Tłum złych mężatek

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
To było krzywdzące prawo - orzekł Trybunał Konstytucyjny i umożliwił mężatkom domaganie się zaliczek alimentacyjnych za lata 2005-2008.

To było krzywdzące prawo - orzekł Trybunał Konstytucyjny i umożliwił mężatkom domaganie się zaliczek alimentacyjnych za lata 2005-2008.

Dlaczego ustawa o zaliczce alimentacyjnej była zła? Bo przyznawała prawo do 170-300 zł miesięcznie na dziecko, którego rodzic alimentów nie płaci, tylko osobom samotnym. Kobiety, bo to o nie głównie chodzi, które na nowo ułożyły sobie życie wychodząc za mąż, do pieniędzy prawa nie miały.

- Nie mogłam tego podarować, dlatego wykułam na blachę przepisy, nocami surfowałam po Internecie i pisałam odwołania: do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, sądu, ministerstw, Trybunału Konstytucyjnego. Nie mogłam pogodzić się z tym, że stworzenie dla moich dzieci rodziny ma pozbawiać je pomocy państwa - mówi Bożena Brodzińska-Jabłońska, matka czwórki dzieci z Torunia.

To jedna z trzech kobiet w Polsce, której sądowe perypetie trafiły do Trybunału Konstytucyjnego. Dwa pozostałe przypadki przysłały sądy z Łodzi i Gdańska. Wszystkich trzem matkom urzędnicy odmówili zaliczek, bo nie były samotne. Na podstawie tych spraw sędziowie trybunału orzekli 7 lipca, że przepisy były niezgodne z konstytucją i krzywdzące dla rodzin. Otworzyli tym samym pole do składania skarg na odmowne decyzje urzędników od września 2005 do lipca 2008 roku. Niestety, zgodnie z przepisami, tylko na miesiąc. Wczoraj minął termin.

<!** reklama>- Wydaliśmy 250 odmownych decyzji. Skarg dostaliśmy około 30. Może jeszcze jakieś wpłyną pocztą - mówi Kamila Popiela z wydziału świadczeń rodzinnych w Toruniu. W innych rejonach jest jeszcze gorzej.

Dlaczego tak mało kobiet domaga się zaległych pieniędzy? - Bo informacje o tej możliwości zbyt późno przekazało Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Można się domyślać, że nie zależało mu na kolejce słusznie domagających się zwrotu pieniędzy - mówi Daria Cieplik, toruńska działaczka, która walczyła z zmianę przepisów i przywrócenie Funduszu Alimentacyjnego.

Toruńscy urzędnicy, w porównaniu z innymi, szybciej przekazali kobietom informacje, udostępnili także wzór skargi. Niestety, i tak zbierają cięgi.

- Bardzo dużo kobiet mężatek przychodzi z pretensjami. Są złe, że kiedyś poinformowaliśmy je, iż w świetle prawa nie mają prawa do zaliczki alimentacyjnej. Nie złożyły więc wniosków, nie dostały od nas odmowy i nie mogą ubiegać się o zwrot pieniędzy - mówi Kamila Popiela. - Nigdy nikomu nie zabranialiśmy składać papierów, jedynie informowaliśmy o stanie prawnym.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie