na Zapleczu. Trudno tamtędy przejechać, a znajdujące się w pobliżu firmy tracą klientów.

Zobacz wideo. Zobacz wideo: Duże zmiany w prawie drogowym od czerwca 2021 roku!

Parkowanie na dziko przy Kniaziewicza w Toruniu

Na pogotowie reporterskie zadzwonił do redakcji Czytelnik, którego niepokoi sprawa dzikiego parkingu na rogu ulic Kniaziewicza i Andersa, w pobliżu warsztatu samochodowego.

- Regularnie na terenie znajdującym się tuż obok warsztatu parkują samochody ciężarowe i lawety, niszcząc w ten sposób zieleń - relacjonował nasz Czytelnik.

Warto przeczytać

Teren jest wyjeżdżony i na pewno nie stanowi wizytówki miasta. Co więcej, zdaniem naszego Czytelnika, pojazdy przejeżdżają w tym miejscu przez chodnik, prawie że zahaczając o sygnalizację miejską. - Teren miejski zielony jest traktowany jak parking - uważa mieszkaniec Torunia. Jak mówi, wielokrotnie zgłaszał sprawę do odpowiednich służb. Niestety, zdaniem naszego Czytelnika nie są one w stanie nic zrobić. Zwróciliśmy się w tej sprawie do rzecznika Straży Miejskiej w Toruniu. - Przedsiębiorca prowadzący działalność przy ulicy Kniaziewicza 34 ma zgodę właściciela terenu przyległego bezpośrednio do jego działki na pozostawianie tam naprawianych pojazdów - informuje Jarosław Paralusz. Co z pozostałą częścią terenu, która należy do miasta? - Według oświadczenia właściciela warsztatu ewentualne pojazdy tam parkujące nie mają związku z prowadzoną przez niego działalnością - mówi Jarosław Paralusz. Okazuje się, że działki miejskie znajdujące się w obrębie 71 oznaczone są jako tzw. „dr”, czyli tereny z przeznaczeniem na budowę dróg.

- Brak jest podstaw prawnych do wszczęcia ewentualnego postępowania wyjaśniającego względem kierowców pozostawiających tam swoje auta w związku z podejrzeniem niszczenia zieleni. Przedmiotowy teren w chwili przeprowadzanej kontroli można określić jako nieużytek lub tzw. klepisko - mówi Jarosław Paralusz.

Oznacza to, że kierowcy mogą legalnie parkować w tym miejscu swoje samochody.

Parking nie dla ciężarówek przy ul. Polnej

Problem z niechcianymi pojazdami mają mieszkańcy północnej części Torunia. Od kilku miesięcy w okolicy ul. Polnej 8, w miejscu do tego nieprzeznaczonym, parkują ciężarówki. Jak informuje nas Czytelniczka w mailu wysłanym do redakcji, problem był zgłaszany do odpowiednich służb.

- Straż miejska oraz policja przyjeżdżają, ale kończy się to tylko mandatami - twierdzi mieszkanka osiedla przy ul. Polnej.

O sytuacji informowany był również Urząd Miasta. Liczymy na to, że magistrat szybko zajmie się sprawą. Regularnie parkujące w tym miejscu ciężarówki ograniczają widoczność i zajmują przestrzeń przeznaczoną dla samochodów osobowych.

Tragiczny stan ul. Na Zapleczu w Toruniu

W ostatnich dniach na pogotowie reporterskie zgłosił się również Łukasz Jurkiewicz z firmy Fonte, która znajduje się przy ul. Na Zapleczu. Stan nawierzchni pozostawia wiele do życzenia.

- Droga jest nieprzejezdna. Jeżeli ktoś przez nią przebrnie, to już jest sukces - mówi torunianin.

Przez zły stan nawierzchni ul. Na Zapleczu tamtejsze firmy, a jest ich 40, tracą klientów. - Staramy się jeździć objazdem, ale przecież nie o to chodzi - mówi Łukasz Jurkiewicz. Jak poinformowała nas rzeczniczka MZD, Agnieszka Kobus-Pęńsko, przy ul. Na Zapleczu były wykonywane roboty kanalizacyjne. - Firma, które je realizowała, po zakończeniu prac nie przywróciła nawierzchni do stanu pierwotnego. Została wezwana do tego, aby ją odtworzyć - poinformowała nas w środę, 3 marca, rzeczniczka MZD. Niestety, do tej pory wykonawca nie spełnił swojego obowiązku. - Nie mamy żadnych informacji, kiedy to nastąpi. Wolałbym wiedzieć, czy przez najbliższe 12 miesięcy będę musiał jeździć po dziurach - mówi Łukasz Jurkiewicz.

Dodaje, że przez zły stan drogi co chwila musi oddawać jeden z firmowych samochodów do mechanika. Przedsiębiorstwa działające przy ul. Na Zapleczu szykują pismo do Prezydenta Miasta. Jak twierdzi Łukasz Jurkiewicz, wysyłane do tej pory maile nie przyniosły skutku. Właściciele firm oczekują jasnego komunikatu: kiedy coś się zmieni, a droga znów stanie się przejezdna?

Drodzy Czytelnicy! Jeśli uważacie, że powinniśmy bliżej przyjrzeć się jakiejś sprawie, piszcie na redakcja@nowosci.com.pl

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qu

"wizytowka miasta" nie jest i nie bedzie jakikolwiek rozjezdzony teren w zapomnianej dzielnicy ;] za to piekna wizytowka jest dwoch panow ktorzy sie przyssali do tego miasta i od wielu lat nieodlacznie sie z nim kojarza ;]

Dodaj ogłoszenie