Rodziny zmarłych na Covid-19 pacjentów szpitala miejskiego w Toruniu zaskarżyły umorzenie śledztwa

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Jedną ze zmarłych pacjentek (przyszpitalnej stacji dializ) była 41-letnia pani Małgorzata z Torunia.
Jedną ze zmarłych pacjentek (przyszpitalnej stacji dializ) była 41-letnia pani Małgorzata z Torunia. nadesłane
Nie ma zgody rodzin zmarłych na Covid-19 pacjentów Specjalistycznego Szpitala Miejskiego w Toruniu na umorzenie śledztwa w tej sprawie. Decyzję zaskarżono do sądu. -Prokuratura sprawę umorzyła nie powołując biegłych, czego wszyscy pokrzywdzeni oczekiwali - podkreślają adwokaci Jan Olszak i Michał Wiechecki.

Zobacz wideo: W restauracji zapłacimy teraz więcej

Sprawa jest niezwykle bolesna - zarówno dla rodzin zmarłych, jak i szpitalnego personelu. Na początku pandemii, wiosna 2020 roku, największe ognisko zakażenia koronawirusem odkryto w Specjalistycznym Szpitalu Miejskim w Toruniu. Stwierdzono 51 zakażeń, większość na oddziale hematologii, ale były też przypadki z przyszpitalnej stacji dializ. Ciężko chorych pacjentów (niektórych po chemioterapii) transportowano do covidowego szpitala w Grudziądzu. Ostatecznie z tego grona zmarło na Covid-19 kilkanaście osób.

Umarli na Covid-19. Rodziny kontra szpital w Toruniu. Nie ma zgody na umorzenie śledztwa

O tym, że to miejska lecznica naraziła na niebezpieczeństwo pacjentów zawiadomiły prokuraturę ich rodziny. Sprawa trafiła do speckomórki badania błędów medycznych w Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku. Śledztwo toczyło się w kierunku sprowadzenia w okresie od 2 marca 2020 roku do 6 kwietnia 2020 roku niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób na terenie szpitala miejskiego w Toruniu w postaci spowodowania zagrożenia epidemiologicznego (art. 165 par. 1 pkt 1 kk).
**

Warto przeczytać

Niedawno rodziny zmarłych dowiedziały się, że postępowanie umorzono**. Powód? Brak znamion przestępstwa: nie dopatrzono się w działaniu personelu czy dyrekcji niczego, co łamałoby prawo. Tymczasem krewni zmarłych od początku alarmowali, że w ich ocenie lecznica nie była sanitarnie i organizacyjnie przygotowana do działania i tym sposobem naraziła ich bliskich na zakażenie, chorobę, a potem zgon.

-W naszej ocenie zebrane dowody są niewystarczające, a decyzja umarzająca śledztwo błędna. Przede wszystkim dlatego, że śledczy nie powołali do sprawy biegłych, np. z dziedziny epidemiologii oraz BHP, a wnosiliśmy o to. Dopiero opinie specjalistów dałyby odpowiedź na pytania o to, czy szpital przestrzegał procedur sanitarnych, a postepowanie personelu było właściwe - mówi adwokat Jan Olszak, reprezentujący rodzinę zmarłej pani Jadwigi, pacjentki hematologii.

Biedronka. Jakie produkty biorą udział w akcji?W ramach akcji możemy wybierać spośród ponad 170 produktów. Wśród nich m.in. kremy do twarzy takich marek jak Nivea czy Garnier, woda perfumowana Mix Playboy czy mgiełka do ciała Tutti Frutti. Pełną listę artykułów, które biorą udział w akcji, znajdziecie w regulaminie dostępnym tutaj. Zzakupione kosmetyki czy perfumy nie podlegają zwrotowi.

Biedronka rozdaje perfumy i kosmetyki za darmo. Oto szczegół...

Adwokat Michał Wiechecki, reprezentujący z kolei krewnych zmarłej 41-letniej pani Małgorzaty (była pacjentką stacji dializ) dodaje, że w tak bolesnej sprawie postępowanie powinno być absolutnie wyczerpujące. Trudno o takim mówić, gdy nie powołano do sprawy biegłych, a ograniczono się do zasięgnięcia "informacji" specjalisty. - Stąd nasz głęboki brak zgody na umorzenie i zażalenie już złożone, za pośrednictwem prokuratury, do Sądu Okręgowego w Toruniu - mówi.

Informacja to nie opinia biegłego. Jak oceni umorzenie sąd?

Przypomnijmy, że gdańscy śledczy w tej sprawie przenalizowali dokumentację i przesłuchali świadków, w tym pracowników lecznicy i kadrę zarządzającą. W decyzji umarzającej powołali się też na informację specjalisty, dotyczącą procedur epidemiologicznych. -Ale nie jest to dowód w postaci opinii biegłego w rozumieniu karnym - podkreśla adwokat Jan Olszak.

Zobacz także

Zażalenia na prokuratorskie umorzenie sprawy złożyli już, w imieniu pokrzywdzonych rodzin zmarłych, przynajmniej dwaj wymienieni wyżej pełnomocnicy prawni. Teraz oczekiwać będą na termin posiedzenia, który wyznaczy Sąd Okręgowy w Toruniu. Liczą na to, że w jego trakcie będą mogli przedstawić swoje argumenty.

-Gdy z wysokim prawdopodobieństwem można stwierdzić, że 41-letnia kobieta - taka jak właśnie zmarła pani Małgorzata z Torunia, której rodzinę reprezentuję - została zarażona koronawirusem w szpitalu, a potem zmarła, to sprawa jest niezwykle poważna. A biorąc pod uwagę skalę problemu, czyli liczbę zakażonych i zgonów, nie powinno być wątpliwości, że zasługuje na wyczerpujące wyjaśnienie okoliczności - kończy adwokat Michał Wiechecki.

Podkreślmy, że dyrekcja toruńskiej lecznicy kilkakrotnie publicznie zapewniała, że przestrzegała i przestrzega reżimu sanitarnego, a moment wykrycia pierwszego zakażenia koronawirusem skutkował natychmiastowym wdrożeniem procedur zalecanych przez WHO i sanepid. Winna żadnych zaniedbań się nie czuje.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A gdzie dorabia teraz żona ŚCIERWA?

G
Gość

ostatecznie sprawą zajmie się ziobro(niesamowite ścierwo),które ogłosi, ŻE....

G
Gość
26 maja, 10:02, Gość:

Pieniadz nie smierdzi ! Polak jak wyczuje mozliwosc zdobycia kasy to nie popusci !!

W żadnym innym szpitalu w Polsce nie doszło do aż tylu jednorazowych zakażeń i w efekcie zgonów jak w tym przypadku. Już sam rachunek prawdopodobieństwa wyklucza przypadek.

G
Gość

Pieniadz nie smierdzi ! Polak jak wyczuje mozliwosc zdobycia kasy to nie popusci !!

Dodaj ogłoszenie